Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
W trakcie spotkania w nocy z poniedziałku na wtorek 21 kwietnia Jarosław Kaczyński i Mateusz Morawiecki zawarli zawieszenie broni. Stowarzyszenie Rozwój Plus byłego premiera może funkcjonować wewnątrz PiS
W nocy z poniedziałku na wtorek prezes PiS Jarosław Kaczyński i wiceprezes partii Mateusz Morawiecki spotkali się, by rozmawiać o powołanym do życia przez Morawieckiego stowarzyszeniu Rozwój Plus i kryzysie wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości. Spotkanie miało charakter zdecydowanie pojednawczy – Kaczyński zaakceptował nowy układ sił w partii i udzielił stowarzyszeniu Morawieckiego zgody na działanie wewnątrz PiS. Morawiecki dostał również zielone światło na podejmowanie prób rozszerzania elektoratu Prawa i Sprawiedliwości w kierunku centroprawicowym. Przedstawiciele stowarzyszenia Rozwój Plus mają również wejść w skład powołanej przez Kaczyńskiego Rady Ekspertów PiS.
Wyniki PiS-owskiego spotkania na szczycie są w pełni zgodne z przewidywaniami OKO.press dotyczącymi dalszego przebiegu PiS-owskich kłótni o stowarzyszenie Morawieckiego. Byłemu premierowi i jego stronnikom udało się wyjść z narożnika, do którego zostali zepchnięci przez twardogłowe frakcje PiS i najprawdopodobniej wymusić pewną korektę strategii wyborczej partii.
Przeczytaj także:
Około 2.30 w nocy zdjęcie ze spotkania wraz z krótkim i nieco infantylnym komentarzem wrzucił na platformę X Adam Bielan.
We wtorkowy (21 kwietnia) poranek w radiu RMF FM komentował wyniki spotkania Piotr Müller, były rzecznik rządu Morawieckiego. „Od samego początku mówiliśmy o tym, że aktywność naszego stowarzyszenia to jest aktywność na rzecz powiększania tej rodziny, która by głosowała za PiS, szukania nowych dróg do rozmów. W związku z tym te nocne ustalenia są pozytywne po prostu” – mówił Müller.
W ubiegłym tygodniu Mateusz Morawiecki wraz z grupą związanych z nim polityków PiS (przede wszystkim byłych ministrów i wysokich urzędników z okresu jego rządów) powołał do życia stowarzyszenie Rozwój Plus. W skład tej równoległej wobec struktur PiS organizacji weszło ponad 30 posłów PiS związanych z byłym premierem, co zmieniło układ sił w partii i wywołało wściekłe reakcje przedstawicieli jej twardoprawicowych frakcji.
Przeczytaj także:
Do krytyków inicjatywy Morawieckiego należeli m.in. kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek i osierocony przez ukrywającego się na Węgrzech lidera Patryk Jaki, obecny przywódca frakcji ziobrystów. Twardogłowi domagali się usunięcia Morawieckiego i jego stronników z PiS. I bardzo aktywnie starali się wykazać, że budując stowarzyszenie, były premier szykuje grunt pod powołanie do życia nowej partii – konkurencyjnej wobec PiS.
Ludzie Morawieckiego odpowiadali, że nie zamierzają wychodzić z PiS, ani działać wbrew interesom partii – i że ich stowarzyszenie ma służyć pozyskiwaniu na rzecz partii centroprawicowych wyborców. Rzecz jasna tłem całego konfliktu był spór o strategię wyborczą PiS na 2027 rok.
Jarosław Kaczyński wypowiedział się publicznie na temat stowarzyszenia Morawieckiego w piątek 17 kwietnia. Choć rzucił pod adresem potencjalnych buntowników kilka warunkowych gróźb, jego wypowiedź była w gruncie rzeczy zaproszeniem do deeskalacji konfliktu. Kolejnym krokiem była organizacja spotkania w cztery oczy z byłym premierem.
Przeczytaj także: