Trump rozkłada czerwony dywan przed Xi. Nowy rozdział w relacjach czy tylko wielki spektakl?
Odkąd Donald Trump pierwszy raz odwiedził Pekin podczas pierwszej kadencji w 2017 roku chińskie PKB urosło o połowę; amerykańskie w tym samym czasie urosło o jedną piątą. Sposób podjęcia przywódcy Chin w Waszyngtonie pokazuje, że Trump modyfikuje podejście do największego rywala.
Nie milkną komentarze po zeszłotygodniowej wizycie przywódcy Chin Xi Jinpinga i jego żony Peng Liyuan w Waszyngtonie.
W poniedziałek 28 września dziennik „Financial Times” poinformował, że USA i Chiny zdecydowały się na utworzenie preferencyjnego reżimu celnego, obejmującego handel towarami „niewrażliwymi” o wartości 60 mld dolarów. Niższymi stawkami celnymi objęty będzie amerykański eksport do Chin o wartości 30 mld dol. i chiński eksport do USA do tej samej kwoty.
Chińska lista towarów obejmuje ponad 1600 produktów, w tym wyroby rolne i spożywcze, których sprzedaż jest jednak stosunkowo mało istotna dla wzajemnej wymiany. Chodzi bowiem o schłodzone foie gras, sierść króliczą, delfiny (do hodowli), czy... wielbłądy. Amerykańska jest znacznie krótsza i nieco bardziej pragmatyczna. Liczy 77 pozycji, ale są na niej foteliki dziecięce, golarki elektryczne czy haczyki wędkarskie.

Komentarze