0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Kuba Atys / Agencja GazetaKuba Atys / Agencja ...

Kolejną wpadkę Julii Przyłębskiej opisuje „Gazeta Wyborcza". Jej tłem są przepisy ustaw o Trybunale Konstytucyjnym, które zawierały korupcyjną propozycję dla dotychczasowych sędziów Trybunału. O co chodzi? Jeśli sędziowie w określonym w ustawie terminie zrzekną się miejsca w sądzie konstytucyjnym, nie obejmą ich (również wątpliwe konstytucyjnie) przepisy pozwalające władzy wykonawczej wszczynać postępowania dyscyplinarne wobec sędziów i byłych sędziów TK.

Przeczytaj także:

Jak długo nie będzie następcy sędziego Wróbla

Po przejęciu przez PiS władzy w Trybunale i nominowaniu przez prezydenta Julii Przyłębskiej na stanowisko prezesa TK z tej możliwości skorzystał sędzia Andrzej Wróbel, który - po uzyskaniu zgody Krajowej Rady Sądownictwa - wrócił na zajmowane wcześniej stanowisko w Sądzie Najwyższym.

Problem PiS polega na tym, że aby Sejm mógł wybrać nowego sędziego na to miejsce, prezes TK musi wysłać do marszałka Sejmu uchwałę Zgromadzenia Ogólnego sędziów TK stwierdzającą wygaśnięcie mandatu. A takiej uchwały Zgromadzenie nie podjęło, ponieważ Julia Przyłębska unika zwoływania posiedzeń tego gremium, gdyż - w zależności od postępowania poszczególnych sędziów - albo nie ma wymaganego kworum, albo nie ma w Zgromadzeniu większości.

Brak kworum wynika z błędu Zbigniewa Ziobry, który na początku stycznia skierował do Trybunału wniosek o zbadanie zgodności z konstytucją uchwały o wyborze trzech sędziów w 2010 roku. Powoduje to, że jeśli wezmą oni udział w posiedzeniu Zgromadzenia, to będzie można podważyć jego uchwały.

Jeśli z kolei nie będzie ich na posiedzeniu, w Zgromadzeniu nie weźmie udziału wystarczająca do kworum liczba sędziów.

To nie pierwszy raz

Po raz pierwszy Julia Przyłębska nie dopełniła procedury, którą napisało dla niej PiS, gdy objęła stanowisko prezes TK. Kandydatury jej oraz Mariusza Muszyńskiego na stanowisko prezesa TK nie były zgłoszone do prezydenta w formie uchwały Zgromadzenia Ogólnego sędziów TK - pod dokumentem podpisała się tylko "pełniąca obowiązki prezesa TK" Julia Przyłębska.

;

Udostępnij:

Stanisław Skarżyński

Socjolog, publicysta. Publikuje na łamach Gazety Wyborczej. Doktorant w ISNS UW.

Komentarze