Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
W piątek 22 maja rozpoczyna się proces Antoniego Zdzisława K., syna Jacka Kurskiego, byłego prezesa TVP. Zarzut to zgwałcenie dziewięcioletniej dziewczynki, córki znajomych rodziny. Proces rozpoczyna się dopiero po ponad dziesięciu latach
W piątek przed Sądem Rejonowym w Kwidzynie ma ruszyć proces 35-letniego Antoniego Zdzisława K. Syn byłego szefa TVP Jacka Kurskiego oskarżony jest o zgwałcenie dziewięcioletniej Magdaleny. Miało dojść do tego już kilkanaście lat temu, dziś Magdalena jest już pełnoletnia.
Matka dziewczynki zawiadomiła prokuraturę w Kwidzynie już w 2015 roku, jednak śledztwo przez lata umarzano.
Rodzice Magdaleny i małżeństwo Kurskich znali się od lat, wspólnie spędzali wakacje, m.in. w leśniczówce w woj. pomorskim, gdzie miało dojść do przestępstwa.
Antoniemu Zdzisławowi K. grozi od dwóch do 12 lat więzienia. Nie przyznaje się on do winy, a działania prokuratury nazywa „atakiem na polską prawicę i rodzinę”.
„Ja nic nie zrobiłem, a atak jest wymierzony w mojego ojca, który jest odważnym politykiem prawicy. Dołożę wszelkich starań, by prawda wyszła na jaw”
- powiedział Antoni Zdzisław K. w rozmowie z TVN24.
Akt oskarżenia wpłynął do Sądu Rejonowego w Kwidzynie w grudniu 2025 roku. Rozpoczęcie procesu jednak się przeciągało, ponieważ Sąd Rejonowy chciał przekazać sprawę do Gdańska. Formalnie z uwagi na to, że choć do przestępstwa miało dojść w miejscu odpowiadającym rejonowi Kwidzyna, to jednak większość osób występujących w sprawie mieszka w Gdańsku.
Nieoficjalny powód, który podaje TVN24, jest taki, że w małym sądzie istnieje większa obawa, że po powrocie do władzy prawicy, osoby odpowiedzialne za skazanie syna Jacka Kurskiego zostaną za to ukarane, a ich kariera zniszczona.
Jednak wniosek o przeniesienie sprawy z Kwidzyna do Gdańska został odrzucony.
Proces syna Jacka Kurskiego rusza dopiero po ponad dziesięciu latach, ponieważ zawiadomienie matki dziewczynki nałożyło się na okres, gdy władzę w Polsce przejęła Zjednoczona Prawica. Kurski został prezesem TVP, a władzę w prokuraturze objął jego kolega Zbigniew Ziobro.
Po złożeniu zawiadomienia postępowanie natychmiast przeniesiono wyżej – do Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, gdzie sprawę umożono i to dwukrotnie. Naciskać w tej sprawie miała wielokrotnie sama szefowa tej prokuratury Teresa Rutkowska-Szmydyńska.
Śledztwo ponownie wszczęto dopiero w 2023 roku, kiedy doszło w Polsce do zmiany władzy. Na wniosek pełnomocnika Magdaleny prokurator regionalny w Gdańsku przeprowadził kontrolę tamtego postępowania sprzed lat i uznał, że dwie prokuratorki zajmujące się sprawą za czasów Zbigniewa Ziobry, popełniły uchybienia należące do "kategorii najpoważniejszych przestępstw”.
Wydział Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej zajął się kwestią tego, czy prokuratorki przekroczyły uprawnienia, a jednocześnie Antoniemu K. szybko postawiono zarzuty.
Przeczytaj także: