Prawa autorskie: AFPAFP
24 maja 2022

Rosjanie planują bazę wojskową w Chersoniu. Ciężkie walki w Donbasie [DZIEŃ 90. NA ŻYWO]

Rosjanie kontynuują krwawą ofensywę w Donbasie. Planują też założenie bazy wojskowej w okupowanym Chersoniu. Siewierdonieck jest pod ciągłym naporem Rosjan, ewakuacja z miasta jest już praktycznie niemożliwa

Invalid Date Invalid Date

Kończymy relację na żywo z 90. dnia wojny w Ukrainie

Po kolejne informacje zapraszamy jutro rano. Oto najważniejsze wydarzenia z wtorku 24 maja:

  • Trwa rosyjska ofensywa w Donbasie. Rosji udało się zająć trzy miasteczka w obwodzie donieckim, w tym 11-tysięczny Switłodarśk. Oblężony jest strategicznie położony Łyman. W trudnym położeniu są także Siewierodonieck i Lisiczańsk. Władze Ukrainy informowały, że tylko w tym dniu w wyniku rosyjskich ostrzałów zginęło co najmniej 14 cywilów.
  • W ruinach bloku mieszkalnego w okupowanym Mariupolu znaleziono ciała 200 osób.
  • Rosja i Chiny odbyły wspólne ćwiczenia wojskowe w rejonie Morza Japońskiego. Władze Japonii uznały to za działania prowokacyjne. W tym samym dniu w Tokio na szczycie Quad przebywał z wizytą amerykański prezydent Joe Biden.
  • USA zablokują Rosji możliwość spłaty międzynarodowych długów, nie przedłużając licencji na korzystanie z amerykańskich banków. W ciągu dwóch miesięcy Rosja najpewniej zmuszona będzie ogłosić niewypłacalność po raz pierwszy od czasu rewolucji bolszewickiej.
  • Premier Węgier Viktor Orbán w liście do przewodniczącego Rady Europejskiej powtórzył, że nie zgodzi się na unijne embargo na rosyjską ropę. Władze Niemiec sugerowały, że embargo może zostać nałożone także bez udziału Węgier.
  • Przedstawiciele władz Finlandii i Szwecji polecieli do Ankary dyskutować o członkostwie w NATO. Turcja stawia tym krajom warunki - domaga się odesłania osób, które uznaje za terrorystów.
  • UE zamierza przekazać na odbudowę Ukrainy 10 mld euro - poinformowała przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. To największa pomoc dla kraju spoza wspólnoty w historii Unii.
  • Unia przekazała Ukrainie kolejnych 500 mln euro na wsparcie militarne. Tym samym wojskowa pomoc Unii dla Ukrainy wynosi już 2 mld euro.
  • Zdjęcia satalitarne pokazały rosyjskie statki transportowe w porcie w Sewastopolu w trakcie załadunku - najpewniej skradzionego ukraińskiego zboża. Na innych zdjęciach jeden ze statków cumował potem w syryjskim porcie Latakia.

Invalid Date Invalid Date

USA zablokują Rosji możliwość spłaty długów

O północy 25 maja Rosja straci możliwość spłaty swoich międzynarodowych długów za pośrednictwem amerykańskich banków. To ostatni sposób na uregulowanie miliardowych należności, jakie kraj te ma u zagranicznych inwestorów. Dla Rosji oznacza to nieuchronną niewypłacalność - po raz pierwszy od czasu rewolucji bolszewickiej.

Amerykański departament skarbu poinformował w komunikacie, że nie planuje odnawiać rosyjskiej licencji pozwalającej Moskwie na obsługę zadłużenia w bankach ulokowanych w USA: JPMorgan Chase i Citigroup. Licencję przyznano w związku z sankcjami na początku rosyjskiej inwazji w Ukrainie. Wygasa właśnie 25 maja 2022.

Jak informuje Associated Press już w ubiegłym tygodniu widać było oznaki, że USA nie zamierzają wydłużyć terminu. Sekertarz Skarbu Janet Yellen powiedziała wtedy dziennikarzom, że licencja w założeniu miała obowiązywać tylko przez jakiś czas. Było to okienko dla inwestorów, okres przejściowy, by mogli sprzedać swoje papiery wartościowe. Problemem było jedynie znalezienie nabywców.

Rosja spodziewała się takiego kroku po stronie USA, dlatego niedawno spłaciła należności za obligacje, których termin spłaty przypadał w tym miesiącu. Kolejny termin na spłatę to 23 czerwca. Wraz z 30-dniowym okresem karencji oznacza to, że do niewypłacalności Rosji dojdzie pod koniec lipca.

Rosja ostatni raz ogłosiła niemożność spłaty międzynarodowych długów w 1917 roku - upadło wtedy rosyjskie cesarstwo i powstał Związek Radziecki. Niewypłacalność (niemożność obsługi własnego zadłużenia) ogłosiła też pod koniec lat 90. podczas azjatyckiego kryzysu finansowego. Dzięki pomocy międzynarodowej wyszła jednak z kryzysu.

Niewypłacalność Rosji tym razem najpewniej nie odbije się szczególnie na światowej gospodarce. Rosja od miesięcy jest odcięta od światowych rynków finansowych, a inwestorzy spodziewali się takiego scenariusza, podobnie jak agencje ratingowe.

Invalid Date Invalid Date

Gospodarcze i wojskowe wsparcie UE

We wtorek Unia Europejska na rok zawiesiła cła na import produktów z Ukrainy. Ruch ten ma wzmocnić ukraińską gospodarkę i zmniejszyć negatywny wpływ rosyjskiej inwazji.

Tego samego dnia UE zgodziła się na przekazanie Ukrainie kolejnej transzy wsparcia w wysokości 500 mln euro. Z tego 490 mln ma pójść na zakupy sprzętu wojskowego, a 10 mln na odzież ochronną, zestawy pierwszej pomocy i paliwo. W sumie na wzmocnienie obrony kraju Unia przekazała już Ukrainie 2 mld euro.

Trwają negocjacje szóstego pakietu sankcji wymierzonych w Rosję, w tym europejskiego embarga na rosyjską ropę. Przeciwko embargu opowiada się rząd Węgier. Kolejny szczyt UE poświęcony m.in. sankcjom odbędzie się w przyszłym tygodniu - 30 i 31 maja.

Invalid Date Invalid Date

Wspólne ćwiczenia Rosji i Chin

Rosja i Chiny odbyły wspólne ćwiczenia wojskowe w rejonie Morza Japońskiego - relacjonuje amerykański dziennik "The New York Times". To pierwsze takie ćwiczenia od inwazji Rosji na Ukrainę: rosyjskie i chińskie bombowce przeleciały nad Morzem Japońskim na południe w stronę Morza Wschodniochińskiego.

Władze Korei Południowej potwierdziły, że w sumie sześć samolotów z Chin i Rosji wleciało w południowokoreańską strefę identyfikacji obrony powietrznej. Samoloty przeleciały tuż obok japońskiej przestrzeni powietrznej.

"Fakt, że działania te podjęto podczas szczytu Quad, czyni je jeszcze bardziej prowokacyjnymi niż w przeszłości" - powiedział japoński minister obrony Nobuo Kishi.

Quad to skrót od Quadrilateral Security Dialogue, czyli Czterostronnego Dialogu Bezpieczeństwa - formatu dyplomatycznego w ramach którego współpracują władze Japonii, Australii, Stanów Zjednoczonych i Indii. Przywódcy tych czterech państw, w tym prezydent USA Joe Biden, we wtorek spotkali się w Tokio. Podczas szczytu Biden powiedział, że chce powstrzymać rosnący wpływ Chin w regionie.

"Naszym zdaniem to pokazuje, że Chiny wciąż zamierzają blisko współpracować z Rosją, także w dziedzinie wojskowości. Chiny nie dystansują się od Rosji. Wręcz przeciwnie, są gotowe pomóc jej w obronie wschodnich granic, gdy trwają walki na zachodzie" - stwierdził w rozmowie z "The New York Times" wysoko postawiony amerykański urzędnik.

Rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow powiedział niedawno, że Rosja zamierzaja skupić się na rozwijaniu więzi z Chinami. Bo Zachód w związku z wojną w Ukrainie zachowuje się "po dyktatorsku".

Invalid Date Invalid Date

Ukraina: Ważą się losy naszego kraju

Ołeksandr Motuzianyk, rzecznik ukraińskiego ministerstwa obrony powiedział, że rosyjska inwazja w Ukrainie weszła w "najbardziej aktywną fazę". Poinformował, że wojska Rosji zamierzają otoczyć siły ukraińskie w miastach położonych na dwóch brzegach rzeki Doniec: Siewierodoniecku i Lisiczańsku. Dodał, że Rosjanie wciąż próbują przeprawić się przez rzekę.

"Obserwujemy najbardziej aktywną fazę pełnowymiarowej agresji, jaką Rosja prowadzi przeciwko naszemu państwu. Sytuacja na wschodnim froncie jest bardzo poważna, bo teraz być może ważą się tam losy naszego kraju" - powiedział Motuzianyk w telewizyjnym komunikacie.

We wtorek siły rosyjskie zajęły trzy miasteczka w obwodzie donieckim w tym Switłodarśk - poinformował gubernator regionu Pawło Kyryłenko.

Według Wadyma Lacha, szefa administracji wojskowej w Słowiańsku, na miasto spadły dziś rosyjskie bomby kasetowe. Obyło się bez ofiar, bo cywile zdążyli opuścić budynki mieszkalne, w które trafiły pociski.

Cztery osoby zginęły natomiast w Siewierodoniecku, gdzie wojsko Rosji ostrzelało fabrykę chemiczną Azot. W innej części miasta jedna osoba została ranna i zmarła w wyniku ran - podał gubernator obwodu ługańskiego Sierhij Hajdaj.

Trwają także nieustające próby zajęcia miasta Łyman na północy obwodu donieckiego. Więcej o sytuacji na froncie przeczytają państwo w dzisiejszym podsumowaniu Witolda Głowackiego.

Invalid Date Invalid Date

Orbán nie chce embarga

Węgierski premier Viktor Orbán poinformował, że Budapeszt nie zgodzi się na zaproponowany przez UE na początku maja szósty pakiet sankcji wymierzony w Rosję - w tym na embargo na rosyjską ropę.

W liście do przewodniczącego Rady Europejskiej Charlesa Michela Orbán napisał, że jest "mało prawopodobne", by rozwiązanie udało się znaleźć przed szycztem głów państw członkowskich UE zaplanowanym na 30-31 maja. Zasugerował, by na szczycie nie poruszano tematu sankcji.

Węgierski premier jest "przekonany", że dyskusje o pakiecie sankcji przy braku konsensusu będą "kontrproduktywne" i tylko pogłębią wewnętrzne podziały w UE, utrudniając znalezienie wyjścia.

Węgry są uzależnione od dostaw rosyjskiej ropy. Orbán wielokrotnie podkreślał, że embargo będzie "katastrofą" dla węgierskiej gospodarki. UE zaproponowała Węgrom - a także Słowacji i Czechom - wydłużenie terminu na wdrożenie embarga, jednak nie przyniosło to przełomu w negocjacjach.

Na zaproponowane przez Komisję Europejską sankcje muszą zgodzić się głowy wszystkich państw członkowskich Unii. Przewodnicząca KE Ursula von der Leyen powiedziała dziś dziennikarzom CNN, że zgoda to kwestia "tygodni" i że Bruksela "ciężko pracuje nad rozwiązaniem".

Jeszcze wczoraj na Forum Ekonomicznym w Davos niemiecki wicekanclerz i minister gospodarki Robert Habeck zapowiadał, że przełom w negocjacjach nastąpi za kilka dni. Podkreślił, że UE powinna działać solidarnie. Ale dodał, że w najgorszym wypadku embargo i tak zostanie wprowadzone - z tym że z pominięciem Węgier.

Oznaczałoby to międzyrządowe porozumienie poza strukturami UE i było słabszym politycznie gestem. Węgry odpowiadają jednak za niewielki procent importu rosyjskiej ropy do Unii, więc de facto sankcje i tak mocno uderzyłyby w rosyjską gospodarkę.

Invalid Date Invalid Date

Do Rosji, by odnaleźć Saszę

Walia uciekła z Mariupola w marcu. Z rodziną straciła kontakt, gdy leżała w szpitalu i wybuchła wojna. Była przekonana, że wszyscy zginęli - także jej malutka córeczka. W drugiej połowie kwietnia przyszedł SMS: żyją. Walia próbuje teraz odzyskać córkę. Ale do Rosji jej nie wpuszczają.

W OKO.press przejmująca relacja Krzysztofa Boczka.

Invalid Date Invalid Date

Rosja kradnie ukraińskie zboże?

Na zdjęciach satelitarnych zrobionych przez amerykańską firmę Maxar Technologies w dniach 19-22 maja widać, jak na rosyjskie statki transportowe Matros Pozynicz i Matros Koszka zacumowane w porcie w Sewastopolu załadowywane jest - najpewniej - skradzione ukraińskie zboże.

View post on Twitter

Blokada ukraińskich portów przez wojska rosyjskie i możliwości eksportu zbóż przez Ukrainę rodzi obawy o nadchodzący światowy kryzys żywnościowy. O "wojnie w spichlerzu świata" pisał w OKO.press już w marcu Marcel Wandas.

Na innych zdjęciach satelitarnych dostarczonych przez firmę Planet Labs PBC Matros Pozynicz, który miał transportować zboże z Ukrainy, cumuje w syryjskim porcie Latakia. Przywódca Syrii Baszar Al-Assad to bliski sojusznik Władimira Putina.

Ukraiński minister spraw zagranicznych Dmytro Kułeba zaapelował dziś, by nie kupować skardzonego ukraińskiego zboża.

"Nie kupujcie kradzionego. Nie współuczestniczcie w rosyjskich zbrodniach" - powiedział.

Invalid Date Invalid Date

200 ciał odnalezionych w Mariupolu

W ruinach bloku mieszkalnego w okupowanym przez Rosjan Mariupolu odnaleziono zwłoki ok. 200 osób - informuje doradca burmistrza miasta Petro Andrjuszenko. Ciała w znacznym stopniu rozkładu znaleziono w piwnicy pod zawalonym budynkiem.

Anton Heraszczenko, doradca w ukraińskim ministerstwie spraw wewnętrznych, powiedział, że Rosjanie próbowali zmusić lokalnych mieszkańców, by ci wydobyli ciała. Gdy odmówili, miejsce poszukiwań zostało przez Rosjan opuszczone.

Invalid Date Invalid Date

Rosja zajęła Switłodarśk, trwają walki w Łymanie

Rosyjskie wojska we wtorek 24 maja rano weszły do Switłodarśka - 11-tysięcznego miasteczka w obwodzie donieckim, niedaleko jego wschodniej granicy - poinformował Serhij Hoszko, szef lokalnej administracji wojskowiej. Flaga Rosji zawisła na budynku miejskiej rady.

"Ukraińskie oddziały tymczasowo wycofały się z miasta na pozycje bardziej sprzyjające działaniom obronnym" - czytamy w komunikacie ukraińskiej agencji informacyjnej Unian. Serhij Hoszko podaje, że uzbrojeni żołnierze rosyjscy przemieszczają się po mieście i legitymują mieszkańców.

Intensywne działania bojowe trwają obecnie w Łymanie, na północy obwodu donieckiego, nieopodal Słowiańska i Kramatorska.

View post on Twitter

"W Łymanie panują teraz bardzo trudne warunki, trwają intensywne ostrzały zarówno w południowej, jak i północnej części miasta. Jest bardzo dużo rannych miejscowych cywilnych mieszkańców, są też zabici. Wiele budynków zostało zniszczonych" - powiedział burmistrz tej miejscowości Ołeksandr Żurawliow.

Na mapce poniżej pinezką zaznaczyliśmy lokalizację Switłodarśka. Widać na niej także m.in. Łyman.

Mapa Ukraina Donieck Ługańsk
Fot. Google Maps, zrzut ekranu.

Invalid Date Invalid Date

Rosja wpuści do wojska rekrutów w średnim wieku

Rosyjski parlament rozważy zlikwidowanie górnej granicy wieku dla osób, które chcą zapisać się do wojska. To kolejny znak, że Rosja może mieć zbyt mało piechoty, by kontynuować inwazję w Ukrainie.

Obecnie żołnierzami mogą zostać Rosjanie w wieku 18-40 lat i obcokrajowcy w wieku 18-30 lat - chodzi o pierwszy kontakt z armią. Duma przedyskutuje dziś, czy w obu przypadkach znieść tę górną granicę wieku. Jak podaje "The Guardian" dwaj przedstawiciele putinowskiej partii Jedna Rosja, którzy złożyli projekt ustawy, argumentowali, że pozwoli to armii "wykorzystać umiejętności starszych fachowców".

"Do wykorzystania broni precyzyjnej, obsługi uzbrojenia i sprzętu wojskowego potrzebni są wysoko wykwalifiowani specjaliści. Takie osoby z reguły nabywają umiejętności od początku do połowy czwartej dekady życia" - napisano w uzasadnieniu projektu.

Eksperci ds. wojskowości wskazują, że Rosja ponosi duże straty w wyniku agresji na Ukrainę - zarówno osobowe jak i uzbrojenia. Moskwa publicznie zaprzecza, by miała z tym problem.

Invalid Date Invalid Date

Metro w Charkowie wznawia kursowanie

Po trzech miesiącach od rozpoczęcia wojny metro w Charkowie wznowiło dzisiaj kursowanie. Duża część drugiego miasta Ukrainy została zniszczona, a przez długie tygodnie podziemne korytarze metra służyły Ukraińcom za schronienie przed rosyjskimi bombami.

Bitwa o Charków zakończyła się ostatecznie 14 maja zwycięstwem Ukrainy i odepchnięciem Rosjan poza granice Ukrainy. W czwartek 19 maja burmistrz Charkowa zaapelował do mieszkańców, którzy wciąż ukrywali się w podziemnych tunelach, by się z nich wyprowadzili i obiecał, że miasto zapewni dach nad głową każdemu, kogo dom zniszczyli Rosjanie.

Na razie pociągi będą kursować co pół godziny i nie będą się jeszcze zatrzymywać na wszystkich z trzydziestu stacji.

View post on Twitter

Invalid Date Invalid Date

Finowie i Szwedzi lecą do Ankary rozmawiać o NATO

Tureckie Ministerstwo Spraw Zagranicznych potwierdziło, że szwedzcy i fińscy urzędnicy polecą jutro na spotkanie do Ankary, by rozmawiać o tym, jak rozwiązać opór Turcji przed wejściem obu krajów z północnej Europy do NATO.

Wcześniej o zamiarze takiej wyprawy mówił już fiński szef dyplomacji, Pekka Haavisto. Oficjalnie Turcja ma objekcje wobec obu kandydatów do sojuszu, ponieważ uważa, że Finlandia i Szwecja kryją członków Partii Pracujących Kurdystanu, których Turcja uważa za terrorystów a także zwolenników Fethullaha Gulena, którego Ankara oskarża o zorganizowanie nieudanego zamachu wojskowego w 2016 roku.

Turcja do NATO wstąpiła w 1952 roku, trzy lata po utworzeniu sojuszu.

Invalid Date Invalid Date

Miedwiediew: Europa nie chce pokoju

Dimitrij Miedwiediew, były prezydent Rosji na jedną kadencję z łaski Władimira Putina a obecnie wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej napisał w długim poście na Telegramie, co sądzi o inicjatywach pokojowych ze strony Europy.

Miedwiediew za swojej kadencji wypełniał rolę liberalnej twarzy moskiewskiego reżimu, gdy taka rola była potrzebna. Dziś Kreml chce pokazywać siłę i bezwzględność, a Miedwiediew dostosowuje się do każdej roli, którą wyznacza mu jego szef. Dlatego o Europie pisze dziś tylko ostro i złośliwie.

W swoim poście napisał, że wszystkie pomysły ze strony europejskich przywódców na pokój to "strumień świadomości europejskich grafomanów". Dalej wyśmiewa czteropunktowy plan pokojowy, jaki od włoskich dyplomatów miał otrzymać sekretarz generalny Antonio Guterres. "Opierają się na włoskich prowincjonalnych gazetkach i ukraińskich fejkach" - ocenia były prezydent.

Dalej pisze o "szalonych Bałtach", "rusofobicznej biegunce", ale jego analiza nudzi mu się w punkcie trzecim (autonomiczny Krym w Ukrainie), nie dowiadujemy się więc, jakie inwektywy zachował dla punktu czwartego, czyli wielostronnej umowy pokojowej między Unią Europejską a Rosją i stopniowego wycofywania rosyjskich sił z terenów Ukrainy.

Invalid Date Invalid Date

82 proc. Ukraińców: żadnych ustępstw terytorialnych

Zdecydowana Ukraińców nie chce słyszeć o żadnych ustępstwach terytorialnych na rzecz Rosji, nawet jeśli ma to oznaczać dłużej trwającą wojnę. Tak wynika z sondażu przeprowadzonego przez Międzynarodowy Kijowski Instytut Socjologii.

Jedynie 10 proc. badanych odpowiedziało, że może zgodzić się na częściowe ustępstwa, jeśli da to natychmiastowy pokój.

Poparcie dla polityki zerowych ustępstw jest bardzo wysokie w całym kraju, nawet tam, gdzie toczą się najcięższe walki. Na wschodzie 68 proc. nie chce żadnych ustępstw, 19 proc. byłoby w stanie je zaakceptować za cenę pokoju. Na południu jest jak w całym kraju - 83 proc. przeciw ustępstwom, 9 proc. mogłoby zaakceptować je w zamian za zakończenie walk.

Badanie zostało przeprowadzone w dniach 13-18 maja na reprezentatywnej próbie obywateli Ukrainy w liczbie 2 tys. osób, z wyłączeniem Krymu. Autorzy piszą, że wojna zwiększa margines błędu statystycznego, ale jednocześnie podkreślają, że badanie jest reprezentatywne a błąd nie jest znacząco większy.

Invalid Date Invalid Date

10 mld euro dla Ukrainy od UE

"Nasze sankcje niszczą rosyjską gospodarkę, a tym samym rosyjską machinę wojenną" - mówiła dziś w Davos przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.

Przewodnicząca KE podczas trwającego w szwajcarskiej miejscowości Forum Ekonomicznego zapowiedziała, że UE przeznaczy 10 mld euro na odbudowę Ukrainy. To największa pomoc dla kraju spoza wspólnoty w historii Unii.

"Zaproponowałam prezydentowi Zełenskiemu powołanie platformy nadzorującej proces odbudowy. Potrzebujemy wszystkich rąk na pokładzie i musimy wykorzystać wszytkie możliwości, łącznie z możliwością użycia rosyjskich aktywów" - mówiła Ursula von der Leyen.

Invalid Date Invalid Date

Rosja zabierze się za nauczycieli historii?

Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Rosji Nikołaj Patruszew skrytykował we wtorek nauczycieli rosyjskich za to, że nauczają niewłaściwej wersji historii. „Niedopuszczalne jest arbitralne interpretowanie przez poszczególnych nauczycieli historii świata i narodu, podważanie autorytetu naszego kraju i programowanie umysłów dzieci na podstawie fałszywych faktów i mitów” – powiedział.

Za karygodne uznał, że uczniowie na koniec edukacji nie znają nazwisk bohaterów II wojny światowej, I wojny światowej a także “wojny ojczyźnianej” z Napoleonem w 1812 r.

Według Patruszewa główną przyczyną takiej sytuacji jest poziom wyszkolenia kadry nauczycielskiej. Jego zdaniem „potrzebna jest osobista odpowiedzialność dla kierowników instytucji edukacyjnych, których absolwenci nie mają ani książek o bohaterstwie narodu radzieckiego podczas Wielkiej Wojny Ojczyźnianej ani nawet mglistego pojęcia o bohaterskich czynach tych, którzy walczyli o Ojczyznę”.

Invalid Date Invalid Date

Meduza: na Kremlu niezadowolenie i plany na Rosję po Putinie

Według Meduzy, jednego z niewielu niezależnych rosyjskich mediów, na Kremlu szykowane są już plany na czas, gdy Putin przestanie być prezydentem Rosji. Medium cytuje swoje źródła na Kremlu, według których Putinowi udało się zrazić zarówno zwolenników dalszej wojny jak i tych, którzy woleliby już ją zakończyć.

Meduza pisze, że nastroje wśród rosyjskich elit zdążyły zmienić się już kilka razy. Na początku marca dominowało przerażenie sankcjami, w kwietniu doszło do patriotycznego przesilenia a teraz znów wraca pesymizm. Członkowie rosyjskiej władzy nie widzą realistycznego scenariusza, w którym można zakończyć krwawe walki i zachować twarz.

Zgodnie z przewidywaniami obserwatorów rosyjskiej polityki, plany na to, co po Putinie nie spodobają się jednak w Polsce ani w reszcie Europy. Nie jest to wizja demokratyzacji, a w dużej mierze - kontynuacji. Meduza pisze, że bez względu na to czy z Putinem czy bez, Rosja i tak planuje inkorporację wschodu Ukrainy, a także wchłonięcie Białorusi.

Invalid Date Invalid Date

Trudna sytuacja w Siewierdoniecku

Na swoim kanale na Telegramie gubernator obwodu ługańskiego Serhij Hajdaj podał najnowsze informacje o sytuacji w intenstwnie atakowanym Siewierdoniecku:

"Siewierdonieck utrzymuje obronę — miasto jest pod pełną kontrolą Ukrainy. Rosjanie skoncentrowali prawie wszystkie siły, 25 batalionowych grup taktycznych, by zająć miasto. Rosyjski ostrzał się zwielokrotnił. Trwają bitwy w okolicznych wioskach. Występują znaczne trudności w ewakuacji mieszkańców"

We wczorajszych doniesieniach z frontów, Witold Głowacki pisał:

"Rosjanom nie powiódł się ani „duży” manewr okrążenia ukraińskich sił w Donbasie przez atak spod Iziumu w kierunku Słowiańska i Kramatorska, a następnie dalej na południe, ani „mały” – który miał polegać na okrążeniu Siewierodoniecka i Łysyczańska po przeprawie przez Doniec w rejonie Biłohorowki. Obecnie próbują więc zdobywać Siewierodonieck bezpośrednim szturmem. Następnym celem ma być Lisiczańsk, który Rosjanie próbują zaatakować od południa, od strony Popasnej – do czego najpierw niezbędne jest z ich punktu widzenia zajęcie Zołotego".

Dlatego Rosjanie postanowili wziąć Siewierdonieck szturmem, czyli obrócić miejscowość w ruinę, a następnie do niej wkroczyć.

Invalid Date Invalid Date

Najnowsze dane o przekroczeniach granicy z Ukrainą

Straż Graniczna podała najnowsze dane o liczbie przekroczeń granicy polsko-ukraińskiej.

View post on Twitter

Dane od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę można prześledzić na naszych wykresach.

Invalid Date Invalid Date

Unijne embargo na ropę "w ciągu kilku dni"

Osiągniemy przełom w rozmowach w ciągu kilku dni - powiedział wczoraj stacji telewizyjnej ZDF niemiecki wicekanclerz i minister gospodarki, Robert Habeck. Jednocześnie, Habeck ostrzegł, że embargo nie przyniesie natychmiastowych skutków. Ze względu na rosnącą cenę ropy na światowych rynkach i zwiększenie rosyjskiej sprzedaży zaraz po wybuchu wojny, Rosjanie osiągnęli znacząco wyższe zyski niż zwykle.

"Nie pomoże nam to, jeśli wszystkie kraje zaczną działać na własną rękę. Siłą Europy, zwłaszcza w tej fazie, było to, że stała razem i że stoi razem" - mówił z kolei Habeck podczas przemówienia na Forum Ekonomicznym w Davos.

Unia Europejska przedstawiła projekt embarga na ropę 4 maja, jako część szóstego pakietu sankcji. Szybko okazało się niestety, że część krajów wspólnoty jest temu rozwiązaniu niechętna. O wyjątkowe traktowanie i późniejsze odejście od rosyjskiej ropy prosiły m.in. Słowacja i Węgry.

W poniedziałek niemiecki wicekanclerz powiedział też, że embargo zostanie wprowadzone wraz z Węgrami albo bez nich. Byłby to politycznie słabszy gest niż wspólne embargo, ale ekonomicznie ważny. Węgry są silnie zależne od rosyjskiej ropy, ale w skali Unii odpowiadają za niewielką część całego importu z Rosji.

Invalid Date Invalid Date

Na okupowanych terytoriach Ukrainy Rosjanie wyłapują osoby, które w mediach społecznościowych opowiadały się po stronie Ukrainy

Rosyjskie siły bezpieczeństwa ogłosiły w Chersoniu, że mają dowody, że jeśli ktoś z zapałem bronił sprawy Ukrainy w sieci, to jest agentem ukraińskim przygotowującym zamachy. Dowodem na istnienie „siatki szpiegowskiej” złożonej z osób deklarujących się w sieci jako „ukraińscy patrioci” (RIA Nowosti pisze to w cudzysłowie, bo jak wiadomo, patriotami mogą być tylko Rosjanie), są zeznania człowieka, którego FSB zatrzymała i przesłuchała w Nowej Kachowkie. Miał on zeznać, że skontaktowała się z nim Służba Bezpieczeństwa Ukrainy i wyciągała od niego informacje o sytuacji i nastrojach w jego wsi, miejscach pobytu rosyjskiej armii, a także ustalała z nim, jak najlepiej przeprowadzić ataki na cele rosyjskie. Zatrzymany teraz oczywiście bardzo żałuje, że brał w tym udział.

Pomysł, że na szpiegów rekrutuje się w małych miejscowościach osoby najbardziej widoczne w swojej społeczności, jest aberracyjny, ale komunikat RIA Nowosti pokazuje, że Rosjanie mają kłopoty z pacyfikacją obwodu chersońskiego i coraz bardziej dokręcają śrubę. Szukają też winnych tego, żen obwód chersoński nie przyjmuje najazdu kwiatami.

Ale też dla Rosjan oczywiste jest, że można ludzi ścigać za poglądy wyrażane w sieci – w Rosji za słowne poparcie dla Ukrainy idzie się do łagru.

Poza informacjami o siatce szpiegowskiej z aktywnych uczestników dyskusji w mediach społecznościowych, propaganda rosyjska stale podaje informacje o ostrzałach obwodu chersońskiego i o tajnych skrytkach, w których Ukraińcy zostawili broń. Propaganda — być może wbrew sobie – sugeruje, że w Chersoniu żyją jak na wulkanie.

Invalid Date Invalid Date

Rosja planuje bazę wojskową w okupowanym Chersoniu

Rosyjska agencja informacyjna Ria Novosti, że rosyjska okupacyjna administracja Chersonia poprosi rosyjskie władze o założenie w regionie bazy wojskowej. To południowe miasto, w którym przed wojną mieszkało prawie 300 tys. osób, Rosjanie zajęli w połowie marca.

"Poprosimy o to, tego chce cała tutejsza populacja. To kluczowe i w ten sposób zagwarantujemy bezpieczeństwo całemu regionowi i tutejszym mieszkańcom. Nie planujemy założenia niezależnej republiki. Naszym głównym zadaniem jest być częścią Federacji Rosyjskiej" - powiedział cytowany przez RIA Novosti Kirył Stremusow, zastępca szefa wojskowo-cywilnej rosyjskiej administracji regionu chersońskiego.

Rosjanie początkowo planowali przeprowadzenie referendum, w którym ogłosiliby, że mieszkańcy regionu zagłosowali za włączeniem do Rosji. Porzucili te plany, lokalna populacja wciąż opiera się okupantom a słowa Stremusowa o poparciu dla Rosji są kłamstwem.

„Biorąc pod uwagę, że wszystkie wyniki referendum i tak nie zostaną uznane przez kraje zachodnie, przeprowadzenie go dzisiaj jest stratą czasu. Dlatego nawet nie myśleliśmy o przeprowadzeniu referendum” – powiedział Stremusow.

Poniżej można zobaczyć film z Chersonia, gdzie rosyjska propagandystka zapytała chersońskiego emeryta, czego chce. Jego odpowiedź: "Żyć w Ukrainie".

View post on Twitter

Invalid Date Invalid Date

Prezydent Filipin: nie jestem jak Putin

W wyemitowanej we wtorek wypowiedzi prezydent Filipin Rodrigo Duterte stanowczo odciął się od porównań między nim a Putinem. Duterte znany jest z niewyparzonego języka i swojej brutalnej walki z brutalnej i niepraworządnej "wojny z narkotykami". Ta skutkuje setkami morderstw często niewinnych osób.

Pomimo wizerunku twardziela, Duterte na porównania z Putinem się oburza.

"Wielu mówi, że ja i Putin jesteśmy mordercami. Od dawna mówię Filipińczykom, że rzeczywiście zabijam. Ale zabijam przestępców, nie zabijam dzieci i starszych. Jesteśmy z Putinem w dwóch różnych światach" - powiedział prezydent Filipin podczas transmitowanego spotkania rządu.

Przypomnijmy najważniejsze wydarzenia 23 maja:

  • Z inicjatywy prezydenta Wołodymyra Zełenskiego Rzeszów otrzymał symboliczny status „miasta-ratownika”;
  • Polska wypowiedziała porozumienie z Rosją w sprawie gazociągu Jamalskiego. „Wygaśnięcie porozumienia w sposób jednoznaczny i stanowczy kończy historię polsko-rosyjskich relacji gazowych” – powiedziała PAP minister klimatu Anna Moskwa;
  • Pierwszy wyrok za przestępstwo wojenne popełnione w Ukrainie. Usłyszał go żołnierz oskarżony o zabójstwo nieuzbrojonego cywila. Zaledwie 21-letni Wadim Szyszymarin strzałem w głowę zabił 62-letniego mieszkańca obwodu sumskiego;
  • Rosyjski dyplomata działający w ambasadzie Rosji przy ONZ podał się do dymisji. Miał to być gest sprzeciwu wobec wojny w Ukrainie. Boris Bondarev według portalu UN Watch miał przyznać przy tym, że „nigdy nie wstydził się swojego kraju tak bardzo”;
  • 87 ofiar zeszłotygodniowego ostrzału w obwodzie czernihowskim. Tragiczny bilans podał prezydent Wołodymyr Zełenski podczas połączenia wideo z uczestnikami Światowego Forum Ekonomicznego w Davos;
  • „Niepokoi nas to, że Polacy i NATO są gotowi zająć zachodnią Ukrainę. Tak, jak to było przed 1939 rokiem” – powiedział Aleksander Łukaszenka z telewizyjnej rozmowie z Putinem;
  • Ludmiła Denisowa, ukraińska rzeczniczka praw obywatelskich, występując w Russia War Crimes House w Davos, mówiła o zbrodniach w okupowanej przez Rosjan wsi Ołeksandriwka w obwodzie chersońskim. Jak przekazała, okupanci mieli gwałcić dzieci. Do zbrodni doszło w kwietniu;
  • Trwa ostrzał obwodu ługańskiego. Rosjanie używają broni termobarycznej, lotnictwa, haubic i wyrzutni rakietowych, a nawet pojazdów do rozminowywania stosowanych w roli broni burzącej.

Udostępnij:

Maria Pankowska

Dziennikarka śledcza OKO.press, absolwentka ILS UW i College of Europe. Wcześniej pracowała m.in. w Komisji Europejskiej, na Uniwersytecie Narodów Zjednoczonych w Tokio oraz w Polskim Instytucie Dyplomacji.

Jakub Szymczak

Dziennikarz OKO.press. Autor książki "Ja łebków nie dawałem. Procesy przed Żydowskim Sądem Społecznym" (Czarne, 2022). W OKO.press pisze o gospodarce i polityce społecznej.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne