0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Jonathan NACKSTRAND / AFPJonathan NACKSTRAND ...

Kiedy w październiku 2021 roku w Sztokholmie zginął 19-letni raper Einár, jedna z największych gwiazd szwedzkiego hip-hopu, szok był ogromny. Jego śmierć, będąca efektem wojny gangów, odsłoniła przed szeroką opinią publiczną mroczne powiązania między sceną muzyczną a zorganizowaną przestępczością. Einár, który wychowywał się w jednej z biedniejszych dzielnic Sztokholmu, w swoich tekstach opisywał brutalną rzeczywistość, w której dorastał. Jego zabójstwo stało się punktem zwrotnym, który zmusił szwedzkie społeczeństwo do zadania niewygodnego pytania: czy szwedzki gangsterski rap to tylko wierne odzwierciedlenie rzeczywistości, czy może narzędzie, które tę rzeczywistość kształtuje i napędza.

Aby zrozumieć dzisiejszy kryzys, trzeba cofnąć się do korzeni zorganizowanej przestępczości w Szwecji. Jej historia sięga wczesnych lat 90., kiedy to na rynek wkroczyły motocyklowe gangi (najpopularniejszymi są Hells Angels i Bandidos). Rywalizacja między nimi o kontrolę nad rynkiem narkotykowym doprowadziła do brutalnych starć, których apogeum przypadło na połowę dekady. W kolejnych latach obok motocyklistów zaczęły powstawać gangi uliczne na przedmieściach oraz pierwsze gangi więzienne, jak Brödraskapet (Bractwo) założone w 1995 roku.

Przeczytaj także:

Jednak prawdziwy przełom nastąpił po 2010 roku. Dotychczas hierarchiczne grupy uległy fragmentaryzacji na mniejsze, rywalizujące ze sobą frakcje, co doprowadziło do eskalacji przemocy i rekrutacji coraz młodszych nastolatków do wykonywania zleceń, także zabójstw. Jak wskazują badania kryminologiczne przeprowadzone przez Amira Rostamiego i Frederika Leinfelta w 2012 roku, ta dekoncentracja struktur przestępczych stworzyła środowisko, w którym przemoc stała się głównym narzędziem rozstrzygania sporów.

Szwecja w ciągu ostatnich lat stała się europejskim ogniskiem strzelanin i zamachów bombowych związanych z gangami.

Według danych szwedzkiej policji z 2025 roku w działalność gangów zamieszanych jest 67,5 tysiąca osób, z czego 17,5 tysiąca stanowią aktywni przestępcy, a 50 tysięcy to ich współpracownicy.

W 2025 roku od kul zginęły 44 osoby, w 2023 roku – 53, a rok wcześniej – 62. W samym styczniu 2025 roku w Szwecji miało miejsce około 30 ataków bombowych. W tym samym czasie na szwedzkich listach przebojów króluje gatunek muzyczny, który wielu ekspertów i polityków obarcza współodpowiedzialnością za tę falę przemocy.

Głos wykluczonych czy narzędzie rekrutacji?

Szwedzki gangsterski rap, znany również jako ortenrap (od słowa orten oznaczającego przedmieście), to podgatunek hip-hopu, który charakteryzuje się brutalnymi i surowymi opisami przestępczości, przemocy, narkotyków i broni. Jego korzenie sięgają późnych lat 2000., a za pioniera uważa się grupę Kartellen, która wprowadziła bardziej mroczny i bezpośredni przekaz. To na początku lat 2010. gatunek zaczął ewoluować w stronę jeszcze bardziej ekstremalnej formy, znanej jako drill.

Drill to hiperlokalna i ultraprzemocowa odmiana rapu, której nazwa w slangu oznacza strzelanie lub dźgnięcie nożem. Ten gatunek stanowi wyraźne zerwanie z wcześniejszymi pokoleniami hip-hopu. Teksty są jeszcze bardziej wulgarne, a ich celem jest obrażanie i poniżanie rywali, a także dowodzenie własnej wyższości i autentyczności w podziemnym świecie.

Dla wielu artystów rap jest przede wszystkim formą dokumentacji. W tekstach opisują oni swoje codzienne życie w segregowanych, biednych dzielnicach, wyrażają gniew wobec państwa, które nie zapewniło im i ich rodzinom odpowiedniego wsparcia. Wskazują na społeczną nierówność, niesprawiedliwość i systemowe wykluczenie, które są codziennością na szwedzkich przedmieściach. W tym sensie gangsterski rap jest głosem pokolenia, które czuje się zapomniane przez społeczeństwo dobrobytu.

Problem pojawia się wtedy, gdy granica między opisywaniem rzeczywistości a jej gloryfikowaniem zaczyna się zacierać. W najnowszym badaniu naukowym pt. “Does Inequality of Opportunity Contribute to Rising Crime in Sweden?” (2025), możemy przeczytać, że to właśnie nierówności strukturalne, a nie sama imigracja, stanowią kluczowy czynnik napędzający rekrutację do gangów. Muzyka staje się w tutaj zarówno krzykiem rozpaczy, jak i narzędziem rekrutacyjnym.

Od ekranu do ulicy

Związek między gangsterskim rapem a przestępczością jest wzmacniany przez media społecznościowe i algorytmy, które promują najbardziej drastyczne treści. Dzięki Spotify, TikTokowi i YouTube mroczne teksty i teledyski trafiają bezpośrednio do dzieci w całej Szwecji. Algorytmy mediów społecznościowych nagradzają najbardziej ekstremalne i mroczne treści, tworząc bańki informacyjne, w których przemoc jest normą.

Prawdziwy przełom nastąpił, gdy w 2015 roku do Szwecji dotarł drill. Wraz z nim teksty stały się bardziej wulgarne, a związki między raperami a gangami coraz bardziej widoczne. Wiele osób tworzących tę muzykę wywodzi się z dzielnic kontrolowanych przez gangi, co sprawia, że trudno im pozostać neutralnym. Raperzy są zmuszani do zajęcia stanowiska w konfliktach, a ich muzyka staje się swoistą kroniką wojen gangów. Badania Mondaniego i Rostamiego “Uncovering the degree of criminal organization” (2022) pokazują, że współczesne szwedzkie gangi uliczne cechują się luźnymi, sieciowymi strukturami, co ułatwia im wykorzystywanie artystów do celów propagandowych i rekrutacyjnych bez formalnych powiązań.

W niektórych przypadkach artyści stają się wręcz megafonami dla określonych sieci przestępczych. Gangi coraz częściej ingerują w produkcję i dystrybucję muzyki, wykorzystując popularność raperów do szerzenia propagandy, zastraszania rywali i rekrutacji nowych członków. Muzyka przestaje być tylko opisem, a staje się narzędziem w trwającym konflikcie. W wywiadach dla szwedzkich mediów pojawiają się głosy, że niektórzy raperzy byli łączeni z różnymi siatkami przestępczymi zamieszanymi w śmiertelne strzelaniny. Jak wynika z raportu szwedzkiej Rady ds. Zapobiegania Przestępczości “Increased gun violence in Sweden” (Brå, 2024), łatwy dostęp do broni oraz obecność 600 członków gangów ukrywających się w 57 krajach, w tym w Polsce, dodatkowo podsycają konflikty, które znajdują swój wyraz w tekstach piosenek.

W debacie publicznej coraz częściej słychać głosy samych artystów, którzy krytycznie oceniają kierunek, w jakim podąża gatunek. Alex Ceesay, szwedzki raper z kryminalną przeszłością, w wywiadzie po śmierci Einára postawił diagnozę, która wstrząsnęła opinią publiczną.

„Kiedyś mówiło się, że hip-hop był drogą wyjścia z przestępczości, teraz stał się drogą wejścia" – powiedział w wywiadzie dla szwedzkiego dziennika Aftonbladet. Opisał również mechanizm, który napędza ten proces:

„Największym, czym możesz teraz być, jest gangster z mikrofonem. Nie możesz na przykład rapować o tym, że strzelasz do ludzi, jeśli tego nie robisz. Niezwykle ważne jest, aby nie wydawać się nieautentycznym – zaznaczył podczas wywiadu dla Aftonbladet".

Inny raper, znany jako Kinesen, wskazał na mechanizm, w którym autentyczność na płycie wymusza działania na ulicy.

„Prawdziwy gangster nigdy by tego nie powiedział! A potem inni raperzy poszli w tę samą stronę, bo to się sprzedawało, ale nie mogli sprostać swoim tekstom, więc musieli pokazać, że są z ulicy, robiąc to, o czym rapują – powiedział w wywiadzie dla Kingsize Mag w 2021 roku.

Moralna panika czy realne zagrożenie?

Szwedzkie władze zaczęły reagować na narastającą falę przemocy. Debata zaogniła się po zabójstwie Einára. Szwedzcy Demokraci wezwali do zakazu nadawania gangsterskiego rapu w mediach publicznych, argumentując, że jest to forma zapobiegania przestępczości. Postulowali również, aby rząd zlecił Szwedzkiej Narodowej Radzie ds. Zapobiegania Przestępczości przygotowanie raportu na temat wpływu tej muzyki na środowisko gangsterskie, podobnie jak zrobiono to w latach 90. w przypadku muzyki białych suprematystów.

Melker Wass Jernebeg z uniwersytetu w Lund w swojej analizie “From protest to prestige” (2025) podkreśla, że dzisiejsza moralna panika wokół tego gatunku różni się od tej z lat 90. Wcześniej krytykowano hip-hop za treści polityczne, a dziś reakcje są bardziej represyjne i związane z obawami o przestępczość wśród młodzieży.

Jernberg zauważa także, że współczesny gangsta rap często przekazuje hipermęski i brutalny ideał, w którym centralne miejsce zajmują przestępczość i status. A z najnowszych ustaleń dotyczących geografii rynków narkotykowych “The geography of drug markets, drug crime and systemic gang violence” (2025) wynika, że to właśnie walka o terytoria sprzedaży narkotyków stanowi główny motor napędowy przemocy. Rap staje się w tym kontekście zarówno kroniką, jak i narzędziem eskalacji.

Zdaniem badaczy gangsterski rap stał się swoistym katalizatorem, który w połączeniu z nierównościami społecznymi, segregacją i łatwym dostępem do broni, tworzy mieszankę wybuchową. Muzyka nie jest jedyną przyczyną kryzysu, ale stanowi jego istotny element, który normalizuje przemoc i dostarcza gangom nowych rekrutów. Szwedzka policja alarmuje, że sytuacja wymyka się spod kontroli, a blisko 600 członków gangów ukrywa się w 57 krajach, w tym w Polsce, skąd prowadzą swoją działalność.

Na zdjęciu: tablica z wizerunkami skonfiskowanej broni w komisariacie policji w Rinkeby, 31 sierpnia 2022 r. Fot. AFP

Na zdjęciu Mateusz Gibała
Mateusz Gibała

Autor bloga politykaponordycku.pl, gdzie na co dzień bada kulturę, gospodarkę i politykę państw nordyckich. Pisał o krajach nordyckich dla wielu ogólnopolskich redakcji oraz współpracował z Instytutem Nowej Europy i Fundacją im. K. Pułaskiego.

Komentarze