fundusz alimentacyjny


Samodzielna matka z płacą minimalną bez prawa do Funduszu Alimentacyjnego. „Bezgraniczne lekceważenie”

"Propozycję rządu traktujemy jako poniżającą" - piszą samodzielni rodzice w apelu do prezydenta, premiera i minister Elżbiety Rafalskiej. Bo choć próg dochodowy w funduszu alimentacyjnym wzrósł o 75 zł to nie poprawił on sytuacji miliona dzieci bez alimentów. Samodzielna matka zarabiająca pensję minimalną wciąż nie ma szansy na wsparcie państwa

Żelazne progi PiS. Płace rosną, próg zostaje, 650 tys. dzieci bez alimentów

W 2019 roku samodzielna matka z jednym dzieckiem, która zarabia minimalne wynagrodzenie (1634 zł na rękę), przekroczy o 34 zł próg dochodowy uprawniający do pobierania pieniędzy z Funduszu Alimentacyjnego. I alimentów nie dostanie. To przykład na to jak rząd prowadzi politykę cichych oszczędności

Państwo oszczędza na dzieciach alimenciarzy. Fundusz Alimentacyjny ściąga o 100 proc. więcej, ale próg dochodowy rośnie tylko o 10 proc.

Minister Elżbieta Rafalska ogłosiła, że ministerstwo rodziny podniesie o 10 proc. próg uprawniający do pobierania świadczenia z Funduszu Alimentacyjnego: z 725 do 800 zł. Zmieni to tyle, co nic. W praktyce wciąż ogromna większość dzieci będzie nadal bez pomocy państwa, choć Fundusz Alimentacyjny ściga dwa razy więcej od alimenciarzy-dłużników niż w 2015 roku