0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Adam Stepien / Agencja Wyborcza.plFot. Adam Stepien / ...

Wybory 2023 na żywo. Duda o szkodliwych sojuszach, narodowcy o komunistach. Kaczyński o zawsze złych Niemcach

Wybory 2023

Po wyborach na żywo. Tutaj znajdziesz najważniejsze informacje. 11 listopada okazją do politycznych oświadczeń. Tusk o pojednaniu, Duda o tym, że trzeba uważać na sojusze, Kaczyński o niemieckiej partii Tuska

Google News

09:35 06-09-2023

Prawa autorskie: Fot. Cezary Aszkielowicz / Agencja Wyborcza.plFot. Cezary Aszkielo...

Lokalna półka? Solska: „Wprowadzenie takiej regulacji jest po prostu śmieszne”

„Takimi pomysłami PiS pokazuje, jak kompletnie nie umie rządzić. Używa haseł, które mają pokazać, że coś robi dla polskich rolników, a tak naprawdę nie rozwiązuje żadnych poważanych problemów. To nie jest program wyborczy” – mówi Joanna Solska, publicystka.

„Polskich konsumentów i polskich handlowców wcale nie trzeba zachęcać do sprzedawania polskich produktów. Taka regulacja nie doprowadzi do obniżenia cen, wręcz przeciwnie” – uważa Joanna Solska.

Solska odnosi się do trzeciej mini propozycji programowej ogłoszonej przez byłego ministra rolnictwa Jana Krzysztofa Ardanowskiego w mediach społecznościowych w środę 6 września 2023, o czym pisaliśmy tutaj.

PiS zapowiada wprowadzenie programu „Lokalna półka”. Obiecuje, że „zobowiąże sieci handlowe do współpracy z lokalnymi producentami żywności”. „Od lokalnych dostawców ma pochodzić przynajmniej 2/3 owoców, warzyw, produktów mlecznych i mięsnych oraz pieczywa w ofertach marketów” – mówi Ardanowski w spocie.

Były minister podkreśla, że taka regulacja ma się przełożyć na ceny: „Rolnicy, bo będą mieli łatwy dostęp do lokalnych rynków, bez pośredników, z niskimi kosztami transportu towarów. Więcej pieniędzy zostanie w ich kieszeniach. Klienci, bo będą mieli lepszy dostęp do świeżych i smacznych produktów, a ich pieniądze zostaną w ich najbliższej okolicy. Na paragonach będzie można sprawdzić, z jakiego kraju pochodzi produkt” – twierdzi poseł PiS.

„Taka regulacja uderzy w polski eksport”

Ale zdaniem Joanny Solskiej skutek takiej regulacji może być wręcz odwrotny. ”Produkty polskie zaczęły tak szybko drożeć, dlatego że w Polsce bardzo wzrosły ceny energii. Wzrost cen energii dla polskich przedsiębiorców jest wyższy niż w innych krajach, stąd biorą się ceny. To, że ktoś wprowadzi taką regulację, nie spowoduje obniżki cen” – mówi Solska w rozmowie z OKO.press.

Dodaje, że „obniżkę cen mogłaby spowodować np. produkcja prądu z zielonej energii. Albo inwestycje z KPO, których nie ma, bo rząd boi się przywrócenia praworządności, bo mogłoby się okazać, że nie jest bezkarny”.

Poza tym zdaniem Solskiej egzekwowanie takiej regulacji jest też niemożliwe z przyczyn praktycznych. „Jak oni sobie wyobrażają ocenę, czy na przykład wyprodukowany w Polsce jogurt, który ma w środku maliny i truskawki z Ukrainy, ale mleko z Polski, jest bardziej Polski czy bardziej ukraiński?” – mówi Solska.

Publicystka podkreśla, że przecież polscy producenci używają do produkcji surowców zza granicy. Przypomina, że za czasów ministra Ardanowskiego były już próby tworzenia „czarnych list” producentów kupujących surowiec za granicą. Bardzo szybko się jednak z ich wprowadzenia wycofywano, bo uderzałyby w polskich eksporterów.

„Tak samo jest z tą regulacją” – uważa Solska. „Jej wprowadzenie może uderzyć w polski eksport”.

„Polska po wejściu do Unii Europejskiej zdobyła sobie unijne rynki, np. połowa eksportu polskiej żywności idzie do Niemiec” – mówi. Przestrzega, że sztuczne próby ograniczania liczby produktów zza granicy w sklepach w Polsce mogą grozić odwetem innych państw. „Jeśli sprawa stanie się głośna, to inne kraje też mogą zacząć wprowadzać restrykcje na polską żywność. Ofiarami takich regulacji mogą paść polscy eksporterzy. Nie tędy więc droga” – mówi publicystka.

„Takimi pomysłami PiS pokazuje, jak kompletnie nie umie rządzić. Używa haseł, które mają pokazać, że coś robi dla polskich rolników, a tak naprawdę nie rozwiązuje żadnych poważanych problemów” – mówi Solska. „To dlatego poparcie dla PiS-u wśród rolników bardzo zmalało” – dodaje.

Od dwóch dni PiS codziennie ujawnia swój program wyborczy. O pozostałych dwóch propozycjach programowych PiS, przeczytasz tu i tu.