Ceuta. Czego nie wiecie o kryzysie na granicy
„Polska zaostrzyła prawo azylowe, procedury na granicach i zbudowała skuteczne zapory na granicy z Białorusią (…) Hiszpania musi wziąć z nas przykład, jeśli Schengen ma przetrwać” — tak na kryzys w Ceucie zareagował w pierwszych godzinach premier Donald Tusk. Po tym, jak granicę w hiszpańskiej eksklawie w Afryce Północnej próbowało sforsować 70 tysięcy migrantów, rządy europejskie częściej mówiły o kontrolach granicznych niż kierowały słowa solidarności pod adresem Hiszpanii.
W dzisiejszym odcinku opowiadamy o kryzysie w Ceucie i jego politycznych przyczynach oraz reperkusjach. W weekend w specjalnym liście aż 22 kraje UE wskazały, że za możliwą przyczynę nagłej presji migracyjnej uważają prowadzony obecnie przez Sancheza program legalizacji pobytu migrantów, w ramach którego złożono ponad milion wniosków. Program i tak nie objąłby osób, które teraz dostałyby się do Hiszpanii, ale w popularnej narracji mógł zadziałać jako zachęta. Podobnie z niedawnym wyrokiem hiszpańskiego Sądu Najwyższego, który dotyczył zawracania migrantów przekraczających granicę drogą morską.
Czy w takim razie Sanchez powinien „posłuchać Tuska” i zaostrzyć swoją liberalną politykę migracyjną? Problem polega na tym, że prawo dotyczące wniosków azylowych na granicach w hiszpańskich enklawach od wielu lat przypomina to, co obowiązuje na granicy polsko-białoruskiej. W najnowszym odcinku „Programu Politycznego” obalamy najbardziej rozpowszechnione mity wokół kryzysu w Ceucie i europejskiej polityki migracyjnej.
A w „Politycznym Plusie” rozmawiamy na temat grilla Mateusza Morawieckiego i o tym, jak prawica próbuje budować się na pamięci o Powstaniu Warszawskim.
Komentarze