Mundur mnie pręży, pasażer wyzywa. Arie konduktora PKP
Raz spotkałam się z niezadowoleniem podróżnego, kiedy ktoś popełnił samobójstwo. Pan stwierdził, że samobójca jest bezczelny, a on teraz nie zdąży
Marynarka dopięta na ostatni guzik i orzeł w koronie. Ich praca kojarzy się ze sprawdzaniem biletów, gwizdaniem na peronie i komunikatami przez radiotelefon.
Michał już na godzinę przed wyjściem do pracy, siedzi w mundurze. Malwina zakłada spodnie i kamizelkę, bo dba o swój komfort psychiczny. („Koleżanki w spódnicach mają przejebane”). Sławek zrobił kurs samoobrony.
Przez takich jak pan wyjechałem z Polski
Michał, Koleje Mazowieckie: – Wykoleiłem się zawodowo pięć lat temu – żartuje na początku rozmowy. – Żyłem w świecie opery, a później w inną przestrzeń wpadłem. Zostałem kierownikiem pociągu.

Komentarze