Sędziowie SN ostrzegają, że nie można wybrać nowego prezesa SN, który w maju zastąpi Małgorzatę Manowską. Bo chcą to zrobić neo-sędziowie, którzy zostali wadliwie wybrani. Manowska na koniec rządów w SN chce ich jednak zalegalizować, obalając historyczną uchwałę pełnego składu SN z 2020 roku
Kandydatów na nowego I prezesa SN ma wybrać Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego, które miało odbyć się we wtorek 24 lutego 2026 roku. Zwołała je Małgorzata Manowska, neo-sędzia na stanowisku I prezesa SN (na zdjęciu u góry). Zgromadzenie ma wybrać pięciu kandydatów. Spośród nich później prezydent Karol Nawrocki ma wybrać I prezesa SN i go powołać. Zapewne zostanie nim neo-sędzia SN. Z kilku powodów.
W maju 2026 roku zastąpi on Manowską, której kończy się kadencja. Manowska niedawno ogłosiła, że nie będzie kandydować na II kadencję, bo ma już dość.
We wtorek 24 lutego Zgromadzenie się jednak nie zaczęło, bo nie przyszli na nie legalni sędziowie SN i nie było kworum. Wydali oni oświadczenie, w którym tłumaczą powody zbojkotowania Zgromadzenia. Oświadczenie podpisało 29 sędziów SN.
Piszą w nim, że Zgromadzenie wyborcze nie będzie legalne. Nie mogła bowiem jego zwołać Małgorzata Manowska, która w 2020 roku sama była wybrana na I prezesa SN w procedurze, w której były nieprawidłowości. Więc można podważać legalność powołania jej na stanowisko I prezesa oraz legalność jej decyzji. W tej sprawie 2024 roku sąd nakazał śledztwo z zawiadomienia stowarzyszenia sędziów Iustitia.
Wskazują też, że w Zgromadzeniu wezmą udział neo-sędziowie SN – mają oni już większość w Sądzie – którzy są wadliwie powołani przez nielegalną neo-KRS, co wynika z licznych wyroków ETPCz, TSUE i samego SN. Więc nie powinni oni brać udziału w Zgromadzeniu. Całe oświadczenie 29 legalnych sędziów SN publikujemy poniżej.
Co dalej? Zgodnie z wiele razy nowelizowaną przez PiS ustawą o SN, jeśli nie ma kworum, to ogłasza się drugi termin Zgromadzenia, na którym kworum jest obniżone. I jeśli na nim też go nie będzie, to zwołuje się Zgromadzenie na trzeci termin, z jeszcze mniejszym kworum.
Dlatego drugi termin Zgromadzenia jest już w środę 25 lutego. Na nim też z powodu bojkotu legalnych sędziów kworum nie będzie. Trzecie podejście prawdopodobnie odbędzie się zaś w czwartek 26 lutego i wtedy neo-sędziowie we własnym gronie wybiorą kandydatów.
„Rzeczpospolita” pisała, że o prezesurę chcą walczyć m.in. neo-sędziowie Zbigniew Kapiński oraz Mariusz Załucki, który zdaniem gazety ma poparcie pałacu prezydenckiego i ma poparcie większości neo-sędziów z Izby Cywilnej (wygrał tu prawybory).
Kapiński to wieloletni sędzia karnista, który przed przejściem do SN był legalnym sędzią apelacyjnym w Warszawie. Obecnie jest na stanowisku prezesa Izby Karnej. I nie pozwala legalnym sędziom z tej Izby rozpoznawać wniosków o wyłączenia neo-sędziów.
To pod jego przewodnictwem w Izbie Karnej trzyosobowy skład orzekający wydał wadliwą uchwałę, w której uznano zmiany w Prokuraturze Krajowej za nielegalne. Ale Kapiński wysyłał sygnały, że jest koncyliacyjny. Pozostawił na stanowiskach przewodniczących wydziałów również legalnych sędziów. Czego nie ma w innych Izbach.
Z kolei Załucki jest w Izbie Cywilnej. Nie jest szerzej znany. To profesor, doktor habilitowany, związany z Uniwersytetem Rzeszowskim. Do SN trafił w 2022 roku. Wcześniej nie miał żadnego doświadczenia w orzekaniu. W SN jest też zastępcą rzecznika dyscyplinarnego.
Jest uważany za tzw. jastrzębia. Co widać po jego decyzjach. Jako zastępca rzecznika dyscyplinarnego dla sędziów SN, postawił zarzuty dyscyplinarne neo-sędziemu Grzegorzowi Żmijowi, który od kilku lat wykonuje wyroki ETPCz i TSUE i powstrzymuje się od orzekania.
Załucki wydał też tzw. wytyk; wobec trzech sędzi apelacyjnych z Warszawy. Wytyk to rodzaj kary orzeczniczej, za kwestionowanie statusu neo-sędziów. Zarzucił im kwestionowanie „porządku konstytucyjnego”. OKO.press pisało też, że nie zgodził się on się test na niezależność neo-sędzi SN Małgorzaty Bednarek.
O poglądach Załuckiego dużo mówi wywiad, którego udzielił portalowi Prawo.pl. Przekonuje w nim, że społeczeństwo ma dość podważania statusu neo-sędziów SN. I, że spór podsyca kilku legalnych sędziów SN. Mówił, że ma plan na odbudowę autorytetu SN i na zakończenie „działań grupy sędziów, która narusza konstytucyjne fundamenty państwa”. Zapowiedział, że to uniemożliwi, jeśli będzie prezesem SN.
Załucki legalnym sędziom SN zarzucił działalność o charakterze partyjnym. Krytykował ich za oświadczenia i orzeczenia ws. statusu neo-sędziów. Zarzucił im „sędziowski terroryzm”. Zapowiedział, że przyszedł czas na jednoznaczne działania wobec tych, co „dolewają oliwy do ognia”. Co ważne powiedział, że decyzja o likwidacji nielegalnej Izby Dyscyplinarnej przez rząd PiS była „pochopna”.
Chce również zreorganizować Izbę Karną, w której w większości są legalni sędziowie SN. Reorganizacja będzie możliwa, bo w maju 2026 roku kończy się kadencja prezesa tej Izby Kapińskiego. Neo-sędzia Załucki sprzeciwia się ponadto likwidacji nielegalnej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych.
Słowa Załuckiego to zapowiedź rozprawy z legalnymi sędziami SN i uruchomienie wobec nich represji w postaci dyscyplinarek. To też zapowiedź blokowania wykonywania wyroków ETPCz i TSUE ws. statusu neo-sędziów.
Zaś jego poglądy są zbieżne z poglądami prezydenta Karola Nawrockiego, który kilka dni temu ujawnił swoją ustawę kagańcową. Zakłada ona kary do 10 lat więzienia za podważanie statusu neo-sędziów, czy neo-KRS. Prezydent chce też ich wyrzucać z zawodu i kazać im płacić odszkodowania. Projekt zakazuje też sędziom stosowania prawa europejskiego i wykonywania wyroków ETPCz i TSUE.
Według portalu Prawo.pl na I prezesa SN kandydować będzie jeszcze 4 neo-sędziów SN. To
Na koniec kadencji neo-sędziów chce też zalegalizować ustępująca ze stanowiska I prezesa SN, neo-sędzia Małgorzata Manowska. We wtorek 24 lutego 2026 roku na stronie SN poinformowano, że złożyła ona wniosek o „rozstrzygnięcie przez pełny skład Sądu Najwyższego rozbieżności w wykładni prawa”. Uważa, że są rozbieżności w wykładni prawa w orzecznictwie SN w zakresie dotyczącym zagadnienia prawnego.
Manowska w tym zagadnieniu pyta: „Czy udział w składzie orzekającym sędziego powołanego przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej na urząd sędziego w procedurze nominacyjnej określonej w ustawie, która została uznana przez Trybunał Konstytucyjny [czyli przez TK obsadzony przez PiS – red] za niezgodną z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej lub co do której Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej lub Europejski Trybunał Praw Człowieka stwierdził naruszenie prawa UE lub Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, może stanowić wystarczającą podstawę do:
Tym wnioskiem Manowska chce zakończyć podważanie statusu neo-sędziów SN, legalizując w jej mniemaniu wszystkich sędziów w Polsce powołanych po 1945 roku. Manowska mówi nie wprost, że są zastrzeżenia też do sędziów powołanych przed 2018 roku, czyli przed powołaniem przez PiS nielegalnej neo-KRS. Powołuje się na wyroki starego TK, który w dwóch wyrokach miał zastrzeżenia do starej ustawy o KRS.
Legalność nominacji dla sędziów od starej KRS podważył przede wszystkim TK Julii Przyłębskiej. Dlatego Manowska uważa teraz, że wszyscy powołani po 1945 roku sędziowie jadą na tym samym wózku. I proponuje rzekomy kompromis – sędzią jest ten, którego powołał prezydent. Jego akt ma uświęcać wszystkie nieprawidłowości w procedurze nominacyjnej przed KRS.
Nie dodaje, że ETPCz i TSUE wydały szereg orzeczeń, w których podważono status neo-KRS i dawanych przez nią awansów neo-sędziom, w tym do SN. Trybunały podważyły też legalność TK z sędziami dublerami oraz legalność powołanych przez PiS Izby Dyscyplinarnej i Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych.
PiS tych wyroków nie wykonał, tylko w 2022 roku nielegalną Izbę Dyscyplinarną zastąpił Izbą Odpowiedzialności Zawodowej, która też jest wadliwa. Europejskie Trybunały nie podważały za to powołań sędziów przed 2018 rokiem.
Manowska swoim wnioskiem do pełnego składu SN chce też obalić historyczną uchwałę pełnego składu, którą wydali tylko legalni sędziowie SN w styczniu 2020 roku. W tej uchwale podważono legalność neo-KRS i status neo-sędziów.
Podważano też Izbę Dyscyplinarną. Uchwała obowiązuje wszystkich sędziów SN do dziś i jest często stosowana w orzecznictwie legalnych sędziów tego sądu oraz sądów powszechnych. Z odwołaniem do niej, za wadliwe uznawane są orzeczenia wydane z udziałem neo-sędziów.
Dlatego Manowska chce przegłosować tę uchwałę. Ale w posiedzeniu pełnego składu nie będą zapewne brać udziały legalni sędziowie SN. Manowska nową uchwałę przegłosuje z neo-sędziami SN i wprowadzą nową zasadę prawną, legalizująca wszystkich sędziów oraz ich orzeczenia. A historyczna uchwała z 2020 roku zostanie uchylona. Jest to możliwe, bo neo-sędziowie mają w SN większość.
Poniżej publikujemy w całości oświadczenie 29 legalnych sędziów SN.
„Warszawa 24 lutego 2026 r.
Wobec zwołania posiedzenia Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego na dzień 24 lutego 2026 r. w celu wyłonienia kandydatów do objęcia stanowiska Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, my, niżej podpisani sędziowie Sądu Najwyższego oświadczamy, że nie weźmiemy udziału w tym Zgromadzeniu Ogólnym z następujących powodów:
Uzasadnienie
Przypominamy, że:
Prowadzący obrady Zgromadzenia przedstawił Prezydentowi RP listę kandydatów na stanowisko Pierwszego Prezesa SN samowolnie, bez uzyskania uchwały Zgromadzenia Ogólnego Sędziów SN, która by finalizowała czynności w postępowaniu wyborczym. Prezydent RP – pomimo poinformowania go przez członków Zgromadzenia (pisma z 12 maja i 22 maja 2020 roku) o prowadzeniu obrad Zgromadzenia z naruszeniem prawa oraz o niepodjęciu wymaganej przez art. 183 ust. 3 Konstytucji RP uchwały o przedstawieniu mu kandydatów na stanowisko Pierwszego Prezesa SN – 25 maja 2020 roku powołał na to stanowisko sędzię Małgorzatę Manowską.
Kolejny termin Zgromadzenia przerwanego z powodu braku kworum nie został wyznaczony, mimo ciążącego na Pierwszym Prezesie SN obowiązku (art. 17 paragraf 1 pkt 3 ustawy o SN z 2017 roku, paragraf 25 ust. 2 regulaminu SN z 2018 roku i paragraf 26 ust. 2 rozporządzenia Prezydenta RP z 14 lipca 2022 roku – regulamin Sądu Najwyższego, Dz.U. z 2024 r., poz. 806; dalej – regulamin SN z 2022 roku).
Zgromadzenia Ogólne sędziów Sądu Najwyższego, które powinny odbywać się przynajmniej raz w roku (paragraf 25 ust. 1 regulaminu SN z 2018 roku i paragraf 26 ust. 2 regulaminu SN z 2022 roku, nie były przez pełniącą obowiązki Pierwszego Prezesa SN zwoływane aż do 24 października 2024 roku, gdy liczba sędziów powołanych na stanowiska w postępowaniach przeprowadzonych przy udziale KRS ukształtowanej ustawą nowelizującą z 2017 roku przekroczyła liczbę osób, które te powołania uzyskały w niewadliwej procedurze, co stwarzało warunki do przegłosowania każdej uchwały zgodnie z wnioskami osób, które objęły urzędy po 2018 roku.
Podobnie ETPCz ocenił Izbę Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, złożoną wyłącznie z sędziów powołanych w wadliwej procedurze nominacyjnej, wydając w tej sprawie wyrok pilotażowy z dnia 23 listopada 2023 roku, Wałęsa p. Polsce, skarga nr 50849/21).
Po zlikwidowaniu Izby Dyscyplinarnej niektórzy sędziowie tej Izby zostali przeniesieni do orzekania w innych izbach Sądu Najwyższego, chociaż nie startowali w konkursach mających zweryfikować ich kwalifikacje do orzekania w nich. Do innych izb Sądu Najwyższego przeniesieni zostali także sędziowie uczestniczący w konkursach ogłoszonych w celu obsadzenia Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, przy jednoczesnej zwiększaniu obsady tej Izby w kolejnych konkursach”.
29 sędziów SN dalej pisze w swoim oświadczeniu:
W rezultacie sędziowie ci nie są zdolni do utworzenia „sądu” w rozumieniu art. 6 Konwencji, bez względu na to, w jakiej Izbie Sądu Najwyższego orzekają (por. np. wyroki ETPCz z 3 lutego 2022 roku, Advance Pharma Sp. z o.o. p. Polsce, skarga nr 1469/20 – dot. składu orzekającego w Izbie Cywilnej Sądu Najwyższego; por. także pkt 324-220 wyroku pilotażowego w sprawie Wałęsa p. Polsce; jak również odpowiednio wyroki TSUE z 4 września 2025 roku, C-225/22, z 21 grudnia 2023 roku, C-718/21, LG, uchwała połączonych izb Cywilnej, Karnej oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z 23 stycznia 2020 roku, BSA I-4110-1/20, uchwała składu siedmiu sędziów SN z 24 września 2025 roku, III PZP 1/25, postanowienie SN z 21 maja 2019 roku, III CZP 25/19, wyroki NSA z 6 maja 2021 roku, II GOK 2/18 i z 21 września 2021 roku, II GOK 10/21). Status tych osób budzi wątpliwości konstytucyjne.
Wyrok TSUE z 1 sierpnia 2025 roku w sprawach połączonych C-422/23, C-455/23, C-459/23, C-486/23 i C-493/23 Daka i in. (ECLI:EU:C:2025:592) nie legitymizuje statusu osoby piastującej stanowisko Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, która została powołana na urząd sędziego Sądu Najwyższego z rażącym naruszeniem krajowej procedury wyboru sędziów oraz w warunkach stanowiących naruszenie art. 19 ust. 1 akapit drugi TUE.
Warunki te zostały opisane szczegółowo w wyrokach TSUE (ostatnio wyrok TSUE z 21 grudnia 2023 roku, C-718/21, Krajowa Rada Sądownictwa, ECLI:EU:C:2023:1015 oraz z 4 września 2025 roku, C-225/22, „R” SA p. AW „T” sp z o.o., ECLI:EU:C:2025:649) oraz licznych orzeczeniach Sądu Najwyższego (np. uchwale składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 24 września 2025 roku, III PZP 1/25). Sąd działający z udziałem takich osób nie jest sądem niezależnym, niezawisłym i powołanym na mocy ustawy.
W konsekwencji z punktu widzenia prawa UE procedowanie przez składy Sądu Najwyższego z udziałem takich osób nie zapewnia prawa do skutecznej ochrony prawnej (np. wyrok TSUE z 21 grudnia 2023 roku, C-718/21, Krajowa Rada Sądownictwa, ECLI:EU:C:2023:1015).
Podjęte przez takie składy orzeczenia mogą zostać uznane za niebyłe na zasadach określonych w wyroku TSUE z 4 września 2025 roku, C-225/22, „R” SA p. AW „T” sp z o.o. (ECLI:EU:C:2025:649).
Wyrok C-422/23 Daka i in. rozstrzyga, że skład Sądu Najwyższego utworzony na mocy zarządzeń osoby zajmującej stanowisko funkcyjne w Sądzie Najwyższym, która została powołana na urząd sędziego tego Sądu w warunkach naruszających art. 19 ust. 1 akapit 2 TUE, będzie sądem spełniającym wymogi wynikające z prawa unijnego, jeżeli będą w nim orzekali wyłącznie sędziowie powołani w procedurze, która nie narusza standardów UE i Rady Europy.
W wyroku TSUE z 18 grudnia 2025 roku w sprawie C-448/23 Komisja Europejska przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej (ECLI:EU:C:2025:975) rozstrzygnięto, że – z punktu widzenia prawa unijnego – naruszenie prawa krajowego przy wyborze prezesa sądu takiego jak Trybunał Konstytucyjny prowadzi do naruszenia niezawisłości i bezstronności sądu, którym kieruje (pkt 291).
Prezes Trybunału Konstytucyjnego odgrywa bowiem istotną rolę w jego funkcjonowaniu (pkt 278-279). W konsekwencji wyłonienie Prezesa TK w wadliwy sposób prowadzi do naruszenia art. 19 ust. 1 akapit 2 TUE przez umożliwienie kierowania organem sądowym Państwa Członkowskiego przez osobę, która nie daję rękojmi niezależności i niezawisłości od władzy politycznej (pkt 291).
Istotne z punktu widzenia prawa unijnego wady w procedurze wyboru prezesa sądu ostatniej instancji w Państwie Członkowskim mogą polegać na:
Wyrok ten daje podstawę prawną do odmowy udziału w Zgromadzeniu Ogólnym SN mającym na celu wyłonienia kandydatów na Pierwszego Prezesa SN.
Z uwagi na wadliwość powołania na stanowiska sędziowskie w Sądzie Najwyższym osób wyłonionych w konkursach rozstrzyganych przez Krajową Radę Sądownictwa ukształtowanej na podstawie przepisów ustawy z dnia 8 grudnia 2017 roku o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2018 r. poz. 3), Pierwszy Prezes Sądu Najwyższy wyłoniony spośród kandydatów przedstawionych przez Zgromadzenie Ogólne Sądu Najwyższego działające z udziałem takich osób, może wzbudzić w przekonaniu jednostek uzasadnione wątpliwości dotyczące skorzystania przez taką osobę z prerogatyw i urzędu Pierwszego Prezesa SN jako instrumentu wpływania na działalność orzeczniczą tego sądu lub kontroli politycznej tej działalności, a w rezultacie co do niezawisłości i bezstronności tego sądu.
Z tych powodów oświadczamy, że nie weźmiemy udziału w obradach zwołanych na dzień 24 lutego 2026 r., których celem jest wyłonienie kandydatów na urząd Pierwszego Prezesa SN.
Po raz kolejny apelujemy nadto do wszystkich władz polskiego państwa o uzdrowienie ważnej dla obywateli części tego państwa, jakim jest sądownictwo, w tym Sąd Najwyższy; do czasu, w którym uzdrowienie to nie nastąpi, nie będziemy brali udziału w Zgromadzeniu Ogólnym sędziów SN i zgromadzeniach poszczególnych Izb SN”.
Oświadczenie podpisało 29 sędziów SN: Michał Laskowski, Jarosław Matras, Dariusz Dończyk, Jacek Błaszczyk, Tomasz Artymiuk, Barbara Skoczkowska, Marek Pietruszyński, Karol Weitz, Andrzej Stępka, Dariusz Zawistowski, Monika Koba, Jerzy Grubba, Kazimierz Klugiewicz, Dariusz Świecki, Waldemar Płóciennik, Grzegorz Misiurek, Piotr Prusinowski, Bohdan Bieniek, Dawid Miąsik, Paweł Wiliński, Małgorzata Wąsek-Wiaderek, Eugeniusz Wilidowicz, Włodzimierz Wróbel, Marta Romańska, Agnieszka Piotrowska, Roman Trzaskowski, Władysław Pawlak, Zbigniew Puszkarski, Paweł Grzegorczyk.
Sądownictwo
Małgorzata Manowska
Karol Nawrocki
Zbigniew Ziobro
Waldemar Żurek
Kancelaria Prezydenta
Krajowa Rada Sądownictwa
Ministerstwo Sprawiedliwości
Sąd Najwyższy
Trybunał Konstytucyjny
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej
Mariusz Załucki
neo sędziowie
praworządność
Zbigniew Kapiński
Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN
Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.
Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.
Komentarze