Nawet 80-89 proc. Polaków, którzy zetknęli się z informacjami o konflikcie w Gazie, uważa, iż atakowano tam ludność cywilną, placówki medyczne i blokowano pomoc humanitarną. Prawie połowa pytanych sądzi, że polski rząd robił za mało, by przeciwdziałać ludobójstwu w Gazie. Wyniki dorocznego sondażu Lekarzy Bez Granic.
Lekarze Bez Granic (MSF) – międzynarodowa organizacja niosąca pomoc medyczną na świecie – przeprowadziła coroczne badania sondażowe wśród Polaków na temat oceny wydarzeń związanych z konfliktem w Strefie Gazy oraz podejściem do pomagania. Odpowiedzi respondentów dotyczyły 12 miesięcy poprzedzających badanie.
W badanym okresie prawie 70 proc. pełnoletnich Polaków zetknęło się z informacjami o konflikcie w Strefie Gazy. Wśród nich lwia część krytycznie ocenia poczynania Izraela w tym temacie.
I tak:
Nie więcej niż 6 proc. badanych miało odmienne zdanie na powyższe tematy.
Draginja Nadaždin, kierująca Lekarzami Bez Granic w Polsce, tłumaczy, że w drugiej połowie 2025 roku mieliśmy do czynienia z radykalnym wzrostem świadomości kryzysu humanitarnego w Palestynie.
– Informacje o głodzeniu, zabijaniu, burzeniu domów i blokowaniu pomocy Palestyńczykom dotarły do polskiego społeczeństwa na szeroką skalę. (…) Obserwowaliśmy pobudzenie empatii wobec Palestyńczyków i oburzenia wobec działań Izraela wymierzonych w ludność cywilną – mówi w odniesieniu do badań. Nadaždin podkreśla, że działo się tak, mimo działań propagandowych Izraela wymierzonych m.in. w organizacje humanitarne.
Aż 67 proc. pytanych negatywnie ocenia traktowanie ludności cywilnej przez Izrael. Im starsi respondenci, tym bardziej krytycznie oceniali działania żydowskiego państwa.
86 proc. respondentów uważa, że powinno ono zapewnić niezależnym organizacjom humanitarnym dostęp do Strefy Gazy, a 81 proc. popiera dalszą ich działalność tamże. Draginja Nadaždin tłumaczy, że Polacy zdają sobie sprawę z dramatycznej sytuacji ludzi w Strefie Gazy. Mimo zawieszenia broni Izrael zabił ponad 700 Palestyńczyków. – Ilość towarów wpuszczanych do Strefy przez władze izraelskie jest wciąż niewystarczająca i celowo blokowana. Gaza jest w ruinach – podkreśla szefowa polskiego MSF. Dodaje, że istotna jest też ewakuacja medyczna z Gazy pacjentów, którzy tego wymagają, z prawem do powrotu.
MSF zapytał też respondentów o to, co winien robić polski rząd w tej sprawie.
52 proc. uważa, że Polska powinna przyjmować na leczenie rannych w Strefie Gazy, a 18 proc. ma przeciwne zdanie. Aż 69 proc. respondentów chce, by polski rząd podejmował działania dyplomatyczne, by zapewnić Palestyńczykom dostęp do niezbędnej pomocy. Tylko 7 proc. jest temu przeciwnych.
Respondentów zapytano także o to, czy polski rząd mógł zrobić więcej w sprawie kryzysu humanitarnego w Strefie Gazy. Niemal połowa (45 proc.) uważa, że polskie władze nie podejmowały wystarczających działań, by przeciwdziałać ludobójstwu, a co piąty (19 proc.) jest zdania, że było wprost przeciwnie. Polacy są równie krytyczni, gdy pytanie brzmiało: czy nasze władze wystarczająco starały się, by zaprzestano ataków na personel medyczny i humanitarny? 46 proc. uważa, że nie, a 19 proc. – że tak.
Co do oceny polskich mediów w relacjonowaniu konfliktu w Gazie zdania już nie są tak jednoznaczne – 42 proc. uważa, że relacjonowano to rzetelnie, a 29 proc. – że nie.
Autorzy sondażu zapytali Polaków, jakie cele dobroczynne byliby gotowi wspierać ze swoich funduszy. Respondenci wskazywali:
Pomoc ludziom z krajów dotkniętych konfliktami zbrojnymi popiera dwie trzecie badanych (66 proc.).
Ale wyraźnie mniej pytanych chce wspierania uchodźców (47 proc.) i migrantów (39 proc.), choć w porównaniu z zeszłym rokiem widać nieznaczny wzrost, odpowiednio o 4 i 5 pkt. proc.
Nadaždin uważa, iż ta poprawa wynika ze zmiany tonu debaty publicznej – poprzednią edycję badania przeprowadzono na początku kampanii wyborczej, w której politycy chętnie żonglowali wątkami antyukraińskimi i antymigranckimi. – Przekazy te wzmogły sceptyczne nastawienie do pomagania tym grupom, co wyraźnie obserwowaliśmy w badaniach. W ostatnich miesiącach obserwujemy tu uspokojenie nastrojów. Czy jest to odwrócenie trendu, pokażą dopiero kolejne pomiary – zaznacza dyrektorka Lekarzy Bez Granic w Polsce.
Pomoc uchodźcom chętniej wspierają osoby starsze, powyżej 60. roku życia (59 proc.), niż w wieku 18-24 lata (32 proc.). Różnica między tymi grupami jest ogromna – aż 27 pkt. procentowych. Podobnie jak rok wcześniej, chęć wsparcia pomocy dla uchodźców częściej deklarują mężczyźni (54 proc.) niż kobiety (42 proc.).
47 proc. badanych uważa, że to przede wszystkim Polakom należy się pomoc ze strony organizacji humanitarnych
– to o 6 pkt proc. mniej niż w 2025 roku, ale nadal 14 pkt proc. więcej niż w 2023 roku.
MSF przypomina, że trzy lata temu Polacy byli bardzo otwarci na pomoc uchodźcom z Ukrainy.
W tegorocznej edycji badania po raz pierwszy zapytano respondentów, czy rozważyliby wsparcie wybranej organizacji pozarządowej przez zapis w testamencie dowolną kwoty lub części majątku. 44 proc. badanych nie jest gotowa na tego typu krok, a 24 proc. deklarowało otwartość na tę formę wsparcia.
Wspieramy innych, bo uważamy, że ludzie powinni sobie pomagać i dzielić się ze sobą (56 proc.), bo wierzymy, że „dobro wraca” (50 proc.), albo – bo tak zostaliśmy wychowani (37 proc.).
Barometr Humanitarny to cykliczne badania opinii, które Lekarze bez Granic prowadzą w Polsce na temat postaw humanitarnych Polaków. Tę edycję zrealizowała agencja Opinia24, między 12 a 19 lutego 2026 na reprezentatywnej, ogólnopolskiej próbie 1000 osób dorosłych, za pomocą wywiadów CAWI. Wcześniejsze edycje przeprowadzono w latach: 2021, 2023, 2024 i 2025. Więcej: https://www.lekarze-bez-granic.pl/barometr-humanitarny
Prawa człowieka
Izrael
kryzys humanitarny
Lekarze Bez Granic
Palestyna
podatki
Polska
społeczeństwo
wojna w Gazie
Ślązak, z pierwszego wykształcenia górnik, potem geograf, fotoreporter, szkoleniowiec, a przede wszystkim dziennikarz, od początku piszący o podróżach i rozwoju, a od kilkunastu lat głównie o służbie zdrowia i mediach. Zaczynał w Gazecie Wyborczej w Katowicach, potem autor w kilkudziesięciu tytułach, od lat stały współpracownik PRESS, SENS, Goniec.pl. W tym zawodzie ceni niezależność.
Ślązak, z pierwszego wykształcenia górnik, potem geograf, fotoreporter, szkoleniowiec, a przede wszystkim dziennikarz, od początku piszący o podróżach i rozwoju, a od kilkunastu lat głównie o służbie zdrowia i mediach. Zaczynał w Gazecie Wyborczej w Katowicach, potem autor w kilkudziesięciu tytułach, od lat stały współpracownik PRESS, SENS, Goniec.pl. W tym zawodzie ceni niezależność.
Komentarze