0:00
Prawa autorskie: 21.01.2023 Lodz , klub Wytwornia , Pierwszy Zjazd Krajowy Partii Polska 2050 Szymona Holowni . nz Szymon Holownia Fot. Marcin Stepien / Agencja Wyborcza.pl21.01.2023 Lodz , kl...
22 stycznia 2023

„Senat powinien odrzucić ustawę o Sądzie Najwyższym”. Hołownia dla OKO.press

„Trzeba położyć w Senacie wniosek o odrzucenie ustawy i zaproponować ustawę zgodną z konstytucją. Wtedy Ziobro ma problem i my wchodzimy do gry. Trzeba wywrócić ten stolik” – powiedział OKO.press Szymon Hołownia.

Wydrukuj

Jakie będą dalsze losy ustawy o Sądzie Najwyższym, która podzieliła opozycję? Ustawa trafiła do Senatu, a posiedzenie w tej sprawie jest zaplanowane na wtorek 31 stycznia. Według pierwszych zapowiedzi opozycja zamierzała zgłosić do ustawy te same poprawki, które dwukrotnie składała w Sejmie i które PiS dwukrotnie odrzucił. Jednak jest jeszcze inna możliwość: Senat może nie proponować poprawek, tylko zawetować całą ustawę.

Zapytaliśmy Szymona Hołownię, czy Polska 2050, która głosowała przeciw w Sejmie będzie próbowała przekonać resztę opozycji do weta w Senacie.

Hołownia: „Trzeba wywrócić im ten stolik”

„Ja powiedziałem to jasno: trzeba to zrobić. Trzeba położyć taki wniosek i wywrócić im ten stolik” – odpowiedział Szymon Hołownia na pytanie OKO.press, czy Polska 2050 jest za tym, by w Senacie zawetować ustawę o Sądzie Najwyższym.

„Oni się śmiali w twarz, pluli w twarz naszym posłom, kiedy odrzucali te poprawki, jedna po drugiej, na Komisji Sprawiedliwości, wiedząc, że i tak mają opozycję w kieszeni. Nie może tak być. Opozycja nie jest od tego, żeby głosować z rządem” – mówi Hołownia.

„Nie będziemy nigdy opozycją, za którą Jarosław Kaczyński będzie dziękował Panu Bogu. My będziemy jego koszmarem politycznym” – dodaje, odnosząc się do tego, że bez głosów opozycji Kaczyński i Morawiecki nie mają większości dla ustawy.

„Senat powinien odrzucić tę ustawę i zaproponować swoją ustawę, która jest zgodna z Konstytucją, i wtedy niech Ziobro ma problem, musząc połknąć własny język w głosowaniu w Sejmie. I wtedy my wchodzimy do gry. I wtedy my mówimy, co jest ważne”.

Przewodniczący Polski 2050 uważa, że przyjęcie ustawy nie sprawi, że pieniądze z KPO trafią do Polski wcześniej. „Zrobiliśmy jako ta część strony politycznej kiepski deal” – mówi Hołownia.

„Dzisiaj, mam nadzieję, że również po tej opozycyjnej stronie zamiast zacietrzewienia, zamiast tych małych szantażyków, które ja dzisiaj słyszę — jak tak się zachowaliście, to nie weźmiemy was do paktu senackiego — to nie bierzcie. My dalej będziemy zgodni z naszymi wartościami.

My nadal będziemy stali przy tym, na co się umówiliśmy, chodząc na protesty i mając Konstytucję na koszulkach. Bo jesteśmy przekonani, że jeżeli polityki się nie oprze o wartości, to ona się wywróci, teraz albo za chwilę” – mówi OKO.press Hołownia.

Podobny pogląd przedstawił w OKO.press Piotr Pacewicz, który krytykował opozycję za wstrzymanie się od głosu w Sejmie twierdząc, że odrzucenie ustawy sprawiłoby, że opozycja "wystąpiłaby w roli rozgrywającego. Po raz pierwszy bodaj od 2015 roku w kluczowym sporze mogłaby powiedzieć o sobie: to my dyktujemy warunki, a nie gramy w grze zaplanowanej przez Kaczyńskiego". A negocjacje nad KPO trwałyby dalej.

Komisjo Wenecka, oceń ustawę

Tymczasem Senat już intensywnie pracuje nad poprawkami do ustawy. „Już w tej chwili odbywamy konsultacje z prawnikami, ze środowiskami opiniotwórczymi. Komisja ustawodawcza i komisja praw człowieka intensywnie analizują dokumenty” – relacjonował marszałek Tomasz Grodzki 17 stycznia.

To jednak nie wszystko. Senat sprawdza też inne możliwości.

Senator Krzysztof Kwiatkowski, przewodniczący senackiej Komisji Ustawodawczej, wystąpił do Komisji Weneckiej Rady Europy o pilne przedstawienie opinii w sprawie ustawy o SN. Apelowało o to 13 organizacji pozarządowych skupionych w Komitecie Obrony Sprawiedliwości KOS.

Opinia Komisji nie ma mocy wiążącej ani dla polskiego Senatu, ani dla Komisji Europejskiej. Gdyby jednak opinia była negatywna, senatorom trudno będzie zignorować taki sygnał. Zapewne część (większość) skłaniałaby się wówczas do zawetowania ustawy.

Byłby to też kłopot wizerunkowy dla Komisji Europejskiej.

Co oznaczają poprawki, a co senackie weto?

Dlaczego różnica między zgłaszaniem poprawek a zawetowaniem ustawy jest ważna?

Jeśli z Senatu wyjdzie ustawa z poprawkami, PiS najprawdopodobniej będzie miał większość, żeby poprawki odrzucić. Solidarna Polska była przeciwko ustawie, ale z punktu widzenia Ziobrystów poprawki opozycji są jeszcze gorsze niż sama ustawa. Ziobro zapowiedział już, że zagłosuje przeciwko poprawkom.

Jeśli do Sejmu wpłynie senackie weto, sytuacja będzie wyglądała inaczej. Ziobryści nie popierają ustawy, więc powinni popierać weto (przynajmniej teoretycznie, na to wskazuje logika). Sejmowa opozycja ma wtedy dwie możliwości: może poprzeć weto Senatu (czyli zagłosować inaczej niż zrobiła wcześniej) albo wstrzymać się od głosu (czyli tak samo, jak wcześniej). Trudno sobie wyobrazić, żeby opozycja głosowała razem z PiS-em za odrzuceniem senackiego weta. A w obu przypadkach – jeśli opozycja będzie za lub się wstrzyma – PiS-owi zabraknie głosów, żeby odrzucić weto.

Polska 2050 ma tylko jednego senatora – Jacka Burego.

Weto oznaczałoby zmianę strategii opozycji, zwłaszcza Platformy Obywatelskiej.

Donald Tusk zapowiadał, że opozycja nie będzie przeszkadzać PiS-owi w przyjęciu ustawy, nie zgodził się na zmianę stanowiska klubu KO przed głosowaniem 13 stycznia. Trudno przypuszczać, żeby tym razem przewodniczący PO dał swojej partii i opozycyjnym senatorom sygnał, by postąpili inaczej. Większość opozycji musiałaby w ten sposób przyznać się do politycznego błędu.

13 stycznia 2023 nad ustawą głosował Sejm. Nieoczekiwanie opozycja nie zagłosowała jednolicie. Kluby Koalicji Obywatelskiej, Lewicy i PSL wstrzymały się od głosu (w KO wyłamały się dwie posłanki, w Lewicy – sześcioro posłów), zaś Polska 2050 Szymona Hołowni w całości była przeciwko ustawie. Bez wstrzymujących się głosów opozycji PiS nie miałby większości, gdyż przeciwko zagłosowała Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry.

Udostępnij:

Agata Szczęśniak

Dziennikarka, socjolożka. W OKO.press od 2016. Pisze o polityce polskiej i zagranicznej, mediach, prawach kobiet. Wcześniej wicenaczelna „Krytyki Politycznej”. Pracowała też w „Gazecie Wyborczej”. Współtworzyła satyryczny feministyczny program „Przy kawie o sprawie”. Prowadzi audycję „Jest temat” w radiu TOK FM.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne