14 lipca 2021

Trybunał Konstytucyjny pod kierunkiem Piotrowicza orzekł: w Polsce nie obowiązują postanowienia TSUE

Trybunał Konstytucyjny pod przewodnictwem Stanisława Piotrowicza orzekł, że postanowienia Trybunału Sprawiedliwości UE o ustroju sądów w Polsce są niezgodne z polską konstytucją. A w trakcie rozprawy TSUE takim postanowieniem zawiesił Izbę Dyscyplinarną w SN

Co się wydarzyło? 14 lipca w Trybunale Konstytucyjnym od 10:00 do 16:00 trwała rozprawa w sprawie P 7/20 z wniosku Małgorzaty Bednarek z Izby Dyscyplinarnej w Sądzie Najwyższym. Składowi TK przewodniczył sędzia Stanisław Piotrowicz, wcześniej poseł PiS.

Sprawa dotyczyła tego, czy w Polsce zgodne z konstytucją jest wykonywane postanowień Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej dotyczące ustroju i właściwości polskich sądów.

Dlaczego Izba Dyscyplinarna skierowała wniosek do TK? Wniosek Izby Dyscyplinarnej skierowano do TK 9 kwietnia 2020 roku, dzień po tym, jak Trybunał Sprawiedliwości UE, na kanwie skargi Komisji Europejskiej przeciwko polskiemu rządowi w związku z systemem dyscyplinowania sędziów, wydał postanowienie "zawieszające" działanie Izby Dyscyplinarnej w sprawach dyscyplinarnych sędziów.

Co wydarzyło się w trakcie obrad TK? W trakcie rozprawy o godz. 15:00 Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej poinformował, że postanowieniem wiceprzewodniczącej TSUE sędzi Rosario Silvy de Lapuerta Izba Dyscyplinarna w Sądzie Najwyższym nie może działać w sprawach sędziów - aż do wydania przez TSUE wyroku w sprawie ze skargi Komisji Europejskiej przeciwko polskiemu rządowi na tzw. ustawę kagańcową. Skargę Komisja wniosła pod koniec marca wraz z wnioskiem o wydanie zabezpieczenia w postaci "zawieszenia" działań Izby Dyscyplinarnej.

O 16:30 Trybunał Konstytucyjny przychylił się do wniosku Małgorzaty Bednarek z Izby Dyscyplinarnej i orzekł, że obowiązywanie takich postanowień TSUE w Polsce jest niezgodne z polską konstytucją.

Na rozprawie takie rozstrzygnięcie popierali przedstawiciele innych uczestników postępowania: Prezydenta, Sejmu, Ministra Spraw Zagranicznych, Prokuratora Generalnego.

Stanowisko Ministra Spraw Zagranicznych przedstawiał m.in. były kandydat PiS na Rzecznika Praw Obywatelskich Piotr Wawrzyk. Stanowisko Sejmu reprezentowali posłowie PiS Arkadiusz Mularczyk i Marek Ast.

Sprzeciwiał mu się tylko Rzecznik Praw Obywatelskich. Stanowisko RPO na rozprawie przedstawiali RPO dr. hab. Adam Bodnar, zastępca RPO dr hab. Maciej Taborowski i specjalista w Biurze RPO, dr Paweł Filipek. Prawnicy z Biura RPO, podobnie jak dzień wcześniej, dzielnie bronili pozostania Polski w porządku prawnym UE.

Co zmienia postanowienie TSUE? Na mocy postanowienia TSUE z 14 lipca, Izba Dyscyplinarna nie może działać nie tylko w sprawach dyscyplinarnych sędziów - czego nie mogła robić już na podstawie wcześniejszego postanowienia TSUE z 9 kwietnia 2020 roku - ale wszystkich dotyczących sędziów, w tym sprawach immunitetowych.

Władze obchodziły postanowienie TSUE z kwietnia 2020 roku, prowadząc wobec broniących zasad państwa prawa w Polsce sędziów postępowania karne, a nie dyscyplinarne. Izba Dyscyplinarna rozstrzygała kwestie immunitetów sędziów Beaty Morawiec, Igora Tulei, sędziego Sądu Najwyższego Włodzimierza Wróbla.

Co jeszcze się wydarzy? W czwartek 15 lipca o 09:30 Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej ogłosi długo wyczekiwany wyrok w sprawie ze skargi Komisji Europejskiej przeciwko polskiemu rządowi z października 2019 roku na zmieniony przez PiS model odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów (obowiązujący przed 14 lutego 2020 roku, kiedy weszła w życie ustawa kagańcowa, zaskarżona przez KE w marcu 2021 roku).

15 lipca TSUE najprawdopodobniej orzeknie, że ten system, w tym Izba Dyscyplinarna, jest sprzeczny z prawem unijnym.

Tego samego dnia o godzinie 13:00 Trybunał Konstytucyjny w składzie, któremu przewodniczy prezes Julia Przyłębska, będzie po dwudniowej przerwie rozstrzygał sprawę z wniosku premiera Mateusza Morawieckiego. Może orzec, że w Polsce nie obowiązują wyroki Trybunału Sprawiedliwości UE dotyczące niezawisłości sądów.

Wyjaśnialiśmy to szczegółowo w OKO.press:

Czy czeka nas prawny polexit? Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar na rozprawie wyjaśniał, że wyrok TK zakazujący stosowania w Polsce orzeczeń TSUE będzie godził w samo serce prawa Unii, a także może doprowadzić do wyłączenia polskich sądów spod unijnych wymogów niezawisłości sądów oraz niezależności i bezstronności sędziów. To z kolei doprowadzi do naruszenia unijnych zasad skutecznej ochrony sądowej i rządów prawa. Co będzie niemożliwe do naprawienia.

Jeśli oddalamy się od UE, dokąd zmierzamy? Taki wyrok TK oznaczałby, że polski konstytucjonalizm rozwija się w kierunku znanym z putinowskiej Rosji. W 2020 roku wpisano tam do konstytucji, że jeśli rosyjski sąd konstytucyjny orzeknie, że wyrok międzynarodowego trybunału jest sprzeczny z rosyjską konstytucją, to nie obowiązuje w Rosji.

Jak wyglądała rozprawa 14 lipca? Podobna do atmosfery dobrze znanej byłemu posłowi PiS Piotrowiczowi z Sejmu. Czyli napięta.

Oprócz Piotrowicza w składzie TK zasiadali sędzia TK Bartłomiej Sochański (sprawozdawca), sędzia TK Zbigniew Jędrzejewski, sędzia TK Jakub Stelina oraz zasiadający w TK "dubler" Justyn Piskorski.

O wyłączenie Piskorskiego ze składu wnioskował, bez skutku, RPO Adam Bodnar. RPO powołał się na głośny wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 7 maja 2021 w sprawie Xero Flor przeciwko Polsce. ETPCz orzekł, że polski TK w składzie, w którym zasiada osoba powołana na miejsce już prawidłowo obsadzone (tzw. dubler), nie spełnia kryteriów sądu ustanowionego ustawą w rozumieniu Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.

Być może ten wniosek był jednym z powodów, dla którego Justyn Piskorski atakował w czasie rozprawy Adama Bodnara, zastępcę RPO, dr. hab. Macieja Taborowskiego, specjalistę z Biura RPO, dr. Pawła Filipka.

Zachęcił go do tego swoim wcześniejszym zachowaniem Stanisław Piotrowicz, który po 1,5 godzinie obrad, rozsierdzony, przerwał (znakomite!) wystąpienie dr. Filipka i zarządził przerwę.

Znakomita część rozprawy dotyczyła nie meritum sprawy, ale ataków na prawników z Biura RPO, które po kolei przeprowadzali przedstawiciele stron.

W sondażu OKO.press 65 procent badanych było zdania, że niewłaściwe jest, aby w TK zasiadały osoby, które niedawno były czynnymi politykami. Tego zdania było aż 77 procent ankietowanych w wieku 30-39 lat i 73 procent badanych w najmłodszej grupie wiekowej 18-29 lat.

Nagrania z rozprawy w TK można zobaczyć na stronie Video-KOD: część 1, część 2 oraz ogłoszenie sentencji i ustnych motywów wyroku.

Udostępnij:

Anna Wójcik

Pisze o praworządności, demokracji, prawie praw człowieka. Prowadzi Archiwum Osiatyńskiego i Rule of Law in Poland. Doktor nauk prawnych. Badaczka w Polskiej Akademii Nauk, Rethink.CEE fellow think tanku The German Marshall Fund oraz Re:Constitution Fellow.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne