"Nie będę demolował interesów z Ministerstwem Sprawiedliwości, dlatego, że wisi na tym twoja pensja, twoja pensja i jeszcze pensje 25 innych osób" – mówił na zebraniu z pracownikami Wirtualnej Polski jej wiceszef Tomasz Machała. Wspólne "interesy" oznaczają cenzurę, konsultowanie artykułów z żoną Ziobry oraz pisanie tekstów promujących ministra i jego ludzi

„Zostaniesz zapamiętany przez reguły, które złamiesz. (…) Jeśli coś robisz, zwłaszcza coś innowacyjnego, to będziesz krytykowany. Jest tylko jedna sytuacja gorsza od tej, gdy o tobie mówią. Ta, gdy o tobie nie mówią” – objaśniał Tomasz Machała w wywiadzie dla branżowego serwisu Wirtualne Media (na grafice wyżej – ze Zbigniewem Ziobrą i żoną ministra Patrycją Kotecką).

Odnosił się do zarzutu, że portal naTemat.pl, któremu szefował od 2012 roku, „słabo oznaczał materiały sponsorowane” i stosował reklamę natywną (np. lokowanie produktu, materiały sponsorowane), której przeciętny czytelnik może nie odróżniać od artykułów dziennikarskich. Do historii przeszedł artykuł reklamujący parówki Orlenu, opublikowany w dziale popkultura naTemat.

Z Wirtualnymi Mediami Machała rozmawiał latem 2016 roku. Właśnie przenosił się z naTemat.pl do Wirtualnej Polski. Najpierw zostaje „dyrektorem zarządzającym obszarem wiadomości i biznesu”, a trzy miesiące później awansuje na stanowisko wiceprezesa ds. wydawniczych. Od tej pory podlegają mu wszystkie redakcje Wirtualnej Polski, od strony głównej po serwisy plotkarskie. Ma także rozwijać reklamę natywną.

Według relacji byłych i obecnych pracowników Wirtualnej Polski, z którymi rozmawiało OKO.press, w nowej redakcji Machała poszedł jeszcze o kilka kroków dalej niż w naTemat.

WP nie ogranicza się już tylko do publikacji artykułów reklamujących towary, lecz promuje Ministerstwo Sprawiedliwości i ludzi Zbigniewa Ziobry.

Kilka miesięcy temu, na spotkaniu z pracownikami portalu Machała tłumaczył, że Wirtualną Polskę wiąże z Ministerstwem Sprawiedliwości „wiele interesów”. I że nie będzie demolował tych „interesów”, bo „wiszą na tym” pensje pracowników WP.

W praktyce „interesy” z resortem oznaczają z jednej strony cenzurę i blokowanie artykułów krytycznych wobec Ziobry, z drugiej – pisanie pod fikcyjnymi nazwiskami tekstów-laurek o ministerstwie. Z naszych ustaleń wynika także, że

dziennikarze WP musieli kontaktować się z żoną Ziobry i ludźmi z jego otoczenia, by ustalać ostateczne wersje artykułów o resorcie i ministrze.

Żoną Zbigniewa Ziobry jest Patrycja Kotecka, była dziennikarka (więcej o Koteckiej w dalszej części tekstu).

W efekcie publikacji Onetu do dymisji podaje się zaangażowany w hejterski proceder wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak, a Sejm głosuje nad wotum nieufności dla Ziobry.

Afera okrzyknięta jako „Piebiak Gate”, to jedna z najgłośniejszych dziennikarskich spraw 2019 roku, marzenie każdej redakcji.

Wrzesień 2019. Siedziba Wirtualnej Polski, największego – obok Onetu – portalu internetowego w Polsce.

Atmosfera jest nerwowa. Wiadomo, że jeden z dziennikarzy WP dostał cynk o hejterach w resorcie sprawiedliwości przed publikacją Onetu, ale nie napisał o tym tekstu.

Tomasz Machała, wiceprezes i redaktor naczelny WP zwołuje zebranie dziennikarzy i wydawców. Chociaż odbywa się ono w małym gronie, jego przebieg będzie wkrótce znany większości pracowników redakcji.

Machała wyjaśnia na czym polegają relacje WP i Ministerstwa Sprawiedliwości. Mówi, że dla niego – człowieka odpowiedzialnego zarówno za teksty, jak i sprawy biznesowe – ta

Dziennikarz. Wcześniej w „Gazecie Wyborczej” i „Newsweeku”. W 2018 r. nominowany do nagrody Grand Press w kategorii „News” za cykl tekstów o nieprawidłowościach w Funduszu Sprawiedliwości.


Komentarze

  1. Jarle Knudsen

    TVPiS, Polszmat, WP- tak powoli krok po kroku bolszewia #dojnazmiana przejmuje kontrole na wolnymi mediami. :O(
    .
    Ujawnienie prawdy o niekompetencji, amatorszczyźnie, bylejakości, bezmyślności rzadu PiS, upokarza i uderza w “dumny naród Polski”, któremu najbardziej na świecie należy się szacunek, bo właśnie “wstaje z kolan”. Ale jeśli się o jakiejś aferze czy skandalu nie poinformuje, to z pewnością następstwa znikną samoistnie, bo to, o czym się nie mówi – nie istnieje.
    .
    Jak się poniesie całkowitą klęskę, to hałaśliwie należy sławić swoje zwycięstwo (1:27, 21:27, 19:34), duża szansa, że część uwierzy. A ci, którzy nie uwierzą, nie odważą się owego zwycięstwa podważać, bo zostaną natychmiast obrzuceni błotem, opluci oraz osobiście zdyskredytowani i zniesławieni przez rządowa machine propagandowa wspierana przez hordy trolli internetowych z Ministerstwa Prawdy (err… Sprawiedliwości).

  2. Grzegorz Nowak

    Jak widać dalej pogrążamy się w degrengoladzie w branżach o uznawanych tzw. zawodach zaufania społecznego. Wkrótce, a może już teraz obiektywne zdefiniowanie zawodu dziennikarza bedzie bardzo kłopotliwe.

  3. Franek Dekoduj

    Dobrze że przypomnieliście obiektywny i rzetelny oraz całkowicie apolityczny portal naTemat.pl należący do Tomasza Lisa. W czasie rządów PO portal ten skutecznie patrzył rządzącym na ręce. Stąd zapewne wzięła się afera parówkowa. OKO też jest skrajnie apolityczne. Jako pierwsze medium podjęło np. temat fundacji Państwo Prawa

  4. Wojciech Stachowiak

    Popieram takie demaskujące teksty w całej rozciągłości. Trzeba upubliczniać i piętnować sprzedawczyków, kolaborantów i konformistów z WP. Od dzisiaj nie czytam strony internetowej na WP !!!!!

  5. Marcin Benedykt

    Tego typu ustalenia dają namiastkę czemu by miała służyć tzw "repolonizacja mediów", o której słyszymy co jakiś czas z kręgów rządowych.

    Tak samo jak tzw "reforma sądownictwa" nie jest tym, za co w oficjalnym przekazie rządowym uchodzi.

    Ta władza całkowicie świadomie dąży do uzyskania politycznej kontroli nad mediami, sądami i najlepiej nad każdym wycinkiem życia publicznego. To jest po prostu orbanizacja i erdoganizacja państwa. Smutne jest to, że ciągle tak wiele osób kupuje zastępczą propagandę rządu, że motywacje i cele są zupełnie inne…

  6. Olo Dżej

    Ale hańba, WP też okazuje się reżimowym ściekiem. Dziękuję ale wysiadam z tego syfu… FB już skasowałem teraz z WP rezygnuję. PiS tak zaktywizował swoją szczujnie, że odczuwam co raz większe obrzydzenie do korzystania z internetu.

  7. Anna Wasilewska

    Tekst z cyklu :
    "Fakty, opinie, kontrowersje", interesujący i bulwersujacy z uwagi na komentarze!
    Jest dobrze… Bo jednak o nich się mówi.
    Dziękuję redakcji OKO press
    (oczywiście, że piszę się Opus Dei) 😙

  8. Wojtek K

    Poświęcanie uwagi Zeru jest ważne, tylko po co, skoro nie trzeba znać faktów, żeby wiedzieć, jak to biega. "Money make the world go 'round!"
    Zibi: make love with Pati , not war with us!

  9. Katarzyna Mostowska

    Zaczyna być lekko, bo lekko ale optymistycznie. Pamiętam te czasy, kiedy mówiło się "czym gorzej, tym lepiej". Jakieś 35 lat temu. Że co? Ziemniaki na polach gniją, bo mokro! Cały wagon SKMki z Gdańska do Gdyni głośno najpierw westchnął "ale będzie głód" a za chwilę głośno sie roześmiał (oczywiście nie wagon a pasażerowie). Teraz też nikt specjalnie się nie martwi, że ceny idą w górę tylko się cieszymy, że się nareszcie suweren wkurzy.. I czekamy. Wtedy się doczekaliśmy to i teraz się doczekamy.

  10. Filip Babinowski

    Rzadko co mnie tak wyprowadza z równowagi jak cynizm i hipokryzja. Pani Kotecka jest do szpiku kości zakłamaną, manipulatorką. Wydane przez nią oświadczenie jest tylko potwierdzeniem stawianych w artykule tez. Najbardziej jednak martwi mnie postawa pana Machały. Zarabiać pieniądze można w rożny sposób. Niekoniecznie trzeba się zeszmacić.

  11. Marcin Adamczyk

    Brawo, OKO !. To jest dziennikarstwo. Szkoda że po drugiej stronie mamy takie przypadki jak opisane w artykule. Niektórym nawet nie jest potrzebna "centralizacja" mediów czy ich "repolonizacja" ; niektórzy sami się ograniczają jak Pan Machała. Skutkuje to totalną utratą wiarygodności dziennikarskiej. Każda władza zawsze znajdzie swoich politruków, nawet poza TVPIS. Dla niektórych przyzwoitość, poczucie misji dziennikarskiej to towar deficytowy…
    Pozdrawiam Was. Po wypłacie Was wesprę !

  12. Anna Kot

    Przygnębiające, i to bardzo. Zostaje onet. I jeszcze pytanie o niezrzeszonych w Senacie. Czyżby rządzący "przekonali ich" do siebie?
    Brawo, panie Sebastianie. Wspieram Was, i nadal będę wspierać. Trzymajcie się!

  13. Roman Mus

    A mnie to wszystko przypomina czasy towarzysza Wiesława ok. 60 lat temu. Zatem już niedługo znów rok 1970. Właściwie dlaczego historia miałaby nie powtarzać się, bo przecież wygląda na to, że nie ma dla kogo wysilać się. Jednostka to nic, dopiero zera zamieniają ją w miliony.

  14. Pawel Chabrzyk

    Dzięki Oko, dajecie nadzieję na lepsze jutro odkrywając prawdę, a nie patrząc na clickbaity tylko. Przeraża mnie to jak celny jest ten artykuł i jak nisko upadło WP, a ja je długo czytałem jako w miarę niezależne medium. Jakieś 15 minut temu wrzuciłem do artykułu \"Komisja Europejska zaskoczyła PIS…\" komentarz odnośnie tej sytuacji, krytyczny wobec WP, bez hejtu, wulgaryzmów ani prowokacji. Po prostu chciałem dać im znać, że robią źle. Kończył się hashtagiem #wstydwp. Nie znajdziecie tego komentarza – nie przeszedł moderacji, a ja dziękuję WP za potwierdzenie, że oszukuje Sami z resztą możecie to sprawdzić próbując dodaćkomentarz w tej sprawie lub takiego tam szukając. Jest Sakiewicz, TVP, bracia Karnowscy – sądzę, że jeszcze pół biedy jak są takie media, które nawet przez chwilę nie kryją się ze swoimi intencjami i stronniczością. Casus WP powinien być bardziej napiętnowany. Nie mam twittera, ale może Wy macie? #wstydwp

  15. Sławomir Kaniewski

    To co Państwo opisujecie dla wielu osób od dawna jest znane ja niejednokrotnie obserwuję wpisy t.z. dziennikarzy ,którzy chodzą na pasku PIS-u przykładem jest M.Makowski ,którego teksty zamieszczane na łamach WP są z tezą ,a przy okazji mam pretensje do stacji TVN a konkretnie do M.Łaszcz że tego osobnika często zaprasza do programu "Loża Prasowa" co powoduje że tego człowieka uwiarygadnia ,a ten z kolei bryluje po redakcjach jako komentator polityczny co uważam za kompletne nieporozumienie .Co do portalu WP. to jest to chyba największa fabryka troli ,którzy są albo na etatach tego portalu ,albo ściśle powiązani z dziennikarzami którzy publikują na tym portalu ,nie dawno obserwowałem sytuację kiedy ukazał się art. dot. K. Jachiry i zaraz po ukazaniu się publikacji nastąpił zmasowany atak obrażliwych słów pod jej adresem i co dziwne nie były one kasowane i jak można było zaobserwować ktoś z redakcji WP w sposób celowy usuwał wpisy pozytywne ,dlatego kiedy czytam Państwa publikacje to wcale mnie to nie dziwi że ten portal się już dawno zeszmacił .

Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press