Straż Łowiecka bezradna wobec myśliwych. Komu na tym zależy?
Nie noszą przy sobie broni, ale kontrolują uzbrojonych myśliwych. Państwowa Straż Łowiecka to formacja zaniedbana przez kolejne władze. A bez sprawnej i skutecznej straży trudno jest kontrolować, czy myśliwi przestrzegają prawa.
Po tekście „Myśliwi kontrolują myśliwych, czyli problemy z Państwową Strażą Łowiecką” odezwało się dwóch funkcjonariuszy PSŁ, którzy opowiedzieli, jak luki w prawie utrudniają im skuteczne zwalczanie kłusownictwa i przestępstw związanych z łowiectwem.
Formacja ta została wyposażona przez ustawę Prawo łowieckie w szerokie kompetencje, ale ustawodawca zapomniał (albo nie chciał) dać Państwowej Straży Łowieckiej narzędzi do realizowania ambitnych zadań.
Strażnicy łowieccy, którzy opowiedzieli mi o problemach swojej formacji, zastrzegli anonimowość. Nie chcą przedstawiać się z imienia i nazwiska, gdyż obawiają się, że pokazanie skali nieprawidłowości w PSŁ zakończyłoby ich karierę zawodową w tej służbie. Dla ułatwienia nazywam ich A i B.

Komentarze