Instytut im. Lecha Kaczyńskiego


Dubieniecki też chciał budować wieżowiec na Srebrnej. Miał przez to poważne kłopoty. Kaczyński pytany o rozmowy z nim, grozi „reakcją prawną”

Prezes Srebrnej Kazimierz Kujda przez ponad rok utrzymywał Marcina Dubienieckiego w przekonaniu, że spółka rozważa sprzedanie mu nieruchomości przy ul. Srebrnej. Potem spółka wyparła się tego w prokuraturze. A prokurator zarzucił Dubienieckiemu, że oszukał i naraził na koszty swojego partnera biznesowego. Śledztwo potwierdziło jednak wersję Dubienieckiego

Kaczyński oszukuje, że nie oszukiwał Birgfellnera. Skąd to wiemy? Z jego własnych słów

Analizujemy zdanie po zdaniu taśmy nagrane przez Geralda Birgfellnera. Kaczyński powtarza, że chce mu zapłacić za umówioną pracę i „nie chce nikogo oszukać”. Ale nie zapłacił. A teraz twierdzi, że nie oszukał. Inna rzecz, czy sąd skazałby prezesa PiS za „oszustwo” z art. 286 kk. Ale tego się pewnie nie dowiemy, bo jak mówi Kaczyński „śledztwo sensu nie ma”

Kaczyński: Wieże chciałem zbudować dla Polski. Bo Polska ma być taka, jak chce prezes

Z taśm nagranych przez austriackiego biznesmena wyłania się Kaczyński, który inicjując i wstrzymując budowę wieżowca przy Srebrnej rozważa wyłącznie interes partii i swój własny. Teraz twierdzi, że chciał go zbudować dla Polski, bo Polsce potrzebna jest większa obecność PiS na rynku idei. W tym samym sensie Polsce potrzebne są propagandowe media publiczne

Taśmy Kaczyńskiego: szef PiS miał namawiać do wręczenia łapówki. Kronika Skórzyńskiego (9-15 lutego 2019)

Jarosław Kaczyński miał nakłaniać biznesmena Geralda Birgfellnera do wręczenia łapówki w wysokości 50 tys. zł. Z opisanych przez „Gazetę Wyborczą” zeznań Birgfellnera, który kierował projektem budowy dwóch wieżowców w Warszawie dla spółki Srebrna, wynika, że łapówka była przeznaczona dla jednego z członków rady fundacji Instytut im. Lecha Kaczyńskiego

Nie zapłacę ci i co mi zrobisz? Jak Kaczyński oszukał austriackiego biznesmena – tłumaczy mec. Dubois

„Mój klient dostał komunikat: ten wieżowiec ma być pomnikiem moim i mojego brata, taką mam ideę i potrafię ją zrealizować. To ja podejmuję decyzje, a inni je wykonują. I mój klient widział przez cały rok, że tak to działa. Pan Kaczyński wskazywał partnerów, rozmawiał o finansach, wskazał bank". Mec. Jacek Dubois tłumaczy OKO.press, jak doszło do oszustwa

Jaki o spółce Srebrna i PiS: “łańcuszek do partii jest tak wysoki”. Raczej tak krótki

Politycy PiS próbują przekonywać, że spółka Srebrna, w imieniu której Jarosław Kaczyński próbuje postawić K-Towers, nie jest powiązana z partią. Tymczasem w jej władzach zasiadają wyłącznie najbliżsi współpracownicy prezesa, działacze PiS i członkowie ich rodzin

Taśmy Prezesa z Instytutem Lecha Kaczyńskiego w tle. Czym się zajmuje Instytut

Media mają absolutny zakaz wstępu do Instytutu. To polecenie prezesa. Zdjęć nie robili tam nawet „niepokorni” dziennikarze, z gazet i telewizji sympatyzujących z PiS. Dziennikarz OKO.press, po wielotygodniowych staraniach, został zaproszony na dwa spotkania w Instytucie. Dziś Instytut stał się sławny dzięki taśmom Kaczyńskiego i publikacji "Wyborczej"

Srebrne lustro Kaczyńskiego. Czego dowiadujemy się z jego rozmów z austriackim biznesmenem

Nagranie rozmowy - negocjacji Jarosława Kaczyńskiego z austriackim biznesmenem Geraldem Birgfellnerem, odsłania nową twarz prezesa PiS, nieznaną dotąd większości Polaków. I kulisy niejasnych biznesów, prowadzonych przez zaplecze polityka, który dotąd przedstawiany był jako ideowiec, niedbający o pieniądze i walczący z polityczno-biznesowymi układami