Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Minister sprawiedliwości prokurator generalny Adam Bodnar nie jest zaskoczony skalą nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości, która wychodzi na jaw, dzięki pracom komisji śledczej. Przywołuje m.in. OKO.press.
„Zdawałem sobie sprawę z tego, że jest źle, jeśli chodzi o Fundusz Sprawiedliwości. Wystarczyło już te 2, 3, 4 lata temu przeczytać materiały w OKO.press, zobaczyć różne materiały w TVN24, by wiedzieć, że coś jest bardzo nie tak” — mówił Adam Bodnar w środę 29 maja u Moniki Olejnik w „Kropce nad I”.
Bodnar dodał, że z taśm nagrywanych przez Tomasza Mraza, byłego szefa departamentu w MS nadzorującego Fundusz Sprawiedliwości, które wyszły na jaw w zeszłym tygodniu (ujawnionione przez Onet oraz OKO.press), wynika coś jeszcze.
„Jeżeli chodzi o funkcjonowanie Funduszu Sprawiedliwości i traktowanie go wprost jako źródła środków wyłącznie do dyspozycji środowisk związanych z Suwerenną Polską, to była głęboka patologia. Nie liczyły się żadne zasady dysponowania tymi środkami” — mówił Adam Bodnar.
Minister Sprawiedliwości dodał, że przygotowana w zespole ministry Zuzanny Rudzińskiej-Bluszcz mapka sieci relacji między osobami powiązanymi z Suwerenną Polską oraz otrzymującymi dotacje z Funduszu Sprawiedliwości może posłużyć do prześledzenia korelacji między dotacjami z FS, a być może nielegalnym finansowaniem kampanii wyborczej przez polityków Suwerennej Polski.
„Ta mapka pokazuje, że (...) mogła istnieć korelacja między finansowaniem kół gospodyń wiejskich, ochotniczych straży pożarnych, czy różnych innych projektów na poziomie lokalnym, a miejscami, z których kandydowali kandydaci Suwerennej Polski do parlamentu (...). Tym powinna zainteresować się Państwowa Komisja Wyborcza. Chodzi o to, czy nie dochodziło do nielegalnego finansowania kampanii wyborczej, bo środki były przekazywane i czy mogło to mieć związek z kandydowaniem poszczególnych osób wyborach” — tłumaczył Bodnar, który już dziś wysłał do Państwowej Komisji Wyborczej pismo w tej sprawie.
Monika Olejnik pytała ministra sprawiedliwości także o to, czy będą wnioski prokuratorskie o uchylenie immunitetu np. Zbigniewie Ziobrze i czy faktycznie Ziobro był „mózgiem” całej operacji, jak portretuje go Tomasz Mraz w swoich zeznaniach.
„Nie chciałbym tego przesądzać w tym momencie. Będąc prokuratorem generalnym i sprawując ogólny nadzór nad funkcjonowaniem prokuratury, muszę pozostawić przestrzeń do decyzji dla prokuratorów, którzy sprawę prowadzą. To oni podejmą decyzję, czy na bazie zgromadzonych dowodów, a przecież przypomnijmy, że przeszukanie objęło także dom Zbigniewa Ziobro, czy te zarzuty będą dotyczyły także jego. Prokuratorzy prowadzący sprawę wiedzą to najlepiej” – powiedział minister.