0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

18:48 16-10-2026

Prawa autorskie: fot. Unia Europejska mat. pras.fot. Unia Europejska...

70 mld euro i pociski dla Ukrainy. Szczyt UE na razie bez decyzji

Kwestia kolejnych środków dla Ukrainy ma się rozstrzygać wraz z postępem negocjacji nad nowym wieloletnim budżetem UE. A ze względu na komplikację tych rozmów, szczyt UE zbierze się po raz kolejny w listopadzie.

Co się wydarzyło?

Niemal siedem godzin później, niż planowano, w piątek 16 października, po dwóch dniach obrad, zakończył się szczyt Unii Europejskiej. Zgodnie z przewidywaniami rozmowy na temat nowego wieloletniego budżetu UE nie przyniosły rozstrzygnięć. Płatnicy netto do budżetu UE, czyli takie państwa jak Niemcy, Holandia, Szwecja czy Dania, wciąż stoją na stanowisku, że budżet należy zmniejszyć. Z kolei najwięksi beneficjenci polityki spójności i wspólnej polityki rolnej uważają, że powinien on zostać utrzymany, co najmniej na poziomie zaproponowanym przez Komisję Europejską.

„Chciałbym raz jeszcze jasno przedstawić swoje stanowisko: kwoty zaproponowane przez Komisję muszą zostać dodatkowo obniżone. Wszyscy stoimy we własnych krajach przed koniecznością przeprowadzenia poważnej konsolidacji finansów publicznych. Nie może więc być tak, że w tym samym czasie budżet Unii Europejskiej wzrośnie o 50 procent” – mówił w imieniu „oszczędnych” tuż przed zakończeniem szczytu kanclerz Niemiec Friedrich Merz.

Polska, obok 16 innych państw, należy do tzw. przyjaciół spójności i optuje za utrzymaniem wielkości budżetu. Państwa te spotkały się przed szczytem i po raz kolejny opublikowały swoje stanowisko, gdzie sprzeciwiły się cięciom.

Rozbieżności jest tyle, że przewodniczący Rady Europejskiej António Costa ma przygotować nową propozycję negocjacyjną, a na 26 listopada zaplanowano nadzwyczajny szczyt poświęcony budżetowi.

Trudne rozmowy o ETS

Ważnym punktem agendy szczytu były też rozmowy dotyczące wprowadzenia kolejnych, krótkoterminowych rozwiązań mających ograniczyć ceny energii w Europie.

Jak relacjonował portal Politico, dyskusję zdominowała grupa państw pod przewodnictwem Polski, która domagała się złagodzenia zasad unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji CO₂ (ETS), czego nie było w planach agendy szczytu. W trakcie rozmów obóz ten powiększył się do 16 państw członkowskich. Państwom, które domagają się złagodzenia wymogów ETS oraz opóźnienia, lub w ogóle rezygnacji z wejścia w życie ETS2, udało się wynegocjować wpisanie do konkluzji szczytu dwóch nowych punktów dotyczących ETS i ETS2.

Przywódcy wezwali Komisję Europejską do ponownej oceny skutków ETS2, w tym jego konstrukcji i mechanizmów zabezpieczających, a także do przyspieszenia prac nad reformą rezerwy stabilności rynkowej, która ma ograniczać nadmierne wahania cen uprawnień do emisji CO₂. Mocniej zaakcentowano również potrzebę ograniczenia wpływu ETS na ceny energii elektrycznej. Nie uzgodniono jednak ani opóźnienia wejścia w życie ETS2, ani konkretnych zmian w obowiązujących przepisach.

Jak po zakończeniu szczytu mówiła premierka Włoch Giorgia Meloni, „powodem do zadowolenia” są również postępy w rozmowach z Komisją Europejską na temat zwiększenia elastyczności unijnych przepisów dotyczących pomocy państwa.

„Sądzę, że istnieje przestrzeń do zapewnienia większej elastyczności w ramach obowiązujących przepisów, również w odniesieniu do inwestycji energetycznych” – podkreśliła Meloni, dodając, że państwa potrzebują „większej swobody”, aby wdrażać rozwiązania ograniczające wzrost cen.

Niemcy i Francja dogadują się ws. silników spalinowych

Kanclerz Niemiec Friedrich Merz po zakończeniu szczytu zwracał uwagę przede wszystkim na dyskusję dotyczącą konkurencyjności UE. Merz podkreślił, że przywódcy zgodzili się, że trzeba przyspieszyć działania na rzecz odciążenia przedsiębiorstw, bo Unia nie realizuje wystarczająco szybko przyjętego wcześniej harmonogramu reform. Dlatego przywódcy mają ponownie spotkać się 4 lutego 2027 r., aby ocenić postępy.

Merz poinformował również o porozumieniu z Francją w sprawie złagodzenia unijnego zakazu sprzedaży nowych aut spalinowych od 2035 roku.

Zakaz został uchwalony w 2023 roku, ale obecnie trwa rewizja przepisów pod presją europejskiego przemysłu motoryzacyjnego. Komisja Europejska zaproponowała już, by zamiast całkowitej redukcji emisji CO₂ wymagać od producentów ograniczenia ich o 90 proc., z obowiązkiem kompensowania pozostałych 10 proc. Paryż i Berlin chcą pójść dalej: pozostawić cel 90 proc., ale znieść obowiązek kompensacji, co pozwoliłoby nadal sprzedawać część nowych aut spalinowych i hybrydowych.

W zamian za zgodę Francji na złagodzenie norm Niemcy popierają jej postulat „Made in Europe” – preferencje dla samochodów i części produkowanych w Europie, mające chronić miejscowe fabryki przed konkurencją, zwłaszcza z Chin.

„Planowane odejście od silników spalinowych należy już do przeszłości. Koniec z wycofywaniem silników spalinowych” – ogłosił kanclerz Niemiec dość przedwcześnie, bo na ten pomysł zgodzić się muszą jeszcze inne państwa członkowskie.

Bez decyzji ws. pomocy dla Ukrainy

Bardzo ważnym elementem szczytu była też rozmowa z prezydentem Zełenskim na temat ostatnich wydarzeń na linii Moskwa-Waszyngton oraz ciągłej eskalacji przemocy Rosji wobec Ukrainy.

Zełenski miał tłumaczyć przywódcom UE, że czasami wobec Waszyngtonu musi „stanowczo postawić sprawę”, aby pokazać, że pewne działania są niedopuszczalne, bo chodzi o życie obywateli Ukrainy. Jednocześnie miał przekonywać, że zdaje sobie sprawę z tego, że nadal musi współpracować ze Stanami Zjednoczonymi, ponieważ Ukraina jest od tej współpracy w ogromnym stopniu uzależniona.

Premier Holandii Rob Jetten mówił po szczycie, że żaden z przywódców nie „strofował” Zełenskiego za sposób, w jaki ten komentował ostatnie wydarzenia na linii Waszyngton-Moskwa, a sięgał niekiedy po dość ostre słowa.

Jetten przekazał jednak, że nie zapadły żadne decyzje ws. przekazania Ukrainie pocisków do systemów obrony przeciwlotniczej. Powiedział jedynie, że kilka państw „rozważa taki ruch”. Zapasy mają m.in. Hiszpania i Grecja i to na te państwa wywierane są największe naciski. Sam zapewnił, że Holandia przekazała już Ukrainie znaczną część swoich zapasów do systemów Patriot i dlatego obecnie prowadzi rozmowy także z państwami spoza Europy, które mogłyby udostępnić część własnego uzbrojenia.

Podczas szczytu Zełenski zwrócił się też do europejskich przywódców z prośbą o zapewnienie Ukrainie 70 mld euro na kolejne 12–18 miesięcy. Nie zapadły jednak żadne decyzje w tej sprawie, a – warto też wspomnieć – że nie było takich planów przed szczytem. Komisja Europejska ma oszacować najpilniejsze potrzeby finansowe i wojskowe Ukrainy oraz sprawdzić, czy można na nie przeznaczyć część środków z już istniejącej europejskiej pożyczki. Zdaniem przywódców UE,

kolejne długoterminowe finansowanie Ukrainy ma zostać ustalone równolegle z ustaleniami ws. nowego wieloletniego budżetu UE.

W tle rozmów o finansowaniu Ukrainy powróciła też sprawa około 210 mld euro zamrożonych rosyjskich aktywów znajdujących się w Europie. Przywódcy mieli ponownie dyskutować o możliwości wykorzystania ich na rzecz pomocy Ukrainie, ale w tej kwestii wciąż nie osiągnięto porozumienia. Nie zgodzili się także na przekazanie ich Waszyngtonowi.

Wolta Waszyngtonu bez wyraźnej odpowiedzi

Szczyt UE nie zdecydował się też na wyraźne potępienie ostatnich działań Waszyngtonu wobec Rosji. W konkluzjach przywódcy ograniczyli się do wyrażenia „ubolewania” z powodu decyzji USA o tymczasowym zniesieniu sankcji na rosyjski olej napędowy. Nie odnieśli się natomiast do pozostałych kontrowersyjnych działań amerykańskiej administracji, w tym ograniczania Ukrainie dostępu do informacji wywiadowczych i łączności satelitarnej.

Jednocześnie przywódcy zapowiedzieli dalsze zwiększanie presji gospodarczej na Rosję.

Jeszcze przed rozpoczęciem drugiego dnia szczytu przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen poinformowała, że trwają już prace nad 22. pakietem sankcji. Von der Leyen zapowiedziała też, w odniesieniu do działań USA, że UE nie ma zamiaru znieść żadnych sankcji, dopóki Rosja nie zakończy wojny w Ukrainie.

Przeczytaj także: