To Święczkowski nakazał śledztwo, w którym przesłuchano Pełczyńską-Nałęcz do sprawy 776 złotych
OKO.press ustaliło, dlaczego ministra Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz została przesłuchana w prokuraturze. Chodzi o śledztwo wszczęte w 2020 roku na polecenie Prokuratora Krajowego Bogdana Święczkowskiego. Do tej pory przesłuchano tam 595 osób, a zarzuty dostał były szef CBA Wojtunik.
Przewodnicząca Polski 2050 i ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz we wtorek, 8 września 2026 roku, wywołała małą polityczną burzę. Padło podejrzenie, że prokuratura za obecnej władzy może prowadzić przeciwko niej polityczne śledztwo i szukać tzw. haków. Podejrzenie bierze się stąd, że Pełczyńska-Nałęcz nie jest w dobrych relacjach z premierem Donaldem Tuskiem i zdarza jej się krytykować własny rząd.
Ministra wywołała burzę wpisem na swoim koncie na portalu X. „Wczoraj 3,5 godziny przesłuchiwała mnie prokuratura i to nie byle jaka, a regionalna. Jako świadka. Ale wszystkie (dosłownie wszystkie) pytania dotyczyły tylko mnie i mojej rodziny. Najwyraźniej jestem świadkiem w swojej własnej sprawie” – napisała ministra.
I dalej: „A czego dotyczy sprawa? Rzekomego zwrotu 770 zł VAT z czasów mojego ambasadorowania w Moskwie (nadmieniam, że osoby mieszkające poza UE, w tym polscy dyplomaci, mają prawo do takiego zwrotu). I teraz hit – istota wątpliwości jest wokół tego, czy ja aby na pewno w tym czasie mieszkałam w Rosji. Czy mam na to dowody?! Bo, jak rozumiem, sam fakt bycia ambasadorem takim dowodem nie jest”.

Komentarze