Gdyby nie 1,5%, mogłoby nie być OKO.press

Twoja pomoc ma znaczenie

0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.plFot. Kuba Atys / Age...

O wysłaniu wniosku o uchylenie immunitetu byłemu już wiceprezesowi PiS i szefowi CBA w latach 2006-09 Mariuszowi Kamińskiemu – na zdjęciu u góry – poinformowała w komunikacie we wtorek 31 marca 2026 roku Prokuratura Krajowa.

Uchylenie immunitetu jest niezbędne, by móc postawić obecnemu europosłowi zarzuty karne. Stawiać chce je Prokuratura Regionalna w Lublinie, która prowadzi śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez Kamińskiego w latach 2007-09, gdy kierował CBA.

Prokuratura zarzuca mu, że nadużył wtedy swoich uprawnień służbowych „w toku czynności operacyjno-rozpoznawczych poprzez bezprawne stosowanie kontroli korespondencji oraz zakupu kontrolowanego”. CBA prowadziła wtedy operację specjalną wymierzoną w byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego i jego małżonkę Jolantę Kwaśniewską.

Służba założyła, że mają oni na podstawioną osobę willę w Kazimierzu Dolnym. Sprawa wzięła się z tego, że taką plotkę wypowiedział Józef Oleksy, który został potajemnie nagrany przez Aleksandra Gudzowatego. A potem rozmowa wyciekła do mediów. I tym tropem poszło CBA, które zostało powołane przez pierwszy rząd PiS w koalicji z Samoobroną i LPR. Nowa służba pilnie potrzebowała spektakularnych sukcesów. I uderzała akcjami w znanych polityków ówczesnej opozycji.

Przeczytaj także:

By wykazać, że Kwaśniewscy mają rzekomą willę w Kazimierzu Dolnym, CBA wysłało tam agenta pod przykryciem, czyli słynnego agenta Tomka (Tomasza Kaczmarka, dziś poza służbą).

Chciał on kupić willę od faktycznych właścicieli i wykazać, że de facto należy ona do Kwaśniewskich. Założono, że to do nich trafią pieniądze. Doszło nawet do zakupu, ale akcja się nie udała. Nie znaleziono dowodów na powiązanie willi z Kwaśniewskimi i śledztwo w tej sprawie umorzono.

Teraz Prokuratura Regionalna w Lublinie chce rozliczyć Mariusza Kamińskiego za tę akcję CBA. Chce mu postawić dwa zarzuty karne za czyn z artykułu 231 i 235 kodeksu karnego. Pierwszy artykuł mówi o przekroczeniu uprawnień lub niedopełnieniu obowiązków służbowych. Drugi o tworzeniu fałszywych dowodów lub innych podstępnych zabiegach, w celu zainicjowania postępowania karnego. Chodzi o:

  • „Przekroczenia uprawnień w okresie od czerwca 2007 roku do października 2009 roku poprzez inicjowanie i zatwierdzanie czynności operacyjnych, w tym kontroli operacyjnych, mimo braku podstaw faktycznych i prawnych”. To czyn z artykułu 231 kodeksu karnego”.
  • „Przekroczenie uprawnień w dniu 15 lipca 2009 roku, polegające na zarządzeniu czynności operacyjnych w postaci niejawnego nabycia nieruchomości w Kazimierzu Dolnym, pomimo braku ustawowych przesłanek do ich zastosowania”.

Śledztwo w tej sprawie zostało wszczęte w dniu w 2010 roku przez Prokuraturę Okręgową Warszawa Praga. Rządził wtedy rząd PO-PSL. Wówczas nie doszło do postawienia zarzutów, bo Sejm odmówił uchylenia immunitetu Kamińskiemu, który był w tym czasie posłem. Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga musiała więc umorzyć sprawę. Ale ta się nie przedawniła – bieg przedawnienia zatrzymał fakt, że Kamiński był cały czas posłem i nie można było postawić mu zarzutów.

W 2024 roku po wygranych przez obecną koalicję wyborach praska prokuratura wróciła do sprawy. Śledztwo jednak przekazano do Prokuratury Regionalnej w Lublinie, która występuje teraz o uchylenie immunitetu do Parlamentu Europejskiego. Więcej o tym, co jest we wniosku o uchylenie immunitetu do Parlamentu Europejskiego, piszemy dalej.

Mariusz Kamiński jako były szef CBA odpowiada nie tylko za głośną akcję wymierzoną w Kwaśniewskich. Agenta Tomka użyto też do prowokacji wobec posłanki PO Beaty Sawickiej. Ta akcja miała uderzyć w PO. Agenta użyto też wobec Weroniki Marczuk. Ta akcja miała skompromitować tzw. środowisko TVN.

Innego agenta pod przykryciem użyto też w prowokacji wobec lidera Samoobrony Andrzeja Leppera. W tym celu wykreowano tzw. aferę gruntową; by wykazać, że w kierowanym przez Leppera ministerstwie rolnictwa można za łapówkę odrolnić ziemię. Akcja miała skompromitować Leppera i Samoobronę.

Za tę prowokację Kamiński, jego ówczesny zastępca Maciej Wąsik i dwóch agentów CBA zostało w 2023 roku prawomocnie skazanych na kary bezwzględnego więzienia. Kamiński i Wąsik na krótko trafili do więzienia, ale wtedy ułaskawił ich prezydent Andrzej Duda.

Aleksander Kwaśniewski
Były prezydent Aleksander Kwaśniewski. Był celem CBA, gdy służbą kierował Mariusz Kamiński. Fot. Dawid Żuchowicz/Agencja Wyborcza.pl.

Kryptonim „Krystyna”

Prowokacja wymierzona w małżeństwo Kwaśniewskich to jedna z głośniejszych akcji CBA zapoczątkowanych za pierwszego rządu PiS. Akcję uruchomiono tylko na podstawie plotki przekazanej przez Józefa Oleksego w prywatnej rozmowie z biznesmenem Aleksandrem Gudzowatym. Związany z Lewicą Oleksy mówił, że Kwaśniewscy mają „lewą” willę w Kazimierzu.

CBA wysłało wtedy do Kazimierza agenta Tomka, który udawał biznesmena. Jego celem było zbliżenie się do otoczenia Kwaśniewskich i właściciela willi, ówczesnego szefa Budimexu Marka Michałowskiego. W lipcu 2009 roku agent Tomek kupił willę za 3 miliony złotych pochodzące z funduszu CBA.

Połowę kwoty przelał na konto, drugą przekazał w walizce, w której był nadajnik. CBA liczyło, że walizka doprowadzi ich do Kwaśniewskich jako rzekomo prawdziwych właścicieli i będzie miało dowód na ukrywanie przez nich majątku. Akcja skończyła się kompromitacją, bo pieniądze przepakowano w celu sprawdzenia, czy gotówka nie jest fałszywa i wymiany jej na dolary.

W związku z tą akcją zawiadomienie do prokuratury złożył Paweł Wojtunik, który w 2009 roku zastąpił w CBA Kamińskiego, odwołanego po innej akcji w sprawie afery hazardowej.

Już wtedy praska prokuratura, występując do Sejmu o uchylenie immunitetu Kamińskiemu, zarzucała, że CBA nie miało podstaw prawnych, by zlecić inwigilację otoczenia pary prezydenckiej. Zaangażowany w to był nie tylko agent Tomek, ale też inni funkcjonariusze CBA.

Kamiński miał też naruszyć przepisy ustawy o CBA, która pozwala szefowi tej służby na zakładanie podsłuchów bez zgody sądu w „sytuacjach niecierpiących zwłoki”. A takich sytuacji w tej sprawie według prokuratury nie było. Wprowadzał w błąd sądy i prokuratora generalnego, informując, że pieniądze na dom w Kazimierzu Kwaśniewscy uzyskali z przestępstwa. A nie było na to dowodów.

Rozpoczęto też operację specjalną, mimo braku „wiarygodnych informacji o przestępstwie”, a kontrolowany zakup willi CBA przeprowadziła, nie mając do tego podstaw, bo dom nie pochodził z przestępstwa, ani nie mógł być zaliczony do przedmiotów zabronionych w polskim prawie.

Nie ma pewności, czy CBA podsłuchiwało Kwaśniewskiego, bo akta sprawy są tajne. Pewne jest, że na celowniku CBA była przyjaciółka Kwaśniewskich, która opiekowała się domem (to od niej kupił willę szef Budimexu) i jej syn, z którym zaprzyjaźnił się agent Tomek. CBA podsłuchiwało Jolantę Kwaśniewską – przez miesiąc po zakupie willi. Sąd nie wydawał na to zgody. Wydano ją za zgodą prokuratora w tzw. trybie niecierpiącym zwłoki. O zgodę występował szef CBA Kamiński.

Śledztwo w sprawie majątku Kwaśniewskich umorzono w 2022 roku ze względu na brak faktów uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa. W akcie desperacji, by się odwołać do opinii publicznej, poprzednia władza nawet ujawniła akta sprawy rzekomej willi Kwaśniewskich.

Agent Tomek w wywiadzie dla TVN24 wyznał, że w sprawie willi Kwaśniewskich były wywierane na niego naciski z góry. Oczekiwano od niego „sukcesu”, czyli obciążenia pary prezydenckiej. Dziś Tomasz Kaczmarek chce współpracować z prokuraturą, by opowiedzieć o kulisach operacji specjalnych CBA z lat pierwszego rządu PiS.

Tomasz Kaczmarek zatrzymany w Olsztynie przez prokuraturę
Tomasz Kaczmarek, były agent Tomek. Fot. Zrzut z ekranu TVN24.

Co zarzuca Kamińskiemu prokuratura w Lublinie

Co konkretnie zarzuca dziś europosłowi PiS Mariuszowi Kamińskiemu Prokuratura Regionalna w Lublinie? Pisze o tym w komunikacie Prokuratura Krajowa.

Jeśli chodzi o pierwszy zarzut „przekroczenia uprawnień w okresie od czerwca 2007 roku do października 2009 roku poprzez inicjowanie i zatwierdzanie czynności operacyjnych, w tym kontroli operacyjnych, mimo braku podstaw faktycznych i prawnych”, Prokuratura Krajowa informuje w komunikacie, że to Kamiński wydawał polecenia podległym funkcjonariuszom CBA prowadzenie czynności operacyjno-rozpoznawczych o kryptonimie „Krystyna”.

Zarzut dotyczy też wydawania w „trybie niecierpiącym zwłoki” zarządzenia o kontroli operacyjnej [podsłuchiwanie rozmów telefonicznych – red.] oraz kierowania do Prokuratora Generalnego wniosków o wyrażenie zgody na zarządzenie kontroli operacyjnej, pomimo braku przesłanek.

Prokuratura: „W uzasadnieniach wskazywał, iż zaistniały przesłanki w postaci uprawdopodobnienia zaistnienia przestępstw z art. 299 k.k. [prania brudnych pieniędzy – red.] lub przestępstw skarbowych, co nie znajdowało potwierdzenia w materiale dowodowym. Działania te były realizowane w wykonaniu z góry powziętego zamiaru skierowania postępowania karnego przeciwko Jolancie i Aleksandrowi Kwaśniewskim (pokrzywdzonym w niniejszym postępowaniu)”.

Prokuratura wylicza, że chodzi łącznie o 32 wnioski i zarządzenia dotyczące kontroli operacyjnej, z czego w 20 przypadkach kontrola została przeprowadzona, w 11 Prokurator Generalny odmówił zgody (w tym w 3 z powodu braku efektów wcześniejszych kontroli, a w 8 z uwagi na brak podstaw faktycznych). Natomiast w jednym przypadku, mimo uzyskania zgody, kontrola nie została ostatecznie zarządzona z przyczyn formalnych.

Prokuratura Krajowa w komunikacie pisze: „Czynności operacyjne koncentrowały się przede wszystkim na Marii J. [pierwotna właścicielka willi, przyjaciółka Kwaśniewskich – red.], której dotyczyło 20 z 32 opisanych wniosków i zarządzeń. Czynności te wobec Marii J. były prowadzone niemal nieprzerwanie w okresie od października 2007 roku do sierpnia 2009 roku Obejmowały kontrolę telefonów, faksu, internetu oraz podsłuch pomieszczeń, a ich formalną podstawą było podejrzenie przestępstw o charakterze finansowym, w szczególności uchylania się od opodatkowania oraz nieujawniania dochodów (art. 54 i 56 k.k.s.)”.

I dalej: „Ponadto kontrole stosowano wobec trzech innych osób, w tym dwukrotnie wobec Jolanty Kwaśniewskiej. Z zarzutu wynika, iż działania były podejmowane mimo braku wiarygodnych informacji o popełnieniu przestępstwa, co stanowi naruszenie art. 17 ustawy o CBA i innych przepisów. Nadto wnioski o kontrolę były kierowane pomimo braku efektów wcześniejszych kontroli oraz odmów udzielenia zgody przez Prokuratora Generalnego”.

I jeszcze jeden ważny fragment komunikatu prokuratury: „Przede wszystkim całokształt zgromadzonego materiału dowodowego wskazuje, że czynności te nie służyły wykrywaniu rzeczywiście istniejącego przestępstwa ani weryfikacji wiarygodnych informacji o jego popełnieniu, lecz miały charakter kreujący i zmierzały do wytworzenia materiału mogącego stanowić podstawę pociągnięcia określonych osób do odpowiedzialności karnej”.

Co do drugiego zarzutu Prokuratura Krajowa informuje, że Kamiński jako były szef CBA w lipcu 2009 roku przekroczył uprawnienia „poprzez zainicjowanie i zarządzenie czynności operacyjnych na podstawie art. 19 ustawy o CBA, polegających na niejawnym nabyciu nieruchomości w Kazimierzu Dolnym, mimo braku ustawowych przesłanek do ich zastosowania”.

Prokuratura: „Z ustaleń śledztwa wynika, iż w dniu 15 lipca 2009 roku Mariusz Kamiński wystąpił do Prokuratora Generalnego z wnioskiem o wyrażenie zgody na zarządzenie zastosowania na okres dwóch miesięcy czynności polegających na dokonaniu w sposób niejawny nabycia budynku mieszkalnego wraz z działką w Kazimierzu Dolnym, stanowiącego własność Marka M. [biznesmena z branży budowlanej, który kupił dom od znajomej Kwaśniewskich – red.].

We wniosku wskazać miał nieprawdziwe informacje, iż zaistniało uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa określonego w art. 299 k.k. [prania brudnych pieniędzy – red.] oraz przestępstw karnoskarbowych”.

I dalej: „Po uzyskaniu zgody Prokuratora Generalnego zarządził zastosowanie na okres od 15 lipca do 15 września 2009 roku czynności operacyjnych na podstawie art. 19 ustawy o CBA, na podstawie których w dniu 29 lipca 2009 roku dokonano zakupu wskazanej nieruchomości.

W ocenie prokuratury czynności te zostały podjęte mimo braku uprzednio uzyskanej wiarygodnej informacji o przestępstwie, co stanowiło naruszenie przesłanek określonych w art. 19 ustawy o CBA, a sama nieruchomość nie stanowiła przedmiotu pochodzącego z przestępstwa, ani nie podlegała przepadkowi. Działania te miały charakter kreujący, nie zmierzały do wykrycia popełnionego przestępstwa, lecz do wytworzenia podstaw do prowadzenia postępowania karnego przeciwko określonym osobom”.

Czyli prokuratura zarzuca Kamińskiemu, że podległa mu służba przy pomocy agenta Tomka sama wykreowała rzekomą aferę z willą Kwaśniewskich, by na podstawie wykreowanych dowodów móc później postawić zarzuty Kwaśniewskim.

Ryszard Czarnecki jako europoseł Samoobrony z innymi politykami tej partii (m.in. jej szefem Andrzejem Lepperem)
Były lider Samoobrony Andrzej Lepper. Stoi za mikrofonem. Też był celem prowokacji CBA, gdy służbą kierował Mariusz Kamiński. Fot. Wojciech Olkuśnik/Agencja Wyborcza.pl.
Na zdjęciu Mariusz Jałoszewski
Mariusz Jałoszewski

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.

Komentarze