Solidarność małych wspólnych celów. Co zrobić, by Ukraińcy i Polacy widzieli w sobie partnerów [ROZMOWA]
Relacje między Polakami i Ukraińcami nie będą zależały od jednego wydarzenia ani jednej kampanii społecznej. Tylko od tego, czy uda nam się budować codzienne doświadczenia współpracy i jednocześnie uczciwie rozmawiać o trudnych sprawach, nie zamieniając ich w konflikt między „nami” i „nimi”.
Katarzyna Sroczyńska: Po raz pierwszy od inwazji Rosji na Krym w 2014 r. liczba osób, które sprzeciwiają się przyjmowaniu przez Polskę Ukraińców, przewyższyła liczbę tych, które to popierają. Tych pierwszych jest 52% – wynika z badań CBOS-u. Zmianę w naszym nastawieniu do uchodźców z Ukrainy widać było już rok temu, rozmawiałyśmy wtedy o tym. Czy Twoim zdaniem to, co obserwujemy teraz, to ciąg dalszy tego samego procesu, czy może nastąpiła jakaś znacząca zmiana?
Prof. Małgorzata Kossowska: Nasze badania, które prowadzimy od początku pełnoskalowej wojny równolegle wśród Polaków i Ukraińców, pokazują, że nie mamy do czynienia z nagłą zmianą, lecz z procesem, który trwa już od dłuższego czasu. W czerwcowych danych widać wyraźne pogorszenie niemal wszystkich wskaźników – słabną pozytywne postawy, maleje gotowość do wspierania Ukraińców, pogarszają się też wzajemne nastroje. Wynik CBOS-u wpisuje się w ten trend, ale jest ważny z jednego powodu: po raz pierwszy przeciwników przyjmowania uchodźców z Ukrainy jest więcej niż zwolenników. To może zmieniać społeczne przekonanie o tym, jakie postawy są dziś normą.
Przyczyniło się do tego kilka nakładających się czynników. Jednym z nich są spory polityczne wokół historii. Wiemy z badań nad relacjami międzygrupowymi, że kiedy debata publiczna intensywnie koncentruje się na konfliktach historycznych i podkreśla kategorię narodowości, może to sprzyjać wzrostowi wrogości wobec przedstawicieli danej grupy. W pewnym sensie przypomina to wcześniejsze okresy napięć w relacjach polsko-niemieckich – kiedy w debacie dominował temat reparacji wojennych, równolegle pojawiały się doniesienia o incydentach wobec osób mówiących po niemiecku. Sama narracja nie tworzy agresji, ale może ją ukierunkowywać, wskazując, wobec kogo ma być wyrażana.

Komentarze