0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

09:53 21-04-2026

Prawa autorskie: Fot. Brendan SMIALOWSKI / AFPFot. Brendan SMIALOW...

Trump „ma przerąbane”, zwraca firmom 166 mld dol.

Amerykańska administracja uruchomiła portal, za pośrednictwem którego firmy mogą wnioskować o zwrot nienależnie zapłaconych ceł. Chodzi o 166 mld dol. To cła nałożone przez Donalda Trumpa w Dniu Wyzwolenia, czego nie miał prawa zrobić. Orzekł to w lutym Sąd Najwyższy. Firmy odzyskają miliardy, konsumenci raczej nic

Co się wydarzyło?

Amerykańska Służba Celna i Ochrony Granic (CBP) uruchomiła system online, za pomocą którego amerykańskie firmy mogą zgłaszać wnioski o zwrot nienależnie pobranych ceł. Stało się to kilka miesięcy po tym, jak Sąd Najwyższy orzekł w lutym, że cła nałożone przez Donalda Trumpa są niezgodne z prawem.

To te cła, które z rozmachem nałożył na cały świat Donald Trump 2 kwietnia 2025 r. podczas tzw. Dnia Wyzwolenia. Były tam zarówno indywidualne stawki dla poszczególnych krajów (na przykład 34 proc. stawka dla Chin, 20 proc. dla UE, 49 proc. dla Kambodży), jak i minimalna dziesięcioprocentowa stawka celna dla wszystkich państw.

Problem w tym, że amerykański prezydent dość swobodnie podejmuje decyzje o głębokich implikacjach, umiarkowanie licząc się przy tym z podstawą prawną.

Tak było właśnie tym razem, gdy prezydent ogłosił nałożenie ceł na podstawie ustawy o międzynarodowych uprawnieniach gospodarczych w sytuacjach nadzwyczajnych (IEEPA), która dotąd służyła raczej do nakładania sankcji na inne kraje. Dlatego Sąd Najwyższy podważył decyzję prezydenta.

Jeszcze przed wyrokiem sam Donald Trump mówił, że Stany Zjednoczone mogą mieć „przerąbane”, jeśli decyzja sądu będzie niekorzystna.

W lutym okazało się, że była. A teraz trzeba oddać 330 tys. amerykańskich firm łącznie 166 mld dol.

Przeczytaj także:

Jaki jest kontekst?

Mimo, że decyzja Sądu Najwyższego w sprawie ceł zapadła już w lutym, dopiero teraz firmy mogą występować z wnioskami o zwrot nienależnie zapłaconego podatku. To dlatego, że organy skarbowe nie miały dotąd nawet narzędzia, żeby wypłacać z powrotem pieniądze na konta firm.

Trzeba było od podstaw zbudować do tego specjalną platformę online, przez którą amerykańskie firmy mogą zgłaszać wnioski o zwrot.

Wiadomo, że w systemie wnioski takie zarejestrowało już ponad 56 tys. firm na kwotę 127 mld dol., licząc wraz z odsetkami. W tym gronie są tacy giganci jak Toyota, Goodyear, Xerox, Steve Madden i Bath & Body Works.

Część firm nie czekała nawet na wyrok Sądu Najwyższego i zdecydowała się pozwać administrację Donalda Trumpa niezależnie od niego. Jak pisze „The Guardian”, zrobiło tak ponad 3 tys. podmiotów, w tym FedEx i Costco.

Firma PwC szacuje, że najwięcej do odzyskania mają firmy z branży technologicznej, medialnej i telekomunikacyjnej – ponad 47 mld dol. oraz producenci wyrobów przemysłowych i zakłady produkcyjne – prawie 40 mld dol.

Wyjaśnijmy, że sprawa dotyczy amerykańskich firm importerów, bo właśnie przy imporcie towarów z zagranicy musiały zapłacić nielegalne, jak się później okazało, cła.

Część z nich to dodatkowe obciążenie wzięła na siebie, część ten koszt przerzuciła na konsumentów, podnosząc ceny. „New York Times” zwraca uwagę, że teraz nie ma mechanizmu, który by weryfikował, czy ostatecznie to firma poniosła koszt, czy przerzuciła go na klienta i pomija się zupełnie interes konsumentów. Ci bowiem wniosków o zwrot złożyć nie mogą.

Mogą to zrobić jedynie firmy, a przepisy nie nakazują im podzielić się odzyskanymi pieniędzmi z konsumentami.

Przeczytaj także: