Zgody (nie)świadome. Szpitale nie respektują praw rodzących kobiet [RAPORT]
Co piątą rodzącą zbadano przez pochwę bez uzyskania uprzedniej zgodę. Od kobiet wciąż oczekuje się, że domyślnie zgodzą się na wszystko, a podpis na szpitalnych dokumentach ma być jedynie formalnością. Raport Fundacji Matecznik pokazuje, ile trzeba jeszcze poprawić.
Wydawałoby się, że kobieta na oddziale położniczym powinna znajdować się cały czas w centrum uwagi. Tymczasem zdanie kobiet na porodówkach często jest wprost ignorowane. W konsekwencji dla 14 proc. z nich poród staje się negatywnym lub wręcz traumatycznym doświadczeniem.
Fundacja Matecznik opublikowała w połowie września raport analizujący przestrzeganie prawa do wyrażania świadomej zgody na udzielanie świadczeń medycznych na oddziałach ginekologiczno-położniczych w województwie wielkopolskim.
Od kobiet wciąż oczekuje się zgody na wszystko, a podpis na szpitalnych dokumentach ma być jedynie formalnością. Przyjmuje się, że zgoda to zgoda – nieważne, że przed jej udzieleniem nie padły odpowiedzi na pytania. Choć znowelizowany Standard Organizacyjny Opieki Okołoporodowej (SOOO) miał to zmienić, rzeczywistość nadal pozostawia sporo do życzenia.

Komentarze