Uczynili Afrykę znów wielką
Podjęta niemal jednogłośnie decyzja krajów ONZ, by nowym standardem kartograficznym uczynić model Equal Earth zamiast odwzorowania Merkatora, może się wydawać wyłącznie symbolicznym gestem. Dla krajów Afryki to jednak przejaw sprawiedliwości i pokaz dyplomatycznej siły.
Gdyby nie niezbędnik kibica piłkarskich mistrzostw świata z 2006 roku, pierwszego i jedynego jak dotąd mundialu, na który zakwalifikowała się reprezentacja Togo, pewnie dziś nie potrafiłbym wskazać tego kraju na mapie. W atlasie czy Google Maps wygląda na wąziutki pasek ziemi, wciśnięty między Ghanę, Burkinę Faso i Benin, ze skrawkiem wybrzeża wychodzącym na Atlantyk. Stwarza pozory mikro-państewka.
A w rzeczywistości? Gigantem może i nie jest, ale przecież ma ponad 9 milionów mieszkańców, sawanny, góry i laguny, a z południa na północ rozciąga się na 540 kilometry – to tyle samo, co niemała w naszym wyobrażeniu Białoruś.
To właśnie Togo stało się głównym orędownikiem projektu, by zmienić niepisany standard kartograficzny, obowiązujący od ponad czterech wieków. 4 września złożona przez ten kraj rezolucja została niemal jednogłośnie przyjęta na forum Zgromadzenia Ogólnego Organizacji Narodów Zjednoczonych. Zachęca ona kraje członkowskie do wycofywania z użycia map świata opartych na odwzorowaniu Merkatora na rzecz takich, które adekwatnie przedstawiają powierzchnię poszczególnych lądów.

Komentarze