W sondażu Kantar Public Zjednoczona Prawica wygrywa z Koalicją Obywatelską 31 do 24 proc., ale osiąga najgorszy wynik w badaniach bezpośrednich od dwóch i pół roku. KO razem z SLD i mocnym PSL mają tyle, co PiS z Kukiz'15. Uwaga! Prosimy nie czytać tego tekstu po północy (19/20 października), bo może wpłynąć na głosowanie i zachęcać do naruszania ciszy...

Wynik październikowego sondażu Kantar Public zniknął w przedwyborczym hałasie. A przecież dawno już przewaga władzy nad liberalną opozycją nie była tak mała (7 pkt proc.).

Preferencje partyjne w październiku 2018, Kantar Public, badanie bezpośrednie

Wynik sondażu staje się wręcz sensacyjny, gdy uwzględnić to, co media wciąż pomijają – zastosowaną metodę badawczą. Była to tzw. metoda bezpośrednia (face to face); ankieterzy przychodzą do domu osób badanych po wcześniejszym umówieniu się. W porównaniu z sondażami telefonicznymi faworyzuje ona partie rządzące, bo uruchamia obawy badanych, że a nuż ktoś się dowie jak odpowiadam.

W comiesięcznych sondażach Kantar Public ostatni raz tak niski wynik PiS notował w… maju 2015 roku. Po październikowych wyborach 2015 partia Kaczyńskiego zyskiwała zwykle 35-40 proc., parę razy nawet więcej. W październiku 2018 – aż 42 proc.

 

Poparcie Koalicji Obywatelskiej – 24  proc. badanych – wyniosło dokładnie tyle, ile suma głosów na PO (20 proc.) i .N (4 proc.) we wrześniu.

Narodowa prawica = liberałowie. Od dawna nie było remisu

W październiku trzy średnio-małe partie Kukiz’15, PSL  i SLD zdobyły razem 23 proc., więcej niż zwykle. Uderzająco wysokie jest 8 proc. poparcia dla PSL, poprzednio taki wynik ludowcy notowali w początku 2015 roku. Może to skutek atmosfery wyborów samorządowych, w których PSL tradycyjnie cieszy się wyższym poparciem?

Przy takich wynikach siła dwóch potencjalnych bloków wyrównuje się: Zjednoczona Prawica + Kukiz’15 zbierają 39 proc., dokładnie tyle, ile KO + SLD + PSL,

tyle że prawicowo-narodowa koalicja zyskałaby nieco więcej foteli (bo zasada przeliczania głosów na mandaty preferuje dużych, a ZP jest większa niż KO).

Na liście Kantar Public nie ma wciąż wirtualnej partii Roberta Biedronia, która może jeszcze zwiększyć siłę potencjalnego prodemokratycznego bloku.

Skutek zmiany nazwy?

Jak zwraca uwagę OKO.press szefowa Kantar Public Urszula Krasowska, na wyniki trzeba jednak patrzeć ostrożnie. W listopadowym badaniu po raz pierwszy zastosowano nazwę Zjednoczona Prawica, poprzednio było to zawsze PiS. To może obniżać notowania, bo PiS jest lepiej rozpoznawalną marką.

Z drugiej jednak strony:

  • Zjednoczona Prawica to oficjalna nazwa ugrupowania, na które się głosuje w prawdziwych wyborach;
  • w czasie wywiadów badany zaznaczał odpowiedzi na ekranie komputera, przy czym podawany był mu skład obu bloków (w nawiasach);
  • Koalicja Obywatelska, także pierwszy raz badana pod swoją nazwą, uzyskała dokładnie tyle, ile PO i N w sumie we wrześniu;
  • CBOS stosuje w swoich sondażach nazwę Zjednoczona Prawica i uzyskuje generalnie bardzo wysokie poparcie dla ZP.

Za co PiS płaci?

Co ciekawe, także w sondażu CBOS, metodą bezpośrednią, 4-11 października odnotowano spadek notowań prawicy.

Poparcie dla PiS, PO i Nowoczesnej. Wybory 2015 i sondaże CBOS

W innym pytaniu  sondażu CBOS – o poparcie partii do sejmików wojewódzkich – notowania PiS spadły z 34 proc. we wrześniu do 29 proc. Także w innych przedwyborczych sondażach, zwłaszcza na prezydentów większych miast, kandydaci PiS wypadali poniżej swych oczekiwań/obaw opozycji.

I to wszystko pomimo ogromnych wysiłków, niezwykle intensywnej kampanii, z wręcz frenetyczną aktywnością premiera Morawieckiego i propagandą na wysokich obrotach mediów publicznych.

Wysiłek w budowaniu wizerunku partii ogromnego sukcesu, którym dzieli się z suwerenem, mogły jednak zakłócić „taśmy Morawieckiego”. Byłaby to ironia losu, bo nagrania kelnerów były skutecznym narzędziem w wygranej przez PiS kampanii 2015 roku. Wizerunek premiera – lokomotywy wyborczej – jako zamieszanego w ordynarne rozmowy i szemrane interesy typowego „załatwiacza” poprzedniej elity władzy mógł ucierpieć nawet w elektoracie PiS.

Nie jest też wykluczone, że nadintensywność kampanii Morawieckiego, budowanej na informacjach przesadzonych i kłamliwych, a także na nierealnych obietnicach, zaczęła dawać odwrotny skutek. Podobnie jak szalone wizje, jakie snuje Patryk Jaki.

A propagandzie sukcesu towarzyszyły protesty pracowników socjalnych, mundurowych, nauczycielek, pielęgniarek, rosły ceny, są zapowiedzi kolejnych podwyżek.

Znaczenie może mieć także zaostrzający się konflikt z Komisją Europejską i wisząca nad władzami PiS groźba wyroku TSUE. Jak wynika z sondaży OKO.press, w tym sporze Polacy zaskakująco licznie popierają interwencję Trybunału Sprawiedliwości UE w obronie polskich sądów.

Klasy niższe kontra elity

Sondaż wskazał na ogromne różnice poparcia ZP i KO w różnych kręgach społecznych.

Zjednoczona Prawica ma elektorat wybitnie „ludowy”. Cieszy się większym poparciem:

  • mężczyzn (33 proc. w porównaniu z 21 proc. wskazujących Koalicję Obywatelską)
  • ludzi starszych (55 plus, a zwłaszcza 65 plus –  48 proc. do 20 proc.)
  • ludzi gorzej wykształconych (podstawowe – 52 proc., zawodowe – 42 proc. w porównaniu z odpowiednio 13 i 17 proc. KO)
  • mieszkańców wsi (36 proc. do 17 proc.)
  • osób regularnie praktykujących (49 do 17 proc.)
  • osób oceniających swoją sytuację materialną jako złą (39 do 24 proc.) lub średnią (34 do 21 proc. )

Koalicja Obywatelska jest silniejsza w grupach lepiej sytuowanych:

  • kobiet (28 proc. w porównaniu z 29 proc. głosujących na Zjednoczoną Prawicę);
  • ludzi  w wieku 18-24 (34 proc. do 17 proc.);
  • lepiej z wykształceniem średnim (31 do 24 proc.) i wyższym (27 do 22 proc.);
  • mieszkańców miast (29 do 28 proc. = remis);
  • osób praktykujących nieregularnie (30 do 20 proc.) lub wcale (25 do 20 proc.);
  • 0sób oceniających swoją sytuację materialną jako dobrą (30 do 25 proc.).

*Badanie Kantar Public metodą bezpośrednią 12-17 października 2018 roku, na reprezentatywnej grupie 1037 mieszkańców Polski w wieku 18 i więcej lat.

 

Setki protestów. Tysiące tekstów. Jedne wybory.
Byliśmy i będziemy z Wami.

Naczelny OKO.press. Redaktor podziemnego „Tygodnika Mazowsze” (1982–1989), przy Okrągłym Stole sekretarz Bronisława Geremka. Współzakładał „Wyborczą”, jej wicenaczelny (1995–2010). Współtworzył akcje: „Rodzić po ludzku”, „Szkoła z klasą”, „Polska biega”. Autor książek "Psychologiczna analiza rewolucji społecznej", "Zakazane miłości. Seksualność i inne tabu" (z Martą Konarzewską); "Pociąg osobowy".


Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press