Trump poświęci Hegsetha? Po wyborach minister wojny może stracić posadę
Modlił się o przemoc, chciał transmitować egzekucję. Pete Hegseth przetrwał kolejne skandale, ale może nie przetrwać wyborczego rachunku za wojnę z Iranem. Na Kapitolu słyszę, że Trump już szuka jego następcy. Bo potrzebuje kogoś, na kogo zrzuci odpowiedzialność za własne decyzje
Weterani z Colorado Springs są wściekli na wojnę z Iranem. W tym mieście armia jest częścią rodzinnych biografii, gospodarki i politycznej tożsamości. Gdy pretensje do rządzących zgłaszają ludzie, którzy sami służyli, republikanom trudniej zbyć je oskarżeniem o brak szacunku dla żołnierzy.
W piątym okręgu Kolorado republikański kongresmen Jeff Crank mierzy się z Jessicą Killin, byłą kapitan wojsk lądowych. Demokraci próbują zdobyć mandat z regionu, w którym nigdy wcześniej nie wygrali. Crank pozostaje faworytem, ale Cook Political Report ocenia jego przewagę już tylko jako umiarkowaną. Wojna otwiera opozycji drogę do wyborców, dla których głos na demokratę był dotąd czymś trudnym do wyobrażenia. Zagrożenie mandatu w takim okręgu pokazuje Białemu Domowi, jak kosztowna może być wojna. Zmiana w Pentagonie mogłaby być pierwszą próbą odpowiedzi na gniew wyborców.
Osoba pracująca na Kapitolu mówi mi, że Trump już szuka następcy szefa Pentagonu. To jeszcze nie informacja o podjętej decyzji, ale minister wojny Pete Hegseth wyrasta na pierwszego kandydata do poświęcenia po midtermach. Dotąd chroniła go lojalność wobec prezydenta. Teraz staje się wygodnym adresatem zarzutów, bo firmował wojnę i obiecywał zwycięstwo. Trump bardzo będzie chciał oddzielić własną decyzję o rozpoczęciu konfliktu od sposobu jego prowadzenia. Hegseth swoim zachowaniem mu to ułatwia.

Komentarze