Prokurator Parchimowicz: "Prokuratura nie może być narzędziem w rękach władzy". Paszewska: "Te 4 lata spowodowały, że granica przyzwoitości się przesunęła". Matczak: "Państwo prawa upada wtedy, gdy władza jest bezkarna". Pod kancelarią premiera odbyła się manifestacja "Ziobro musi odejść"

„Boję się państwa, które atakuje swoich obywateli. Boję się ministerstwa, które ma być ministerstwem sprawiedliwości i dbać o to, byśmy byli bezpieczni, a nie potrafi zająć się grupą ludzi, którzy pod samym nosem tego ministerstwa atakują naszych współobywateli – sędziów. Ta afera pokazuje trzy problemy naszego życia publicznego. Jeden – to nienawiść. Wroga trzeba zniszczyć. Nie ma dyskusji, nie ma rozmowy, jest tylko nienawiść.

Drugi problem- to jest problem przeciętności. Najlepszych sędziów, prokuratorów się wyrzuca. Trzeci problem, może najgorszy, to problem bezkarności. To efekt demontażu państwa prawa. Bijemy na alarm od 4 lat mówiąc że państwo prawa upada. Co to znaczy?

To oznacza, że jeżeli władza popełni przestępstwo, to nie będzie nikogo, kto będzie mógł tę władzę ocenić. A skoro tak, to władza będzie popełniała dalsze przestępstwa. Bo jest bezkarna. Po to jest niezależna prokuratura i sądy, by każdy był równy wobec prawa”,

mówił dziś (26 sierpnia) pod kancelarią premiera prawnik, dr Marcin Matczak.

Zobacz relacje live z manifestacji:

„Ziobro musi odejść”. Demonstracja pod Kancelarią Premiera

Posted by OKO.press on Monday, 26 August 2019

„Prokuratura nie może być narzędziem w rękach władzy. Dlatego Ziobro musi odejść. Minister składał deklarację, że będzie bezwzględny dla przejawów nienawiści wobec ludzi, wobec sędziów. Tymczasem to on zaczął tę falę nienawiści.

Żądamy ustąpienia Zbigniewa Ziobry, bo ze stanowienia prawa i prokuratury uczynił sobie instrument, który ma mu pomagać w jego rodzinnej sprawie. Żądamy ustąpienia Zbigniewa Ziobry dlatego, że wraz z objęciem urzędu bez jakiegokolwiek powodu uznał, że można wymienić wszystkich sędziów. Żądamy także dlatego, że z chwilą objęcia urzędu jego najbliżsi zajęli intratne posady. Żądamy rozdzielenia funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego.

Nie godzimy się, abyście wy, wolni ludzie, zostali zniewoleni naszymi rękami”,

mówił prokurator Krzysztof Parchimowicz.

„Niektórzy z was przyszli, bo się boją. Niektórzy przyszli, bo mają jeszcze odrobinę nadziei. Niektórzy przyszli, bo czują beznadzieję. Ważne jest to, że jesteśmy tutaj. Ja przyszłam, bo wierzę, że nasze państwo może wyglądać inaczej. Wierzę, że to, co się dzieje w tej chwili w wymiarze sprawiedliwości jest winą Zbigniewa Ziobry. Jedynym rozwiązaniem tej sytuacji jest dymisja ministra sprawiedliwości.

Co się stało? Powtórzmy:

Bliski współpracownik ministra sprawiedliwości za pieniądze podatników, korzystając z informacji, które posiadał tylko dlatego, że pracuje w ministerstwie, rozpętał kampanię nienawiści przeciwko obywatelom i obywatelkom”.

Te 4 lata spowodowały, że granica przyzwoitości się przesunęła”, mówiła Weronika Paszewska z Akcji Demokracji, która zorganizowała pod kancelarią premiera manifestację „Ziobro musi odejść”.

Bezpośrednim powodem manifestacji była tzw. afera Piebiaka/Ziobry. Uczestnicy domagali się:

– dymisji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, Zbigniewa Ziobry;
– rozdzielenia funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego;
– pilnego, niezależnego śledztwa, które wyjaśni ataki na sędziów, płynące z ministerstwa sprawiedliwości.

Afera Piebiaka, która wybuchła po publikacji przez Onet w poniedziałek 19 sierpnia rozmów byłego już wiceministra sprawiedliwości, w czwartek wieczorem urosła do rangi jednej z największych afer powiązanych z rządem PiS.

Przypomnijmy:

  1. Poniedziałek 19 sierpnia. Publikacja rozmów wiceministra sprawiedliwości Łukasza Piebiaka z Emilią, znaną na Twitterze jako Mała Emi. Następnego dnia dymisja Piebiaka.
  2. Wtorek 20 sierpnia. Kolejne fragmenty rozmów  – tym razem bliskiego współpracownika Piebiaka w Ministerstwie Sprawiedliwości, sędziego z dyscyplinarką Jakuba Iwańca. Następnego dnia odwołanie Iwańca z pracy w Ministerstwie.
  3. Środa 21 sierpnia. Publikacja zrzutów ekranu z tego, co wygląda na grupową konwersację kadr „dobrej zmiany”. Wśród domniemanych dyskutantów nakręcających się w hejcie na niezależnych sędziów m.in. Konrad Wytrykowski z SN, Maciej Nawacki i Jarosław Dudzicz – członkowie KRS oraz pracownik Rady i małżonek Małej Emi Tomasz Szmydt. W czwartek Wytrykowski i Szmydt wezwani do złożenia wyjaśnień. Wytrykowski żąda od OKO.press usunięcia artykułu i publikacji przeprosin.
  4. Poniedziałek 26 sierpnia – OKO.press publikuje pierwszy wywiad z Emilią Szmydt.

Zobacz niektóre teksty OKO.press o aferze Piebiaka:


Prześwietlamy, pytamy, interweniujemy - i nie odpuszczamy.
Pomóż nam prowadzić dziennikarskie śledztwa.

Sekretarz redakcji OKO.press. Socjolożka i antropolożka po ISNS UW, tworzyła i koordynowała projekty społeczne w organizacjach pozarządowych (m.in. Humanity in Action Polska), prowadziła warsztaty dla młodzieży i edukatorów/ek (m.in. PAH, CEO, Amnesty International), publikowała w „Res Publice Nowej”. W OKO.press pisze o prawach kobiet i Kościele katolickim.


Komentarze

Masz cynk?