Zamach w Krakowie: co robić w sytuacji zagrożenia? „Naszym pierwszym zadaniem jest przetrwać”
Coraz częściej w sytuacjach kryzysowych odruchem staje się wyciągnięcie telefonu, a nie zastanowienie się, czy ktoś obok nie potrzebuje po – mówi Małgorzata Rejman-Karolewska, ekspertka ds. bezpieczeństwa. Po zamachu w Krakowie pytamy o to, jak w kryzysie zadbać o bezpieczeństwo – zarówno swoje, jak i innych.
Marcel Wandas, OKO.press: Na co wygląda ten atak? Wczoraj usłyszałem od eksperta, że w przypadku zamachu aktywnego strzelca są trzy opcje: może być to osoba zaburzona, osoba odurzona, lub osoba zradykalizowana. Z czego może wynikać takie zachowanie?
Małgorzata Rejman-Karolewska, prezeska Stowarzyszenia Salus Prima, które zajmuje się m.in. edukacją z zakresu bezpieczeństwa: Przede wszystkim zachowałabym dużą ostrożność w formułowaniu ocen. Sprowadzanie takiego zdarzenia do trzech hipotez – zaburzeń psychicznych, odurzenia lub radykalizacji – jest dużym uproszczeniem.
Na tym etapie nie powinniśmy diagnozować sprawcy ani przypisywać mu motywacji, których nie potwierdzają ustalenia śledczych.

Komentarze