Toksyczny rok z Nawrockim. Groźniejszy niż myślisz, silniejszy niż byś chciała
Lans na prezydenta, który ratuje Polskę, naprawiając błędy Tuska. Wyrazisty jak z katechizmu przekaz ideologiczny. Przemocowy styl, głośny i sprawny mówca. Z Trumpem na jednym wózku z napisem „First”. Lider antyukraińskiej histerii. Bez kontry liberałów wchodzi w elektoraty jak w masło
W rocznicowych ocenach prezydentury Karola Nawrockiego pojawia się czasem lekceważący ton, który przypomina reakcje z czasów kampanii wyborczej 2025, kiedy wydawało się, że ktoś taki nie może zostać prezydentem. Tymczasem wyższościowe podejście i eksponowanie biograficznych kompromitacji Nawrockiego zapewne pomogło mu wygrać wybory, bo usypiało obóz Rafała Trzaskowskiego (inna rzecz, czy obudzony zdziałałby więcej) i mobilizowało tych wszystkich, którzy głosowali przeciw zarozumiałym elitom, które rządzą prawdziwą „po pierwsze Polską”.
Karol Nawrocki szybko wykluł się z PiS-owskiego jajka, otrzepał piórka i nauczył się sprawnie piać i gdakać,
a także dziobać co popadnie, a popada zwykle Tusk i jego rząd.

Komentarze