0:000:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Bartosz Bańka / Agencja Wyborcza.plFot. Bartosz Bańka /...

Donald Tusk w Brukseli spotka się dziś (25 października 2023) z szefową KE Ursulą von der Leyen oraz przewodniczącą Parlamentu Europejskiej Robertą Metsolą. Ponadto w czwartek 26 października będzie uczestniczył w szczycie Europejskiej Partii Ludowej – grupy politycznej, do której należy Platforma Obywatelska.

OKO.press będzie śledziło te wydarzenia na żywo z Brukseli.

Podczas spotkania z szefową KE Ursulą von der Leyen Tusk będzie rozmawiał o tym, co jest potrzebne do odblokowania KPO oraz funduszy spójności dla Polski na lata 2021-2027.

Oba źródła pieniędzy unijnych dla Polski są zablokowane ze względu na ograniczenie niezależności wymiaru sprawiedliwości. Rząd Zjednoczonej Prawicy wszedł też w konflikt z KE, twierdząc, że Polski nie obowiązuje Karta Praw Podstawowych – fundamentalny dokument unijny ustanawiający prawa i wolności obywatelskie w UE, których każde państwo członkowskie jest zobowiązane przestrzegać. OKO.press pisało o tym tutaj. Tym samym zamknął Polsce drogę do wypłat funduszy spójności.

KPO to nawet 60 miliardów euro dla Polski do wydania do końca sierpnia 2026 roku. Fundusze polityki spójności to 76,5 mld euro do wydania nawet do 2029 roku.

Przeczytaj także:

Co zamierza Donald Tusk?

Donald Tusk zamierza porozmawiać z szefową Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen o tym, co Polska musi zrobić, by odblokować KPO i fundusze UE dla Polski.

Tusk ma dla szefowej KE konkretne propozycje, jak Polska może sprostać tym oczekiwaniom.

Nawet w sytuacji, jeśli szybkie wejście w życie ustaw przywracających praworządność nie będzie możliwe ze względu na brak współpracy ze strony prezydenta Andrzeja Dudy.

Szczegóły planu na tę wizytę przedstawili we wtorek 24 października wieczorem na antenie TVN24 czołowi politycy PO: rzecznik partii Jan Grabiec oraz szef klubu parlamentarnego KO Borys Budka.

„Do odblokowania KPO potrzebne są konkretne rozwiązania, które dzisiaj leżą na stole. Przypomnę, że my podpisaliśmy się pod ustawami Iustitii i Fundacji Batorego, tam są podpisy całej opozycji” – powiedział w „Kropce nad i” Borys Budka.

„Tusk zadeklaruje w rozmowie z Ursulą von der Leyen, że takie projekty na pierwszym posiedzeniu zostaną złożone do laski marszałkowskiej i że mamy większość, żeby je niezwłocznie uchwalić. Mam nadzieję, że prezydent Andrzej Duda nie będzie blokował środków z KPO” – dodał.

Budka podkreślił, że jeżeli prezydent Duda zdecyduje się na to „destrukcyjne działanie” i jednak będzie blokował wejście tych ustaw w życie, to „są jeszcze inne rozwiązania”. O nich także Donald Tusk zamierza rozmawiać w Brukseli.

Czy deklaracja złożenia odpowiednich ustaw w Sejmie wystarczy do odblokowania środków unijnych dla Polski? „To będzie jeden z ważnych elementów, ale poczekajmy, jak Komisja zdefiniuje, co trzeba jeszcze w Polsce zrobić” – dodał Budka.

Tusk będzie chciał „szybkiej ścieżki” do odblokowania KPO

Donald Tusk będzie negocjował z Ursulą von der Leyen możliwość maksymalnego przyspieszenia uruchomienia wypłat środków z KPO dla Polski.

Będzie przekonywał szefową KE, by już sam fakt złożenia odpowiednich ustaw do laski marszałkowskiej Komisja Europejska mogłaby uznać za wypełnienie dwóch kluczowych kamieni milowych dotyczących wymiaru sprawiedliwości.

Mówił o tym Jan Grabiec w „Faktach po Faktach”:

„Trzeba zadbać od to, aby te pieniądze pojawiły się jak najszybciej i nie czekać miesiąca, dwóch, pięciu, czy ośmiu na to, aż skończy się proces legislacyjny i uda się przeforsować wszystkie zmiany, wprowadzić w życie, ale zapewnić szybką ścieżkę dotarcia do funduszy unijnych. Wiem, że Donald Tusk ma plan w tej sprawie” – powiedział w TVN24 Grabiec, rzecznik PO.

Grabiec dodał, że KE ma tu pewne pole manewru.

„To od KE zależy kształt KPO, zależą kamienie milowe, ocena tego, co się dzieje w Polsce. Nie zamierzamy naruszać ani polskiej konstytucji, ani traktatów unijnych, to wielokrotnie deklarowaliśmy, ale nie wystarczy w tym zakresie nasza dobra wola, bo wiemy, że zadziało się bardzo wiele złego w ostatnich latach, to trzeba odkręcać” – powiedział rzecznik PO.

Jak zastrzegł Grabiec, lider PO ciągle nie jest jeszcze wskazany przez prezydenta jako przyszły premier, ale „zamierzamy ten czas wykorzystać”. „Stąd ta wizyta, stąd te zaplanowane spotkania” – dodał.

Plan Tuska: rekonstrukcja

Jaki zatem plan ma opozycja na przywracanie praworządności w Polsce i odblokowanie środków unijnych dla kraju? Mówiąc w „Kropce nad i” o ustawach przygotowanych przez Iustitię i Fundację Batorego, Budka odnosi się do ustaw przygotowanych w ramach tzw. Porozumienia dla Praworządności.

Porozumienie dla Praworządności to inicjatywa społeczeństwa obywatelskiego, stowarzyszeń prawniczych oraz partii opozycyjnych na rzecz przywracania praworządności. Powstała w 2021 roku, kolejne projekty ustaw były składane sukcesywnie.

Pisaliśmy o niej tutaj:

W styczniu 2022 roku członkowie Porozumienia przygotowali kompleksowy projekt ustawy odblokowującej środki unijne dla Polski. Co zakłada projekt? Między innymi:

  • likwidację neo-KRS;
  • usunięcie wadliwie wybranych sędziów;
  • jak najszybsze przeprowadzenie konkursów na wolne miejsca.

Według twórców projekt ustawy pozwoli wykonać unijne orzeczenia dotyczące polskiego sądownictwa, a w efekcie odblokować pieniądze z Unii dla Polski, w tym Krajowy Plan Odbudowy.

Nad projektem pracowały wszystkie siły demokratycznej opozycji, ale ostatecznie nie podpisała się pod nim Polska 2050 i PSL. Spór dotyczył tego, co zrobić z wadliwie powołanymi neo-sędziami. Projekt ustawy Iustitii proponuje ich usunięcie, a Polska 2050 i PSL argumentowały, że to stworzy zbyt duże problemy dla obywateli, których sprawy były przez neo-sędziów rozpatrywane.

Do dziś trwają dyskusje nad tym, jak rozwiązanie kwestii neo-sędziów miałoby wyglądać. O tych różnych stanowiskach na łamach OKO.press pisze Mariusz Jałoszewski w cyklu o naprawie wymiaru sprawiedliwości.

Stowarzyszenie Iustitia stoi na stanowisku, że niezbędne są szybkie zmiany, rozliczenia i likwidacja neo-KRS oraz cofnięcie nominacji dla neo-sędziów. Fundacja Batorego oraz Helsińska Fundacja Praw Człowieka opowiada się raczej za weryfikacją nominacji dla neo-sędziów i stopniowym eliminowaniu z systemu tych, którzy złamali sędziowską przysięgę.

Wciąż jest też rozdźwięk pośród opozycji w tej sprawie. Partie demokratyczne będą musiały się jednak ze sobą dogadać, bo muszą na coś się zdecydować.

W lipcu 2022 roku stowarzyszenie sędziów Iustita i Fundacja Batorego przygotowały także obywatelski i apolityczny projekt ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Możliwe, że w rozmowie z von der Leyen, Tusk złoży też obietnice przedłożenia do laski marszałkowskiej tego projektu.

Uczynić złe prawo martwym

A co, jeśli prezydent Duda będzie blokował zmiany? O takiej ewentualności Donald Tusk także poinformuje szefową KE. Jeśli tak się stanie, nowy rząd mimo wszystko będzie miał pewne pole manewru, by wypełnić wymogi kamieni milowych dotyczących wymiaru sprawiedliwości.

Nawet jeśli nie uda się wprowadzić szybkich zmian w prawie, część prawa, które jest niezgodne z prawem UE, będzie można uczynić martwym: wystarczy go nie stosować.

Chodzi przede wszystkim o działalność wadliwie powołanych izb Sądu Najwyższego, w tym Izby Dyscyplinarnej oraz zapisy ustawy kagańcowej, których zniesienia domaga się KE w ramach kamieni milowych.

Wymogi formalne, jeśli chodzi o możliwość złożenia przez Polskę wniosku o pierwszą płatność z KPO, są jasno określone. Komisja Europejska wymaga spełnienia tzw. trzech super kamieni milowych:

  • pełnej realizacji dwóch kamieni milowych dotyczących przywrócenia niezależności wymiaru sprawiedliwości i realizacji wyroków TSUE (kamienie milowe F1G i F2G),
  • wdrożenia systemu informatycznego Arachne służącego monitorowaniu wydatkowania środków z KPO celem przeciwdziałania nadużyciom finansowym (kamień milowy F7G).

Jeśli chodzi o kamienie milowe dotyczące zwiększenia niezależności i bezstronności sądów, to nakładają one na Polskę wymóg m.in.

  • likwidacji powołanej niezgodnie z prawem Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego i przywrócenia Izby Karnej Sądu Najwyższego jako izby właściwiej do rozpatrywania spraw dyscyplinarnych sędziów,
  • wyjaśnienia zakresu odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów tak, aby prawo polskich sądów do składania wniosków o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym do TSUE oraz treść orzeczeń sądowych nie były traktowane jako przewinienia dyscyplinarne,
  • zapewnienia sędziom możliwości weryfikacji, czy dany sędzia spełnia wymogi niezawisłości, bezstronności i bycia powołanym na mocy ustawy, przy czym weryfikacji tej nie można uznać za przewinienie dyscyplinarne,
  • doprowadzania do poprawy sytuacji sędziów, których dotyczą uchwały działającej niezgodnie z prawem Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Chodzi o zaprzestanie ich nękania, przywrócenie do orzekania oraz zapewnienie im możliwości ponownego rozpoznania ich spraw przez prawidłowo powołany sąd.

Ustawa kagańcowa to zapisy ustawy o sądach, które pozwalają ścigać sędziów za takie „przewinienia dyscyplinarne” jak zadawanie pytań prejudycjalnych do TSUE, weryfikacja statusu innych sędziów, czy są powołani zgodnie z prawem oraz sama treść orzeczeń.

Takie prawo można uczynić martwym, czyli po prostu go nie stosować.

Mówił o tym na łamach OKO.press we wtorek 23 października adwokat Michał Wawrykiewicz z Wolnych Sądów:

„Rząd może spowodować, że ustawa kagańcowa bez zmian legislacyjnych stanie się martwa. Wystarczy, że na przykład nie będzie już dyscyplinarek dla sędziów za działalność orzeczniczą. Po prostu nie należy jej stosować” – mówił.

Czy Komisja Europejska ma pole manewru?

Wawrykiewicz podkreślił też, że Komisja Europejska ma pewne pole manewru w zakresie tego, co uzna za wystarczające spełnienie kamieni milowych, by odblokować środki z KPO dla Polski. To sprawia, że negocjacje Tuska mogą okazać się w jakimś stopniu skuteczne.

„Jest rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady UE 2021/241 z lutego 2021 roku, ustanawiające Instrument na rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności. Reguluje ono fundusz odbudowy. Przewiduje, że KE ma tu dyskrecjonalną władzę w ocenie, czy są spełnione kamienie milowe i czy rozpocząć wypłatę pierwszych transz” – powiedział adwokat z Wolnych Sądów.

Tak czy inaczej, by wypłata jakichkolwiek środków z KPO była możliwa, nowy rząd musi się ukonstytuować i złożyć wniosek o pierwszą płatność. Wawrykiewicz podkreśla jednak, że gdy nowy rząd w końcu złoży wniosek o wypłatę środków z KPO, to KE „może w jakimś zakresie mu pomóc, widząc, jakie są ograniczenia w realizacji kamieni”.

Np. niestosowanie prawa, które jest niezgodne z prawem UE, „pokaże UE, że nowe władze zmierzają w kierunku dostosowania wymiaru sprawiedliwości do orzeczeń i prawa UE”. A to ważne, bo zgodnie z tym rozporządzeniem z 2021 roku KE „obserwuje i analizuje”, w jaki sposób wdrażane są kamienie milowe i „współpracuje z władzami”.

Zdaniem Wawrykiewicza, KE ma więc pewne pole manewru w zakresie tego, co uzna za wystarczające spełnienie kamieni milowych. Poza tym KE ma też bezpiecznik w artykule 21 rozporządzenia ustanawiającego Fundusz Odbudowy. Może wstrzymać wypłaty transz, jeśli rząd przestanie naprawiać wymiar sprawiedliwości.

OKO.press zapytało Komisję Europejską o to, czy faktycznie ma pewne pole manewru w zakresie tego, co uzna za spełnienie kamieni milowych, ale do czasu publikacji artykułu nie otrzymaliśmy jeszcze odpowiedzi.

Udostępnij:

Paulina Pacuła

Pracowała w telewizji Polsat News, portalu Money.pl, jako korespondentka publikowała m.in. w portalu Euobserver, Tygodniku Powszechnym, Business Insiderze. Obecnie studiuje nauki polityczne i stosunki międzynarodowe w Instytucie Studiów Politycznych PAN i Collegium Civitas przygotowując się do doktoratu. Stypendystka amerykańskiego programu dla dziennikarzy Central Eastern Journalism Fellowship Program oraz laureatka nagrody im. Leopolda Ungera. Pisze o demokracji, sprawach międzynarodowych i relacjach w Unii Europejskiej.

Przeczytaj także:

Komentarze