Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Dyrektorka Wywiadu Narodowego USA krytykuje „podżegaczy wojennych” i twierdzi, że Rosja "nie ma zdolności podbicia i okupowania Ukrainy ani napaści na Europę”.
„Podżegacze wojenni (…) i ich media propagandowe znów próbują podważyć wysiłki prezydenta Trumpa na rzecz zaprowadzenia pokoju na Ukrainie — i w istocie w Europie — fałszywie twierdząc, że »amerykańskie środowisko wywiadowcze« popiera punkt widzenia UE/NATO, zgodnie z którym celem Rosji jest inwazja/podbicie Europy (by zdobyć poparcie dla swojej polityki prowojennej). Prawda jest taka, że »amerykański wywiad« ocenia, iż Rosja nawet nie ma zdolności podbicia i okupowania Ukrainy, a co mówić o »atakowaniu i okupowaniu« Europy” — napisała Gabbard w serwisie X.
To odpowiedź na doniesienia agencji Reuters, która poinformowała w piątek, że według amerykańskiego wywiadu Putin zamierza zająć całą Ukrainę i rości sobie prawa do części Europy. Agencja powołała się na sześć źródeł zbliżonych do amerykańskiego wywiadu. Ustalenia te pokrywają się z ocenami europejskich przywódców i agencji wywiadowczych, a przeczą m.in. twierdzeniom prezydenta Donalda Trumpa i jego negocjatorów pokojowych na Ukrainie, według których Putin chce zakończyć wojnę.
„Wywiad zawsze wskazywał, że Putin chce więcej. Europejczycy są o tym przekonani. Polacy są absolutnie przekonani” – stwierdził Mike Quigley, demokratyczny członek Komisji Wywiadu Izby Reprezentantów w rozmowie z Reutersem.
Tymczasem w sobotnim wpisie na X, Gabbard napisała, że oficerowie wywiadu poinformowali parlamentarzystów, że „Rosja dąży do uniknięcia większej wojny z Europą” i że działania jej wojsk na Ukrainie pokazują, że obecnie nie ma ona możliwości opanowania „całej Ukrainy, nie mówiąc już o Europie”.
Gabbard to była członkini Izby Reprezentantów z Hawajów, która w lutym objęła funkcję dyrektorki amerykańskich agencji wywiadowczych, w tym CIA i FBI. Wybór Trumpa wzbudził wielkie kontrowersje, bo Gabbard oskarżana jest o szerzenie rosyjskiej propagandy. W dniu inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 roku oznajmiła na Twitterze: „Tej wojny i cierpienia można było łatwo uniknąć, gdyby administracja Bidena/NATO po prostu uznała uzasadnione obawy Rosji dotyczące bezpieczeństwa”. Później rozpowszechniała fałszywe teorie, że Stany Zjednoczone prowadziły na terenie Ukrainy prace nad bronią biologiczną.
„W niemal każdym konflikcie, w którym brała udział Rosja, Gabbard popierała Moskwę i występowała przeciwko USA” –pisał po wyborze Gabbard brytyjski dziennik „Independent”.
W czerwcu dyrektorka amerykańskich służb opublikowała trzyipółminutowy film opisujący jej wizytę w Hiroszimie w Japonii i grozę wywołaną przez detonację bomby atomowej 80 lat temu. Ostrzegła, że groźba wojny nuklearnej wciąż istnieje. „Stoimy tu dzisiaj, bliżej krawędzi nuklearnej zagłady niż kiedykolwiek wcześniej. Elity polityczne i podżegacze wojenni bezmyślnie podsycają strach i napięcia między mocarstwami nuklearnymi”- napisała, za co została ostro skrytykowana przez Trumpa.
„New York Times” donosił, że „prezydent i niektórzy urzędnicy administracji postrzegali jej podróże zagraniczne jako formę autopromocji jej kariery politycznej”.
Przeczytaj także:
W połowie grudnia zakończyły się rozmowy przywódców państw europejskich, które dotyczyły europejskiego planu pokojowego. Jak wynika z przecieków, jego podstawą jest prorosyjski „28-punktowy plan Trumpa”, ujawniony w mediach pod koniec listopada. Europejczycy i Ukraińcy starają się go zmienić. Przy czym Ukraina przystaje na niektóre niekorzystne dla siebie punkty – ale w zamian domaga się gwarancji bezpieczeństwa od sojuszników i pomoc w odbudowie kraju po zniszczeniach czteroletniej wojny.
Wiadomo, że „28 punktów” Amerykanie stworzyli na podstawie żądań Moskwy. Równolegle prowadzą z nimi szczegółowe rozmowy o przywróceniu stosunków handlowych z Rosją i korzystnych dla ekipy Trumpa umowach. Amerykanie uznali, że te 28 punktów to wszystko, czego chce Putin. Ten jednak 21 listopada doprecyzował, że to tylko wstęp do dalszych rozmów.
Ponadto w ubiegłym tygodniu europejscy przywódcy podczas rozmów w Brukseli zdecydowali o udzieleniu Ukrainie kolejnego, potężnego wsparcia finansowego. Środki mają zostać przekazane w trybie pilnym, a całość zostanie sfinansowana ze wspólnego długu, gwarantowanego przez budżet Unii Europejskiej. Jak pisała Paulina Pacuła w OKO.press negocjacje trwały 16 godzin, a obrady były przerywane jedynie na krótkie posiłki.
Tymczasem rosyjska propaganda cały czas przypomina roszczenia Putina z grudnia 2021 roku, zgodnie z którymi NATO miałoby się wycofać do granic sprzed 1999 roku (a więc również z Polski). W piątek odbyła się również bardzo długa, doroczna konferencja prasowa Władimira Putina. Dopuszczony do głosu dziennikarz NBC w drugiej godzinie programu zapytał, czy – wobec gotowości Ukrainy do ustępstw i nieprzejednanego stanowiska Rosji Putin nie czuje się winny śmierci na wojnie. Putin – jak pisze Agnieszka Jędrzejczyk dla OKO.press – dał tę samą powtarzaną od lat opowieść o tym, że to nie „Rosja zaczęła”. A Rosja już poszła na kompromis, w czasie spotkania z Trumpem na Alasce 15 sierpnia. Tymczasem potem te propozycje zostały pogorszone, z powodu nacisku Ukrainy i „jej europejskich partnerów”.
Przeczytaj także: