„Ten temat do was nie należy”. Amerykańska samorządność w upały
Amerykańskie miasta coraz częściej próbują prowadzić własną politykę: podnosić płace, chronić lokatorów, regulować pracę w upale, wspierać osoby LGBT i ograniczać emisje. Republikańskie władze stanowe odpowiadają na to ustawami, które odbierają samorządom prawo do działania.
Spór o preemption, czyli zajęcie pola przez władzę wyższego szczebla pokazuje, że w USA lokalna demokracja bywa akceptowana tylko do chwili, gdy mieszkańcy wybiorą inaczej niż większość w stolicy stanu.
W Teksasie upał wchodzi w beton, w kask oraz w płuca i w kark człowieka, który od siódmej rano pracuje na budowie i sam siebie przekonuje, że jeszcze chwilę wytrzyma. Dlatego Austin i Dallas wprowadziły kilka lat temu lokalne przepisy gwarantujące robotnikom przerwy na wodę.
Kilka minut odpoczynku, łyk wody, chwila poza słońcem. Elementarna ostrożność w stanie, gdzie letnia praca na zewnątrz potrafi zagrażać zdrowiu i życiu.

Komentarze