Kaczyński i Nawrocki chcą nie polexitu lecz UExitu. Eurobarometr ostrzega, że to się może spodobać
Celem Nawrockiego, Kaczyńskiego, Czarnka nie jest polexit, ale UExit, czyli wyjście Unii z samej siebie, samounicestwienie wspólnoty. Odrzucają SAFE, bo ma wspólnotę wzmacniać. Czarny PR pada na podatny grunt, bo w Polsce sympatia do UE jest płytsza niż w innych krajach
W setkach komentarzy liberalnych mediów słychać pewność, że operacja anty-SAFE to wielki błąd prawicy, bo partyjna gra polskim bezpieczeństwem kompromituje Jarosława Kaczyńskiego i jego dwóch nominatów: prezydenta Karola Nawrockiego oraz Przemysława Czarnka, który na mocy pobożnego życzenia prezesa ma w 2027 roku zostać premierem.
Ponadto Polki i Polacy mają do Unii Europejskiej zbyt pozytywny stosunek, żeby się nabrać na gadkę, że Unia chce nam odebrać suwerenność, a Niemcy chcą na nas zarobić.
Sondaże po wecie zamówiły cztery media (Polsat News, Rzeczpospolita, Wirtualna Polska i Radio Zet) i – uwaga! – wszystkie wykonała jedna pracownia (Ibris), dokładnie w tym samym czasie 13-15 marca. Ponadto, tuż przed wetem postawy wobec SAFE sprawdzał „Dziennik Gazeta Prawna” w sondażu CBOS.
Krytyka weta nie jest aż tak miażdżąca. W zależności od zadanego pytania po stronie Nawrockiego opowiada się od 34 do 44 proc., a europejskiego programu SAFE broni i odrzuca weto od 47 do 57 proc. Polek i Polaków.
IBRIS dla Rzeczpospolitej 13-14 marca: „Czy Pana/i zdaniem, niezależnie od weta prezydenta, rząd powinien i tak realizować unijny program SAFE?” Tak: 47 proc., Nie: 44 proc.
US by IBRIS dla WP.pl 13-15 marca: "Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą unijny program pożyczek na obronność i bezpieczeństwo (tzw. program SAFE). Jak ocenia pan/pani tę decyzję prezydenta? Pozytywnie – 52 proc., negatywnie 40 proc.
CBOS dla DGP, 9-11 marca, „Program SAFE będzie dla Polski” korzystny – 43 proc., niekorzystny – 39 proc.
Niepokojące są też ogłoszone w lutym 2026 wyniki jesiennego Eurobarometru w 27 krajach UE. Omówię je szerzej dalej, teraz tylko odpowiedź na jedno pytanie, które wpisuje się wprost w debatę o SAFE: „Czy pana/pani zdaniem rola Unii Europejskiej w zakresie ochrony obywateli europejskich przed globalnymi kryzysami i zagrożeniem bezpieczeństwa powinna stać się w przyszłości ważniejsza czy mniej ważna niż obecnie”.
Badani w 27 krajach byli zdecydowanie za wzmocnieniem działań Unii na rzecz bezpieczeństwa Europy, przy czym:
w całej UE za było 66 proc., a przeciw jest 10 proc, czyli prawie siedem razy mniej;
w Polsce za wzmocnieniem roli UE było 45 proc., a przeciw 18 proc., czyli ledwie 2,5 razy mniej.
Za silniejszą UE jako obrończynią Europejczyków i Europejek opowiada się 79 proc. Hiszpanów, 76 proc. Holendrów, Łotyszy i Litwinów, 67 proc. Włochów, a nawet 61 proc. Węgrów... Polska ze swymi 45 proc. jest... przedostatnia.
Zobacz szczegółowy wykres w dalszej części artykułu.
Czy celem prawicy jest polexit?
„Polexit to dzisiaj realne zagrożenie! Pragną go obie konfederacje i większość PiS. Nawrocki jest ich patronem.
Rozwalić Unię chcą: Rosja, amerykańska MAGA i prawica europejska z Orbánem na czele.
Dla Polski byłaby to katastrofa. Zrobię wszystko, żeby ich powstrzymać” – ogłosił na platformie X premier Donald Tusk 15 marca. Uderza rzadkie u nadwiślańskich liberałów przyjęcie w pełni europejskiej perspektywy i zaliczenie do grona przeciwników formacji prezydenta Donalda Trumpa.
Dzień wcześniej Donald Tusk napisał: „W wojnie o SAFE wszystkie maski opadły. Najbliższe wybory zdecydują, czy Polska pozostanie w Europie. Musimy wspólnie zastopować politycznych szaleńców”.
Na to odpowiadał Przemysław Czarnek: „To prawda, że w sprawie SAFE opadły wszystkie maski. Polacy już wiedzą, kto pchał naszą armię w brukselsko-niemiecki szwindel, a kto chce, żeby wojsko rozwijało się suwerennie”.
I dalej już całkiem w stylu Grzegorza Brauna z naleciałością komunistycznej propagandy w słowie „mocodawcy”: „Polska jest w Europie od swych narodzin i chrztu, a nie dzięki poddaństwu Niemcom, jakie Pan dopycha kolanem. Przed nami wybór: Polska suwerenna, wolna i bogata czy zarządzana z Brukseli i Berlina. Polacy powiedzą wam i waszym mocodawcom precz”.
Prawica położyła na stole antyeuropejską kartę i zalicytowała wysoko. Istotę przekazu dobrze wyrażają tzw. paski TV Republiki „Szajka zdrajców i volkdeutschów próbuje zadłużyć Polaków u Niemców na miliardy euro” i oparte na skojarzeniach z II wojną światową:„Der SAFE für Deutschland kaputt!”.
Przeczytaj także:
Dążenie do polexitu zarzucił PiS w sejmowym exposé minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, cytując Krystynę Pawłowicz (która już w 2013 roku „modliła się, żeby to [UE] się rozwaliło, bo jest gorsze od komunizmu”), co obniżyło powagę jego mowy.
Karol Nawrocki ironizował: „Minister Sikorski zaprojektował sobie na 15 minut problem polexitu, później ten problem rozkładał na czynniki pierwsze. Nie ma wątpliwości, że Polska jest i pozostanie w najbliższym czasie w UE. Natomiast asertywność Polski w relacjach z Komisją Europejską, reakcje na politykę klimatyczną, tożsamościową, migracyjną, z pewnością będą obecne w Pałacu Prezydenckim”.
Otwarcie tylko europoseł Grzegorz Braun głosi, że „czas odzyskać Niepodległość i ewakuować Polskę z eurokołchozu”.
Oczywiście przy takim nasileniu wręcz nienawistnej wobec Unii narracji, polexit może stać się logicznym, czy raczej psycho-logicznym wnioskiem, bo dumna Polska nie może sobie pozwalać na poniewieranie przez Brukselę pod niemieckim butem.
Ale prawica nie bierze polexitu na sztandary, daleko do takiego klimatu, w jakim w Wielkiej Brytanii powstała Partia Brexit.
Polexit za 3-4 lata? Zobacz prognozę prof. Antoniego Dudka
Antoni Dudek tłumaczył w „Kropce nad i” TVN24: „Nawrocki jest jednym z tych polityków, którzy przygotowują – świadomie lub nie, nie wiem do końca – polexit. Jeśli tego typu narracja się będzie potęgowała, dojdzie do tego na przełomie tej i następnej dekady”.
Czyli za 3-4 lata. Poza Braunem „reszta polskiej prawicy się kryguje. Patrzą na sondaże i widzą, że gdyby wystąpili wprost z hasłem polexitu, to straciliby część poparcia. Więc wolą mówić, że Unia musi być inna, taka, jak my chcemy. Tylko nie potrafią pokazać, jak ta Unia ma być”.
Wypowiedzenie członkostwa w UE na gruncie Konstytucji RP i ustawy o umowach międzynarodowych byłoby dziecinnie proste: wystarczy ustawa przyjmowana zwykłą większością głosów, a następnie decyzja rządu i wniosek do prezydenta. Opisywaliśmy tę procedurę już w 2021 roku prosząc o wyjaśnienie legislacyjnej niefrasobliwości Aleksandra Kwaśniewskiego, kierującego w 1997 roku w Sejmie komisją konstytucyjną, i Ryszarda Kalisza.
Analogie z referendum zaproponowanym przez Davida Camerona (w 2013 roku), który przecież nie chciał Brexitu, są o tyle mylące, że w Polsce taką operację można przeprowadzić znacznie prościej i z inicjatywy prawicowej większość, jeśli taka powstanie w Sejmie w 2027 roku. Na razie jednak nie widać polskiego Nigela Farage'a.
UExit, czyli wypatroszyć wspólnotę
Skrajnym wyrazem postawy prawicy wobec UE jest poprawka, jaką do ustawy wprowadzającej SAFE proponował Nawrocki:
„Środki z funduszu SAFE mają na celu budowę potencjału obronnego Sił Zbrojnych państw UE w obliczu zagrożenia ze strony Federacji Rosyjskiej. Z tego powodu
nie może być w stosunku do tych środków wprowadzany mechanizm warunkowości, który jest elementem szantażu politycznego względem państw, które przedkładają interes narodowy nad politykę Brukseli.
Stosowanie takiego mechanizmu i blokowanie środków finansowych byłoby sprzeczne z polską racją stanu i może zagrażać polskiemu bezpieczeństwu".
Europejska wspólnota (a więc także Polska) oczekuje od państw członkowskich przestrzegania podstawowych zasad (Karty Praw Podstawowych, w tym „dostępu do bezstronnego sądu”).
Wbrew opowieściom liberałów, że „wystarczy nie kraść” w rozporządzeniu o SAFE mowa, że „powinno być wdrażane zgodnie z (...) rozporządzeniem o warunkowości”.
Zasada warunkowości to fundamentalna zasada, która reguluje dostęp do środków z unijnego budżetu, i pozwala na ich wstrzymywanie lub zawieszanie, gdy zdaniem KE łamanie np. zasad państwa prawa stanowi bezpośrednie zagrożenie dla prawidłowości wydatkowania środków unijnych.
Nawrocki zaproponował więc złamanie europejskiego prawa. Jego pohukiwanie na UE w stylu Trumpa czy Vance'a miałoby podobny skutek, jak gest Mateusza Morawieckiego, który w 2021 roku poinformował władze UE, że Polski nie obowiązuje unijna Karta Praw Podstawowych. KE wstrzymała wypłatę dla Polski środków z funduszu spójności.
Nawrocki przedstawia się jako „zwolennik Polski w Unii Europejskiej”, ale „uważa, że kwestie ustrojowe, wymiaru sprawiedliwości czy bezpieczeństwa są zarezerwowane wyłącznie dla polskiej konstytucji, dla polskiego prezydenta oraz polskiego rządu”. Smaga antyunijnym biczem: „część polskich polityków gotowa jest by po kawałku oddawać polską wolność, niepodległość i suwerenność obcym instytucjom, trybunałom, obcym agendom Unii Europejskiej”.
Także Czarnek zaprzecza, że Polska miałaby wyjść z UE. Rolą Polski – w domyśle z Czarnkiem jako premierem – ma być tylko i aż zatrzymywanie wspólnotowych inicjatyw.
„Co musi zrobić silne państwo, stając u boku prezydenta Nawrockiego, który mówi: po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy? Ma pojechać do Brukseli i powiedzieć – nie mamy już ETS w Polsce, nasze firmy nie będą tego płacić! Nie mamy żadnego miksu energetycznego waszego, Zielonego Ładu, żadnych OZE, sroze, dofinansowanych! My mamy nasz miks węglowy, nasze bogactwa naturalne i wara wam od nich. My mamy nasz węgiel!”.
Rys humorystyczny nie powinien przesłaniać tego, że np. w sprawie ETS, czyli unijnego mechanizm handlu uprawnieniami do emisji CO2, Unia znalazła się w kryzysie i zapewne dojdzie do dalszego ograniczenia programu ETS-1 i odłożenie ETS-2.
ETS to przykład, jak Europie zabrakło determinacji, a rządy podważyły sens programu. W całej UE na rozwijanie zielonej energii zamiast minimum 50 proc. użyto mniej niż 5 proc. środków ze sprzedaży praw do emisji. Rosną ceny prądu, a w zamian przyroda nie dostaje nic.
Hałaśliwa narracja o odważnych suwerennych narodach, które muszą Unię chronić przed federalizacją, nie jest polską specyfiką.
24 lutego 2026 eurodeputowany Jean-Paul Garraud w imieniu francuskiego Zjednoczenia Narodowego (Rassemblement National Marine Le Pen) ogłosił, że „mechanizm SAFE, przedstawiany jako niezbędny w obliczu zagrożeń, to w rzeczywistości kolejny krok w kierunku centralizacji europejskiej, której jedynym celem jest przekształcenie Unii w superpaństwo (...). ZN odrzuca wszelkie nowe wspólne zadłużanie się, które wiązałoby się z długoterminowymi zobowiązaniami dla francuskich podatników. Nie zgadzamy się też, by dostęp do finansowania europejskiego był uzależniony od wymogów politycznych ustalonych przez Komisję, np. związanych z praworządnością. Współpraca między narodami europejskimi jest konieczna, ale musi ściśle przestrzegać suwerenności narodowej”.
To tradycyjna linia francuskich narodowców. Jordan Bardella, przewodniczący ZN, o przedstawionym w marcu 2025 roku planie ReArm Europe zainwestowania 800 mld euro w obronność, mówił, że „europejska obrona to chimera, a także grabież zasobów Francji przez KE i rozbrojenie suwerenności Francji, żeby dzielić ją z europejskimi partnerami”.
Wicepremier Matteo Salvini, lider włoskiej Lega zarzekał się wiosną 2025: „Ani euro europejskiego długu na kupowanie broni i rakiet”. I straszył: „Gdyby Europa miała wspólną armię, Francja i Niemcy już wysłałyby Włochy na wojnę”. Lega głosowała przeciw rezolucji PE o obronie europejskiej, ale Włochy prawicowej premierki Giorgii Meloni przystąpiły do SAFE.
Herbert Kickl, kanclerz Austrii z prawicowej Wolnościowej Partii Austrii (FPÖ) program dozbrojenia UE nazwał „nie do pobicia pod względem lekkomyślności, irracjonalności i nieodpowiedzialności„. Europie daje za wzór Trumpa: „Podczas gdy administracja USA próbuje doprowadzić obie strony do stołu negocjacyjnego, UE stawia na groźne gesty i zbroi się zaostrzając sytuację”. FPÖ jest tradycyjnie przeciw sankcjom wobec Rosji i za ograniczeniem wsparcia dla Ukrainy.
Podobne jest stanowisko niemieckiej AfD, która powtarza libertariańską mantrę, że „za swoje długi każde państwo odpowiada samo”.
Jak widać, polska narracja, którą opisaliśmy jako UExit nie jest aż tak wyjątkowa. Wręcz przeciwnie, wpisuje się w rosnący w siłę nurt europejskiej polityki.
Niepokojący Eurobarometr: Polacy i Czesi na czele
Jak już podałem na początku, najnowszy Eurobarometr (potężne badanie w 27 krajach UE przeprowadzono w listopadzie 2025 roku metodą wywiadów bezpośrednich) przynosi niepokojącą odpowiedź na pytanie jak skrojone pod polski spór o SAFE: czy wobec zagrożeń kontynentu Unia Europejska powinna pełnić ważniejszą niż obecnie rolę w chronieniu swoich obywateli i obywatelek.
Na wykresie poniżej Polska jest w samej szpicy, tuż za Czechami, ale oznacza to najmniejsze poparcie dla Unii jako gwaranta naszego bezpieczeństwa:
Więcej od Unii oczekują zarówno kraje małe (Malta, Cypr, Słowenia), jak większe kraje południa (Hiszpania, Portugalia, Włochy, Grecja), państwa skandynawskie (Szwecja, Finlandia, Dania), potężne Niemcy i Francja czy Holandia. My znaleźliśmy się w eurosceptycznej końcówce Czech, Austrii, Rumunii i Bułgarii.
Jest to tym dziwniejsze, że z sondażu wynika, że mamy świadomość zagrożeń.
Na pytanie o „priorytety obywateli”, czyli jakimi tematami powinien się zajmować Parlament Europejski, najczęstszym wyborem w Polsce była „obronność i bezpieczeństwo” (44 proc. ) w porównaniu z 34 proc. średnio w UE (wybór nr 3).
Podobnie dużo Polek i Polaków (48 proc. wobec 40 proc. w całej UE), uznało, że aby wzmocnić swą pozycję na świecie Unia powinna się skupić na „obronności i bezpieczeństwie”.
Zobacz dwa wykresy
jak wzmacniać pozycję UE
Priorytety UE
Lubimy, ale nie doceniamy?
Relatywnie niskie oczekiwania od Unii w zakresie bezpieczeństwa nie oznaczają, że Polacy i Polki Unii nie lubią. Wręcz przeciwnie, na pytanie o związane z UE skojarzenia pięć razy częściej mówią, że są pozytywne (51 proc.) niż negatywne (10 proc.). W całej UE przewaga jest tylko trzykrotna (49 do 17 proc.).
Skojarzenia to jednak powierzchowny przejaw postaw, najbardziej podatny na zmiany. Nasilona czarna kampania antyeuropejska może je szybko odwrócić.
Gdy pytanie dotyczy bardziej substancjalnej oceny naszej obecności w Unii, Polki i Polacy wypadają mniej euroentuzjastycznie, ciut poniżej średniej UE:
57 proc. uważa, że członkostwo Polski w UE jest „czymś dobrym”, a 11 proc., że „czymś złym” (w całej UE 62 do 11 proc.). Częściej wybieraliśmy odpowiedź „ani dobrym, ani złym” (32 proc. do 26 proc. w UE).
Innymi słowy, Unię lubimy, ale mniej doceniamy, i nie widzimy jej potencjału. Nie traktujemy poważnie.
Towarzyszy temu zdumiewająco wysoki poziom optymizmu, znacznie powyżej średniej UE. Podobno Polacy wiecznie narzekają, ale pytani o przyszłość deklarują optymizm i to niezależnie od tego, czy chodzi o:
przyszłość świata – optymistów i optymistek jest w Polsce 67 proc., a pesymistek i pesymistów – 27 proc.;
przyszłość Unii Europejskiej – 70 proc. do 25 proc.;
przyszłość Polski – 78 proc. do 19 proc.;
przyszłość swoją i swojej rodziny – 86 proc. do ledwie 11 proc.
Przeciętny Europejczyk z Europejką są znacznie ostrożniejsi w oczekiwaniach co do:
przyszłości świata, optymistów jest w całej UE 44 proc., ale pesymistów – więcej! – 52 proc.;
przyszłości Unii Europejskiej – 57 proc. do 39 proc.;
przyszłość swego kraju – 57 proc. do 41 proc.;
przyszłości swojej i swojej rodziny – 76 proc. do 22 proc.
Wygląda na to, że Polki i Polacy pomimo odczuwanego zagrożenia, pozostają w zaskakująco dobrym nastroju, jak byśmy uważali, że ostatecznie do niczego groźnego nie dojdzie. Jesteśmy niefrasobliwi i może dlatego obawy nie przekładają się na oczekiwania od Unii Europejskiej wzmożenia wysiłków na rzecz europejskiej obrony, w tym program SAFE.
Realna jest zatem groźba uruchomienia eurosceptycznej narracji, w której opatrznie rozumiana suwerenność narodowa ma większe znaczenie niż zbiorowe bezpieczeństwo.
„Tylko naród, który potrafi sam zadbać o swoje bezpieczeństwo, pozostaje naprawdę wolny” – mówi bez sensu Nawrocki, ale nasz naród, patrzący z optymizmem w swą przyszłość, może uznać, że sam o siebie zadba. I jakoś to będzie.
Gdzie ta narracja liberałów?
Siły liberalno-lewicowe łatwo ulegają (nie tylko w Polsce) złudzeniu, że coś z ich punktu widzenia niewłaściwego, niemoralnego czy nieracjonalnego się nie wydarzy. W wyborach 2025 roku wydawało się, że ktoś taki jak Nawrocki nie może wygrać. Podobnie dzisiaj panuje przekonanie, że odrzucenie programu SAFE musi prawicę pogrążyć.
To rozleniwia. Odpowiedzią na skandaliczne deklaracje Nawrockiego, a przede wszystkim Czarnka i Kaczyńskiego, są epitety i obelgi: hańba, zdrada, ale także ruskie onuce, lobbyści, psy gończe nie mówiąc o aluzjach do prezydenckich nałogów.
Reakcje są odruchowe i powierzchowne. W odpowiedzi na zarzut oddania suwerenności Polski, pada oskarżenie o naruszenie interesów narodowych (przy czym jednocześnie mowa, że Nawrocki wetując SAFE odbiera Polsce szanse na uzbrojenie się i że jest plan B i wszystko będzie, jak być miało).
Odpowiedzią na antyeuropejski szowinizm prawicy jest polski patriotyzm starego typu.
Brakuje szerszej narracji, w której liberałowie odważyliby się powiedzieć, że chcemy się bronić w ramach Europy. Bycie Europejczykiem wciąż wydaje się liberałom zbyt ryzykowne. Widmo suwerenności krąży nad Polską jak kolejny endecki szantaż.
Brakuje opowieści o Unii Europejskiej, która przy całej swej ociężałości, rozbudowanych regulacjach i kompromisach, obudziła się do działania po rosyjskiej pełnoskalowej agresji na Ukrainę w lutym 2022 roku.
Tymczasem bez odważnej opowieści o Polsce nie tylko bezpiecznej, ale także europejskiej i obywatelskiej, szanse na wygranie wyborów z prawicą w 2027 roku wyglądają gorzej niż źle. Założenie, że PiS przegra wybory, bo się skompromitował w sprawie SAFE, jest równie naiwne, jak pewność w maju 2025 roku, że ktoś taki jak Nawrocki nie może zostać polskim prezydentem.
Trzeba wyjść poza wojnę polsko-polską z jej logiką obelg i licytacji, kto lepszym Polakiem jest.
Zostawić prawicę z jej obsesjami, nie ulegać presji na „suwerenność”, nie bać się epitetu federalizacji.
Awantura o SAFE stwarza okazję do narracyjnego zwycięstwa, ale pod warunkiem sięgnięcia po prostą i perswazyjną opowieść o „naszej Europie”. W której obowiązuje odwrócona maksyma Nawrockiego: „Tylko naród, który potrafi we wspólnocie zadbać o swoje bezpieczeństwo, pozostaje naprawdę wolny”. A nawet, o zgrozo!, w której współpraca z koncernem Rheinmetall jest powodem do dumy, a nie do wstydu.
Na koniec tego tekstu – początek pięknej opowieści o Unii Europejskiej. Do wykorzystania.
Deklaracja wersalska II jako matka SAFE
Ta historia zaczyna się w Wersalu, trochę ponad 100 lat po deklaracji wersalskiej Francji, Wielkiej Brytanii i Włoch, która po I wojnie światowej otworzyła nam drogę do niepodległości.
„Dwa tygodnie temu Rosja sprowadziła wojnę do Europy. Niczym niesprowokowana i nieuzasadniona agresja na Ukrainę rażąco narusza prawo międzynarodowe i zasady Karty Narodów Zjednoczonych oraz zagraża bezpieczeństwu i stabilności w Europie i na świecie. Powoduje niedające się opisać cierpienie ludności ukraińskiej. Rosja, wraz z Białorusią, ponoszą pełną odpowiedzialność za tę agresję, a winni odpowiedzą za swoje zbrodnie”.
Wyrwana z błogiego snu Europa ogłaszała mobilizację. „Musimy znacznie zwiększyć wydatki na obronność, istotna część zostanie przeznaczona na inwestycje, z naciskiem na stwierdzone braki strategiczne (...) a zdolności obronne będą rozwijane w oparciu o (...) wspólne projekty i wspólne zamówienia”.
Cztery lata później w opracowaniu „Europejska gotowość obronna” z lutego 2026 Rada Europejska chwali się tym wykresem:
wydatki UE na obronność
Wykres ma jednak i ciemną stronę. Widać, że okupacja Krymu i początek wojny z Ukrainą nie wywołały reakcji UE: wydatki w 2014 wyniosły 189 mld euro, a
w 2015 praktycznie nie drgnęły (191 mld) i były najniższe w całym okresie 2005-2025.
Zaczęły rosnąć w tempie ledwie kilku miliardów rocznie i dopiero w w 2019 przekroczyły poziom z 2006 roku!
Europa budziła się wolno, łudząc się, że Rosja nam nie zagraża.
Zdradziła Ukrainę w skandalicznych porozumieniach mińskich (Niemcy, Francja) w lutym 2015, nie mówiąc o dyskretnie przemilczanym memorandum budapesztańskim z 1994 roku, w którym Ukrainie rezygnującej z broni atomowej gwarancje suwerenności i poszanowania granic dawały USA i Wielka Brytania.
Europa zaczęła się zbroić dopiero w 2023 roku (wzrost o 26 mld euro), 2024 (+ 55 mld euro) i 2025 roku (+38 mld euro).
Rok 2025 przyniósł pełne przebudzenie. Komisja Europejska przedstawiła 19 marca plan „ReArm Europe/Gotowość 2030”, w którym zadeklarowano zwiększenie wydatków na obronność do 2030 roku o – uwaga! – 800 mld euro. Oznacza to wzrost wydatków przez pięć lat, średnio rocznie o 160 miliardów i osiągnięcie w 2030 r. poziomu 1,2 biliona euro. To byłoby sporo więcej niż wydatki USA w 2024 i 2025 roku, które oscylują wokół biliona dolarów.
Program SAFE (150 miliardów euro) to jeden z trzech punktów europejskiego marzenia o bezpieczeństwie naszej wspólnoty. I zarazem wyjście poza literalne rozumienie art. 4 Traktatu o UE, że „bezpieczeństwo i obrona leżą w gestii państw członkowskich”, które w świecie potrójnych zagrożeń (Rosja, Chiny, polityka amerykańska) staje się przepisem na zagładę.
Opowieścią na dzisiejsze czasy jest art. 42. TUE „Wspólna polityka bezpieczeństwa i obrony”.
Przeczytaj art. 42 TUE
1.
Wspólna polityka bezpieczeństwa i obrony stanowi integralną część wspólnej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa. Zapewnia Unii zdolność operacyjną opartą na środkach cywilnych i wojskowych.
Unia może z nich korzystać w przeprowadzanych poza Unią misjach utrzymania pokoju, zapobiegania konfliktom i wzmacniania międzynarodowego bezpieczeństwa, zgodnie z zasadami Karty Narodów Zjednoczonych.
Zadania te są wykonywane w oparciu o zdolności, jakie zapewniają Państwa Członkowskie.
2.
Wspólna polityka bezpieczeństwa i obrony obejmuje stopniowe określanie wspólnej polityki obronnej Unii. Doprowadzi ona do stworzenia wspólnej obrony, jeżeli Rada Europejska, stanowiąc jednomyślnie, tak zadecyduje.
W takim przypadku Rada Europejska zaleca Państwom Członkowskim przyjęcie stosownej decyzji zgodnie z ich odpowiednimi wymogami konstytucyjnymi.
Polityka Unii w rozumieniu niniejszej sekcji nie uchybia specyficznemu charakterowi polityki bezpieczeństwa i obronnej niektórych Państw Członkowskich.
Szanuje ona wynikające z Traktatu Północnoatlantyckiego zobowiązania Państw Członkowskich, które uważają, że ich wspólna obrona jest wykonywana w ramach Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego (NATO) oraz jest zgodna z przyjętą w tych ramach wspólną polityką bezpieczeństwa i obronną.
3.
Państwa Członkowskie, w celu realizacji wspólnej polityki bezpieczeństwa i obrony, oddają do dyspozycji Unii swoje zdolności cywilne i wojskowe, aby przyczynić się do osiągnięcia celów określonych przez Radę.
Państwa Członkowskie wspólnie powołujące siły wielonarodowe mogą również przekazać je do dyspozycji wspólnej polityki bezpieczeństwa i obrony.
Państwa Członkowskie zobowiązują się do stopniowej poprawy swoich zdolności wojskowych.
Agencja do spraw Rozwoju Zdolności Obronnych, Badań, Zakupów i Uzbrojenia (zwana dalej „Europejską Agencją Obrony”) określa wymogi operacyjne, wspiera środki ich realizacji, przyczynia się do określania i, w stosownych przypadkach, wprowadzania w życie wszelkich użytecznych środków wzmacniających bazę przemysłową i technologiczną sektora obrony, bierze udział w określaniu europejskiej polityki w zakresie zdolności i uzbrojenia oraz wspomaga Radę w ocenie poprawy zdolności wojskowych.
4.
Decyzje dotyczące wspólnej polityki bezpieczeństwa i obrony, w tym decyzje w sprawie podjęcia misji, o których mowa w niniejszym artykule, są przyjmowane przez Radę stanowiącą jednomyślnie na wniosek wysokiego przedstawiciela Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa lub z inicjatywy Państwa Członkowskiego. Wysoki przedstawiciel może zaproponować, w stosownych przypadkach wspólnie z Komisją, użycie zarówno środków krajowych, jak i instrumentów Unii.
5.
W celu ochrony wartości Unii i służenia jej interesom Rada może powierzyć wykonanie danej misji, w ramach Unii, grupie Państw Członkowskich. Wykonanie takiej misji reguluje artykuł 44.
6.
Państwa Członkowskie, które spełniają wyższe kryteria zdolności wojskowej i które zaciągnęły w tej dziedzinie dalej idące zobowiązania mając na względzie najbardziej wymagające misje, ustanawiają stałą współpracę strukturalną w ramach Unii. Współpracę tę reguluje artykuł 46. Nie narusza ona postanowień artykułu 43.
7.
W przypadku gdy jakiekolwiek Państwo Członkowskie stanie się ofiarą zbrojnej agresji na jego terytorium, pozostałe Państwa Członkowskie mają w stosunku do niego obowiązek udzielenia pomocy i wsparcia przy zastosowaniu wszelkich dostępnych im środków, zgodnie z artykułem 51 Karty Narodów Zjednoczonych.
Nie ma to wpływu na szczególny charakter polityki bezpieczeństwa i obrony niektórych Państw Członkowskich.
Zobowiązania i współpraca w tej dziedzinie pozostają zgodne ze zobowiązaniami zaciągniętymi w ramach Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego, która dla państw będących jej członkami pozostaje podstawą ich zbiorowej obrony i forum dla jej wykonywania.
A jeśli ktoś chciałby się dać porwać budzącej się obronnej świadomości europejskiej niech sobie przeczyta deklaracje wersalską.
Deklaracja wersalska z marca 2022
Wersal, 11 marca 2022 r.
Nieformalne posiedzenie szefów państw lub rządów
Deklaracja wersalska 10-11 marca 2022 r.
Dwa tygodnie temu Rosja ponownie sprowadziła wojnę do Europy. Niczym niesprowokowana i nieuzasadniona agresja wojskowa Rosji na Ukrainę rażąco narusza prawo międzynarodowe i zasady Karty Narodów Zjednoczonych oraz zagraża bezpieczeństwu i stabilności w Europie i na świecie. Powoduje niedające się opisać cierpienie ludności ukraińskiej. Rosja, wraz z będącą współsprawcą Białorusią, ponoszą pełną odpowiedzialność za tę agresję, a winni odpowiedzą za swoje zbrodnie, w tym za ataki bez rozróżnienia skierowane przeciw ludności cywilnej i obiektom cywilnym. W tym względzie z zadowoleniem przyjmujemy decyzję prokuratora Międzynarodowego Trybunału Karnego o wszczęciu dochodzenia. Wzywamy do natychmiastowego zapewnienia bezpieczeństwa i ochrony obiektów jądrowych Ukrainy przy wsparciu Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej. Żądamy, by Rosja niezwłocznie i bezwarunkowo zaprzestała działań wojskowych i wycofała wszystkie siły i sprzęt wojskowy z całego terytorium Ukrainy oraz by w pełni respektowała integralność terytorialną, suwerenność i niezależność Ukrainy w ramach jej granic uznanych przez społeczność międzynarodową.
Wyrażamy uznanie dla narodu ukraińskiego za odwagę w obronie swojego kraju oraz wartości, które podzielamy: wolności i demokracji. Nie pozostawimy Ukraińców samym sobie. UE i jej państwa członkowskie będą nadal zapewniać skoordynowane wsparcie polityczne, finansowe, materialne i humanitarne. Jesteśmy zdecydowani udzielić wsparcia na rzecz odbudowy demokratycznej Ukrainy po tym, jak zakończy się rosyjska agresja. Jesteśmy zdeterminowani, by jeszcze bardziej zwiększyć presję na Rosję i Białoruś. Przyjęliśmy istotne sankcje i jesteśmy gotowi szybko wprowadzić kolejne sankcje.
Niezliczone rzesze ludzi uciekają przed wojną w Ukrainie. Oferujemy tymczasową ochronę wszystkim uchodźcom wojennym z Ukrainy. Wyrażamy uznanie dla krajów europejskich, zwłaszcza tych sąsiadujących z Ukrainą, za okazanie ogromnej solidarności w przyjmowaniu ukraińskich uchodźców wojennych. UE i jej państwa członkowskie będą nadal okazywać solidarność i zapewniać humanitarne, medyczne i finansowe wsparcie wszystkim uchodźcom i państwom ich przyjmującym. Apelujemy o niezwłoczne udostępnienie środków finansowych poprzez szybkie przyjęcie wniosku w sprawie działania w ramach polityki spójności na rzecz uchodźców w Europie (CARE) oraz za pośrednictwem ReactEU. Wzywamy Rosję do pełnego przestrzegania zobowiązań wynikających z międzynarodowego prawa humanitarnego. Musi ona zapewnić bezpieczny i nieskrępowany dostęp pomocy humanitarnej do ofiar i uchodźców wewnętrznych w Ukrainie oraz umożliwić bezpieczny przejazd tym cywilom, którzy chcą opuścić miejsce swojego pobytu.
Rada Europejska uznała europejskie aspiracje i dążenia Ukrainy, jak stwierdzono w układzie o stowarzyszeniu. 28 lutego 2022 r., wykonując przysługujące Ukrainie prawo samostanowienia o swoim losie, prezydent Ukrainy złożył wniosek Ukrainy o członkostwo w Unii Europejskiej. Rada szybko podjęła działanie i zwróciła się do Komisji o przedłożenie opinii w sprawie tego wniosku zgodnie ze stosownymi postanowieniami Traktatów. W oczekiwaniu na tę opinię i bez zbędnej zwłoki będziemy dalej wzmacniać nasze więzi i pogłębiać nasze partnerstwo, aby wspierać Ukrainę na jej europejskiej drodze. Ukraina należy do naszej europejskiej rodziny.
Rada zwróciła się do Komisji o przedstawienie opinii na temat wniosków Republiki Mołdawii i Gruzji.
Rosyjska agresja stanowi dramatyczną zmianę w historii Europy. Na naszym posiedzeniu w Wersalu dyskutowaliśmy o tym, w jaki sposób UE może wypełnić swoje obowiązki w tej nowej rzeczywistości, chroniąc naszych obywateli, nasze wartości, nasze demokracje i nasz europejski model.
Wobec rosnącej niestabilności, strategicznej konkurencji i zagrożeń dla bezpieczeństwa, postanowiliśmy przyjąć większą odpowiedzialność za nasze bezpieczeństwo i podjąć dalsze zdecydowane kroki w kierunku budowania naszej europejskiej suwerenności, zmniejszenia naszych zależności i opracowania nowego modelu wzrostu i inwestycji na 2030 r. W związku z tym zajęliśmy się dzisiaj trzema kluczowymi aspektami: a) zwiększeniem naszych zdolności obronnych; b) zmniejszeniem naszych zależności energetycznych; oraz c) budowaniem solidniejszej bazy ekonomicznej.
ZWIĘKSZENIE NASZYCH ZDOLNOŚCI OBRONNYCH
8. W grudniu 2021 r. postanowiliśmy, że Unia Europejska weźmie na siebie większą odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo, a w dziedzinie obrony, obierze strategiczny kierunek działania i zwiększy swoją zdolność do samodzielnego działania. Stosunki transatlantyckie i współpraca UE–NATO, przy pełnym poszanowaniu zasad określonych w Traktatach i zasad uzgodnionych przez Radę Europejską, w tym zasad inkluzywności, wzajemności i autonomii decyzyjnej UE, są kluczowe dla naszego ogólnego bezpieczeństwa. Silniejsza UE o większych zdolnościach w dziedzinie bezpieczeństwa i obrony przyczyni się pozytywnie do zapewnienia bezpieczeństwa światowego i transatlantyckiego oraz uzupełnia działania NATO, które pozostaje podstawą zbiorowej obrony swoich członków. Solidarność między państwami członkowskimi znajduje odzwierciedlenie w art. 42 ust. 7 TUE. W szerszym ujęciu UE potwierdza swój zamiar zwiększenia wsparcia na rzecz globalnego ładu opartego na zasadach, którego centralnym elementem jest Organizacja Narodów Zjednoczonych.
9. Aby uwzględnić stojące przed nami wyzwania oraz by lepiej chronić naszych obywateli, jednocześnie uznając szczególny charakter polityki bezpieczeństwa i obrony niektórych państw członkowskich, musimy zdecydowanie zwiększyć inwestycje w zdolności obronne i innowacyjne technologie oraz poprawić jakość tych inwestycji. W związku z tym postanowiliśmy:
a) znacznie zwiększyć wydatki na obronność, przy czym istotna część zostanie przeznaczona na inwestycje, z naciskiem na stwierdzone braki strategiczne, a zdolności obronne będą rozwijane w oparciu o współpracę w ramach Unii Europejskiej;
b) opracować dalsze zachęty w celu stymulowania opartych na współdziałaniu inwestycji państw członkowskich we wspólne projekty i wspólne zamówienia w dziedzinie zdolności obronnych;
c) dalej inwestować w zdolności niezbędne do prowadzenia pełnej gamy misji i operacji, w tym poprzez inwestowanie w czynniki warunkujące potencjał sił, takie jak cyberbezpieczeństwo i łączność oparta na infrastrukturze kosmicznej;
d) promować synergie między badaniami i innowacjami cywilnymi, obronnymi i kosmicznymi oraz inwestować w krytyczne i powstające technologie i innowacje na rzecz bezpieczeństwa i obrony;
e) podjąć działania na rzecz wzmocnienia i rozwoju naszego przemysłu obronnego, w tym MŚP.
10. Musimy również jak najlepiej przygotować się na szybko pojawiające się wyzwania poprzez:
a) zabezpieczanie się przed stale nasilającą się wojną hybrydową, wzmacnianie naszej cyberodporności, ochronę naszej infrastruktury – szczególnie naszej infrastruktury krytycznej – oraz zwalczanie dezinformacji;
b) wzmacnianie wymiaru bezpieczeństwa i obrony w odniesieniu do sektorów przemysłu kosmicznego i działań związanych z przestrzenią kosmiczną;
c) intensyfikowanie bieżących wysiłków na rzecz zwiększenia mobilności wojskowej w całej UE.
11. Zwracamy się do Komisji, by w koordynacji z Europejską Agencją Obrony przedstawiła do połowy maja analizę luk inwestycyjnych w zakresie obronności oraz zaproponowała ewentualne dalsze inicjatywy niezbędne do wzmocnienia europejskiej bazy technologiczno-przemysłowej sektora obronnego.
12. Równolegle z tymi działaniami będziemy wspierać naszych partnerów za pomocą wszystkich dostępnych instrumentów, również poprzez intensywniejsze wykorzystanie Europejskiego Instrumentu na rzecz Pokoju.
13. Przyszły Strategiczny kompas zapewni wytyczne dotyczące działań w tych wymiarach bezpieczeństwa i obrony, tak aby Unia Europejska stała się silniejszym i sprawniejszym gwarantem bezpieczeństwa.
ZMNIEJSZENIE NASZYCH ZALEŻNOŚCI ENERGETYCZNYCH
14. W ostatnich kilku latach Unia Europejska wyznaczyła ambitne cele, aby osiągnąć neutralność klimatyczną do 2050 r.
15. UE dąży do osiągnięcia tego celu, więc obecna sytuacja wymaga dogłębnej ponownej oceny tego, w jaki sposób zapewniamy bezpieczeństwo naszych dostaw energii.
16. W związku z tym uzgodniliśmy, że należy jak najszybciej zredukować nasze uzależnienie od importu rosyjskiego gazu, ropy naftowej i węgla, w szczególności:
a) szybciej zmniejszać naszą ogólną zależność od paliw kopalnych, z uwzględnieniem uwarunkowań krajowych i wyborów państw członkowskich dotyczących ich koszyka energetycznego;
b) dywersyfikować nasze dostawy i drogi dostaw, w tym poprzez wykorzystanie LNG oraz rozwój zastosowań biogazu;
c) dalej rozwijać europejski rynek wodoru;
d) przyspieszyć rozwój odnawialnych źródeł energii i produkcję ich kluczowych komponentów, jak również usprawnić procedury udzielania zezwoleń w celu przyspieszenia projektów energetycznych;
e) ukończyć i udoskonalić wzajemne połączenia europejskich sieci gazowych i elektroenergetycznych oraz w pełni zsynchronizować nasze sieci energetyczne w całej UE;
f) wzmocnić unijne planowanie ewentualnościowe w zakresie bezpieczeństwa dostaw;
g) poprawić efektywność energetyczną i zarządzanie zużyciem energii, a także promować podejście o bardziej cyrkularnym charakterze do modeli produkcji i zużycia energii. Wzywamy Komisję, by do końca maja zaproponowała w tym celu plan RePowerEU.
17. Ponadto będziemy kontynuować prace nad następującymi aspektami: a) zapewnieniem wystarczających poziomów magazynowania gazu i wdrożeniem skoordynowanych operacji uzupełniania zapasów; b) monitorowaniem i optymalizacją funkcjonowania rynku energii elektrycznej; c) ukierunkowywaniem skoordynowanych inwestycji na systemy energetyczne, w tym zapewnienie infrastruktury LNG; d) poprawą konektywności z naszymi bezpośrednimi sąsiadami.
18. Wzywamy Komisję, by do końca marca przedłożyła plan służący zapewnieniu bezpieczeństwa dostaw i przystępnych cen energii w następnym sezonie zimowym.
19. Równolegle – również podczas kolejnego posiedzenia Rady Europejskiej w dniach 24–25 marca 2022 r. – pilnie omówimy wpływ wzrostu cen energii na naszych obywateli i przedsiębiorstwa, zwłaszcza na znajdujących się w trudnej sytuacji obywateli i MŚP, oraz przeanalizujemy konkretne warianty rozwiązania tej kwestii, opierając się na komunikacie Komisji z 8 marca 2022 r.
III. BUDOWANIE SOLIDNIEJSZEJ BAZY EKONOMICZNEJ
Opierając się na mocnych stronach jednolitego rynku, którego budowę będziemy kontynuować, sprawimy, by europejska baza ekonomiczna stała się bardziej odporna, bardziej konkurencyjna i lepiej przystosowana do zielonej i cyfrowej transformacji, nie pozostawiając nikogo samemu sobie. Zmniejszanie naszych strategicznych zależności
Patrząc w przyszłość, następujące sektory są kluczowe, jeśli chodzi o działania w zakresie naszych strategicznych zależności zwłaszcza we wrażliwych obszarach:
Surowce krytyczne Zapewnimy dostawy w UE za pomocą partnerstw strategicznych, analizując strategiczne gromadzenie zapasów oraz promując gospodarkę o obiegu zamkniętym i efektywne gospodarowanie zasobami; Półprzewodniki Zdywersyfikujemy łańcuchy wartości dostaw, utrzymamy wiodącą pozycję technologiczną i dalej będziemy rozwijać zdolności produkcyjne UE, by dzięki europejskiemu aktowi w sprawie czipów zdobyć 20 % udziału w rynku globalnym do 2030 r.;
Zdrowie Skupimy się na wspieraniu innowacji i zrównoważonej europejskiej produkcji przystępnych cenowo leków, przyspieszeniu rejestracji europejskich dostawców, finansowaniu badań i rozwoju oraz budowaniu zdolności produkcyjnych w zakresie produktów krytycznych, by reagować na kryzysy zdrowotne, w tym poprzez HERA, a także uczynieniu Europy liderem w dziedzinie biofarmaceutyków;
Kwestie cyfrowe Będziemy inwestować w technologie cyfrowe, w tym sztuczną inteligencję, chmurę i wdrażanie sieci 5G w Europie i poza jej granicami. Zbadamy wykonalność tworzenia partnerstw cyfrowych, wzmocnimy unijne ramy normatywne poprzez szybkie przyjęcie procedowanych jeszcze aktów ustawodawczych (w szczególności aktu w sprawie danych, aktu o usługach cyfrowych, aktu o rynkach cyfrowych oraz aktu w sprawie sztucznej inteligencji), a także zastanowimy się nad standaryzacją niektórych kluczowych technologii, w tym przyszłych technologii 6G;
Żywność Podniesiemy poziom naszego bezpieczeństwa żywnościowego poprzez zmniejszenie naszych zależności od kluczowych importowanych produktów rolnych i składników produkcji, w szczególności dzięki zwiększeniu unijnej produkcji białka roślinnego. Zwracamy się do Komisji o jak najszybsze przedstawienie wariantów reakcji na wzrost cen żywności oraz problem światowego bezpieczeństwa żywnościowego.
Działania na szczeblu UE i poza nim
Na szczeblu UE, zapewnimy współpracę dzięki wspieraniu inicjatyw przemysłowych, w tym poprzez ważne projekty stanowiące przedmiot wspólnego europejskiego zainteresowania (projekty IPCEI) i sojusze przemysłowe. Ponadto wzmocnimy zdolności UE w zakresie badań naukowych i innowacji.
Na szczeblu globalnym będziemy nadal prowadzić ambitną i solidną politykę handlową – zarówno w trybie wielostronnym, jak i za pomocą umów handlowych – oraz będziemy promować nasze standardy, dostęp do rynku, zrównoważone łańcuchy wartości i konektywność. Uzupełnimy zestaw naszych narzędzi polityki handlowej i polityki konkurencji o instrumenty służące przeciwdziałaniu zakłócającemu wpływowi subsydiów zagranicznych na jednolity rynek, ochronie przed środkami wymuszenia ze strony państw trzecich, a także zapewnieniu wzajemności w otwieraniu zamówień publicznych z partnerami handlowymi. Proces prowadzący do umów handlowych powinien być przejrzysty i inkluzywny tak, aby zapewnić pomyślne wyniki.
4. WSPIERANIE INWESTYCJI
24. Stworzymy otoczenie ułatwiające i przyciągające inwestycje prywatne poprzez: a) radykalne zreformowanie, uproszczenie i przyspieszenie procedur administracyjnych w celu zatwierdzania projektów inwestycyjnych w UE; b) stworzenie prostego i przewidywalnego otoczenia regulacyjnego, w szczególności dla MŚP; c) promowanie umiejętności w celu zaspokojenia zmieniających się potrzeb rynku pracy i zapewnienie wysokiej jakości miejsc pracy; d) dalsze promowanie spójności społecznej i zachowanie naszego modelu społecznego; e) ukończenie budowy naszego jednolitego rynku we wszystkich jego wymiarach, w szczególności w odniesieniu do kwestii cyfrowych i usług; f) tworzenie bardziej zintegrowanych, bardziej atrakcyjnych i bardziej konkurencyjnych europejskich rynków finansowych, umożliwiających finansowanie innowacji oraz ochronę stabilności finansowej, poprzez pogłębienie unii rynków kapitałowych i dokończenie budowy unii bankowej.
25. Uruchomimy niezbędne europejskie i krajowe finansowanie publiczne, aby poprawić dostęp do kapitału wysokiego ryzyka, przezwyciężyć niedoskonałości rynku, stymulować inwestycje prywatne i wspierać innowacyjne projekty. W jak najlepszy sposób wykorzystamy zasoby UE. Wykorzystamy budżet i potencjał grupy EBI do stymulowania inwestycji, w tym zwiększonego finansowania ryzyka dla przedsiębiorczości i innowacji.
26. Nasze krajowe polityki fiskalne będą musiały uwzględniać ogólne potrzeby inwestycyjne i odzwierciedlać nową sytuację geopolityczną. Będziemy prowadzić rozważne polityki fiskalne, które zapewnią każdemu państwu członkowskiemu długookresową zdolność do obsługi długu, również poprzez zachęcanie do inwestycji, które sprzyjają wzrostowi gospodarczemu i mają kluczowe znaczenie dla naszych celów ekologicznych i cyfrowych. Jednocześnie zintensyfikujemy reformy, które zwiększą konkurencyjność, przyczynią się do tworzenia miejsc pracy i pozwolą rozwinąć potencjał wzrostu gospodarczego w Unii Europejskiej.
V. DALSZE DZIAŁANIA
27. Będziemy realizować niniejszy program jako poszczególne państwa członkowskie oraz wspólnie. Wzywamy instytucje do przyspieszenia prac nad wszystkimi omawianymi przez nas kwestiami. My, jako przywódcy, powrócimy do tego programu na najbliższych posiedzeniach Rady Europejskiej.
Założyciel i redaktor naczelny OKO.press (2016-2024), od czerwca 2024 redaktor i prezes zarządu Fundacji Ośrodek Kontroli Obywatelskiej OKO. Redaktor podziemnego „Tygodnika Mazowsze” (1982–1989), przy Okrągłym Stole sekretarz Bronisława Geremka. Współzakładał „Wyborczą”, jej wicenaczelny (1995–2010). Współtworzył akcje: „Rodzić po ludzku”, „Szkoła z klasą”, „Polska biega”. Autor książek "Psychologiczna analiza rewolucji społecznej", "Zakazane miłości. Seksualność i inne tabu" (z Martą Konarzewską); "Pociąg osobowy".
Założyciel i redaktor naczelny OKO.press (2016-2024), od czerwca 2024 redaktor i prezes zarządu Fundacji Ośrodek Kontroli Obywatelskiej OKO. Redaktor podziemnego „Tygodnika Mazowsze” (1982–1989), przy Okrągłym Stole sekretarz Bronisława Geremka. Współzakładał „Wyborczą”, jej wicenaczelny (1995–2010). Współtworzył akcje: „Rodzić po ludzku”, „Szkoła z klasą”, „Polska biega”. Autor książek "Psychologiczna analiza rewolucji społecznej", "Zakazane miłości. Seksualność i inne tabu" (z Martą Konarzewską); "Pociąg osobowy".
Komentarze