Wojny futbolowe. Kto tym razem wygra: Iran czy USA?
Futbol to więcej niż sportowe emocje. Także historia i polityka doprowadzają do wrzenia trybuny podczas piłkarskich mistrzostw świata. Tym razem zapewne nie będzie inaczej
Hasło „wojna futbolowa” przylgnęło do opisywanego przez Ryszarda Kapuścińskiego konfliktu zbrojnego między Hondurasem i Salwadorem. Powody były ekonomiczne i etniczne, jednak iskrą zapalną okazała się rywalizacja reprezentacji obu krajów o miejsce na Mistrzostwach Świata 1970.
Seria meczów eliminacyjnych tych drużyn w czerwcu 1969 roku, zakończona zwycięstwem Salwadorczyków, tak wywindowała negatywne emocje, że przyczyniła się do wybuchu wojny w lipcu. Starcia trwały tylko sto godzin, lecz pochłonęły parę tysięcy ofiar.
W cieniu tej sławnej „wojny futbolowej” z – zaledwie, wydawałoby się – eliminacji do piłkarskich mistrzostw świata pozostaje wiele upolitycznionych spotkań już z samych mundiali, turniejów finałowych. Nie kosztowały życia tysięcy ludzi, jednakże milionom psuły krew i miały nieraz poważne konsekwencje pozasportowe.

Komentarze