Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Izrael drugi dzień z rzędu nawołuje do ewakuacji całe, ponad 80-tysięczne miasto Baalbek. Wczoraj naloty zabiły tam przynajmniej 19 osób. Premier Libanu liczy na zawieszenie broni w najbliższych dniach
W środę 30 października izraelska armia najpierw ogłosiła, że wzywa mieszkańców miasta Baalbek do ewakuacji, a następnie zbombardowała miasto. W samym mieście mieszka ponad 80 tys. osób. Baalbek znajduje się na północy kraju, daleko od granicy z Izraelem. Region, w którym znajduje się miasto jest zamieszkany głównie przez ludność szyicką. Dlatego jest naturalnym obszarem działania dla Hezbollahu.
„Siły Obrony Izraela z całą mocą uderzą w cele Hezbollau w waszym mieście i w okolicznych wioskach, nie mają na celu was skrzywdzić. Dla waszego bezpieczeństwa musicie natychmiast opuścić wasze domy i przenieść się poza miasto” – czytamy w komunikacie umieszczonym w mediach społecznościowych przez Awiszaja Ardajego, arabskojęzycznego rzecznika armii izraelskiej. Komunikat opublikowano nieco po godzinie 11 przed południem, bombardowania rozpoczęto jeszcze tego samego dnia.
Bardzo podobnej treści Adrai opublikował znów dziś, o podobnej porze.
„Ludzie panikują” – relacjonował wczoraj sytuację w mieście dla „New York Times'a” wiceburmistrz miasta Ibrahim Bajan. W momencie rozmowy Bajan przekazywał, że na miasto i jego okolice spadło kilkanaście pocisków. Według Izraela celem były magazyny paliwa, z których korzysta Hezbollah. Uzupełniać je miał Iran, główny międzynarodowy sponsor szyickiej organizacji, która walczy z Izraelem.
Według danych libańskiego Ministerstwa Zdrowia, w nalotach na Baalbek i okolice zginęło przynajmniej 19 osób. To nie pierwsze ataki na okolicę w tej wojnie. Tylko w poniedziałek w atakach na dolinę Bekaa zginęło 60 osób. Po poniedziałkowych atakach Ibrahim Bajan mówił dla „NYT”:
„Ludzie nie wiedzą, co ze sobą zrobić. Ci, którzy mają pieniądze, już uciekli. Ci, którzy nie mogą sobie na to pozwolić, zostali. Teraz pozostaje im tylko nadzieja”.
W Baalbek znajduje się wiele starożytnych zabytków z czasów rzymskich. Starożytne ruiny Baalbek, między innymi dobrze zachowana świątynia Bachusa są wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Dotychczas nie ma informacji, by zabytki uległy zniszczeniom.
Z kolei pociski wystrzelone z Libanu przez Hezbollah zabiły dziś w Izraelu pięć osób – izraelskiego farmera i czwórkę robotników pochodzących z Tajlandii.
Konflikt między libańskim Hezbollahem a Izraelem wzmógł się po 7 października 2023 roku, gdy Hamas zaatakował Izrael, a niedługo później Izrael rozpoczął inwazję Strefy Gazy. Przez niemal rok między stronami konfliktu trwała wymiana ognia ponad granicą. W ostatnich dwóch miesiącach Izrael zintensyfikował konflikt. We wrześniu Izraelczycy w nalocie na przedmieścia Bejrutu zabili wieloletniego przewodniczącego Hezbollahu Hassana Nasrallaha. Niedługo później podjęli się inwazji lądowej na tereny przygraniczne.
Liczba ofiar izraelskich ataków i nalotów w Libanie zbliża się do 3 tys.
Tymczasowy premier Libanu Nadżib Mikati powiedział w środę wieczorem, że ma nadzieję, że niedługo uda się podpisać zawieszenie broni.
„Robimy wszystko, co w naszej mocy, by osiągnąć zawieszenie broni w najbliższych godzinach lub dniach” – mówił wczoraj libański premier. Również w środę międzynarodowe media dotarły do szkicu wypracowanego przez amerykanów porozumienia. Po zawieszeniu broni miałby nastąpić sześćdziesięciodniowy okres przejściowy, w którym libańska armia przejęłaby kontrolę nad terenami granicznymi i skonfiskowała tamtejszą broń należącą do Hezbollahu. Umowa oznaczałaby też implementację rezolucji ONZ numer 1701, według której Hezbollah nie mógłby prowadzić żadnych działań na południe od rzeki Litani.
Przeczytaj także: