Zorganizujmy system szpitali tak, jak zorganizowane jest państwo. To sposób na efektywną reformę
Reforma szpitalnictwa proponowana obecnie przez Ministerstwo Zdrowia nie da nam realnie efektywnego nowego systemu. Zmiany powinny iść o wiele dalej – i należy je skoordynować z reformą pozostałych elementów systemu ochrony zdrowia – pisze w swej analizie dr hab. Cezary Pakulski
Szpitale są najważniejszym, ale jednocześnie najdroższym i najbardziej zadłużonym elementem systemu ochrony zdrowia. Wiele lat temu piramida świadczeń medycznych została w swojej organizacji odwrócona, a wszystkie kolejne rządy tę nieprawidłową sytuację akceptowały. Nie inaczej jest dzisiaj.
Polska od lat pozostaje jednym z europejskich liderów, jeśli chodzi o liczbę łóżek szpitalnych i proporcjonalny udział środków na leczenie szpitalne w całości wydatków na zdrowie. Do lecznictwa szpitalnego przekierowywanych jest ponad 50 proc. ogółu nakładów na opiekę zdrowotną, podczas gdy w krajach Unii Europejskiej na ten cel przeznacza się średnio 35 proc. finansowania.
To sytuacja, która wymaga głębokiej reformy systemu opieki zdrowotnej – z pewnością znacznie głębszej, bardziej kompleksowej i lepiej przemyślanej, niż ta, którą obecnie proponuje Ministerstwo Zdrowia.

Komentarze