0:00
0:00

0:00

06 sierpnia 2026

Stłoczone w zbiornikach, zabijane lodowatą wodą. Tak miała wyglądać przemysłowa hodowla ośmiornic

przeczytasz w 7 minut

Firma Nueva Pescanova, hiszpański gigant na rynku owoców morza, planowała otwarcie pierwszej przemysłowej hodowli ośmiornic. W porcie w Las Palmas miała „produkować” 3 tysiące ton mięsa rocznie. Po pięciu latach walki organizacje zajmujące się prawami zwierząt ogłaszają sukces: hodowla nie powstanie. Jednak inwestor nie chce rezygnować ze swojego pomysłu

Google News

Miała „produkować” rocznie milion ośmiornic. Zwierzęta miały żyć w stłoczeniu, w tysiącu zbiorników na dwóch piętrach. Tak powstawałby „produkt premium”, co roku 3 tysiące ton mięsa dla gastronomii. Hiszpańska firma Nueva Pescanova chciała stworzyć pierwszą na świecie przemysłową hodowlę ośmiornic. Od pięciu lat broniła swojego pomysłu na biznes, nie zważając na protesty obrońców zwierząt, ekspertów od dobrostanu i mieszkańców Gran Canarii, gdzie miała powstać ferma.

– Wreszcie możemy ogłosić sukces. Firma oficjalnie wycofała się z planów budowy fermy ośmiornic w porcie Las Palmas – mówi w rozmowie z OKO.press Agata Wiencis, menadżerka kampanii w Compassion in World Farming Polska. Choć Nueva Pescanova argumentuje, że chodzi wyłącznie o powody biznesowe i regulacyjne – a nie o dobrostan zwierząt – obrońcy ośmiornic świętują.

– Jeszcze przed tą decyzją, tylko w ciągu sześciu ostatnich tygodni, zmobilizowaliśmy dziesiątki tysięcy osób do wysłania maili do władz portu, apelujących o zamknięcie wniosku o budowę fermy. Wcześniej nasz list otwarty w tej sprawie poparło 130 organizacji pozarządowych oraz naukowców i naukowczyń. Opublikowaliśmy trzy raporty dotyczące m.in. wpływu takiej fermy na dobrostan ośmiornic, środowisko morskie oraz życie lokalnej społeczności. Skutki, jak można się domyślać, byłyby katastrofalne – podkreśla Agata Wiencis.

Ten artykuł dostępny jest tylko dla wspierających OKO.press. Rozpocznij subskrypcję.

Już wspierasz? na swoje konto.

Rozpocznij subskrypcję i wesprzyj OKO.press!

Aby uzyskać dostęp do wszystkich treści, rozpocznij subskrypcję za kwotę minimalną. Każda większa to dla nas nieoceniona pomoc i okazja, aby podziękować Ci w wyjątkowy sposób. Doceniamy każdą formę wsparcia. Więcej dowiesz się tu.

Wspierasz nas inaczej?

Daj nam znać, doceniamy każdą formę wsparcia

Przelew
PIT
PayPal

Jak to działa?

Wspieracie nas w różny sposób: płatnością kartą, BLIKIEM, przelewem tradycyjnym, przekazując nam 1,5% swojego podatku - a my każde wsparcie chcemy docenić. Tam, gdzie nie widzimy tego systemowo - czekamy na Wasz sygnał.

Aby potwierdzić Twoje wsparcie:

  1. Zaloguj się na swoje konto lub załóż konto, jeśli jeszcze go nie masz.
  2. Przejdź do zakładki Subskrypcja na swoim profilu.
  3. Wypełnij krótki formularz – poprosimy Cię o dane potrzebne do weryfikacji.
  4. Po potwierdzeniu wpłaty otrzymasz od nas powiadomienie.

Dzięki Tobie możemy nadal działać. Dziękujemy za wsparcie!

Ten artykuł dostępny jest tylko dla wspierających OKO.press. Rozpocznij subskrypcję.

Na zdjęciu Katarzyna Kojzar
Katarzyna Kojzar

Dziennikarka, reporterka, redaktorka, współkierowniczka działu społeczno-gospodarczego (razem z Jakubem Szymczakiem). Zarządza również pracą zespołu klimatycznego. W OKO.press zajmuje się przede wszystkim prawami zwierząt, ochroną rzek, lasów i innych cennych ekosystemów, a także sprawami dotyczącymi łowiectwa, energetyki i klimatu. Absolwentka Uniwersytetu Jagiellońskiego i Polskiej Szkoły Reportażu, laureatka Polsko-Niemieckiej Nagrody Dziennikarskiej im. Tadeusza Mazowieckiego za reportaż o Odrze i nagrody Fundacji Polcul im. Jerzego Bonieckiego za "bezkompromisowość i konsekwencję w nagłaśnianiu zaniedbań władz w obszarze ochrony środowiska naturalnego". Urodziła się nad Odrą, mieszka w Krakowie.

Komentarze