Okrągły Stół


Pił, ale się nie fraternizował? Co robił Lech Kaczyński w Magdalence

Donald Tusk powiedział, że Lech Kaczyński pił wódkę podczas rozmów z komunistami w Magdalence. Jarosław Kaczyński zarzucił mu kłamstwo, stwierdził, że Lech nie poszedł na „wódczaną fraternizację”. Przypominamy, o co chodziło z Magdalenką - i wyjaśniamy, który z panów minął się z prawdą. Tu chodzi nie tylko o wódkę

Okrągły Stół bez czarnej i białej legendy. Co się tam działo naprawdę?

Według białej legendy i jedna, i druga strona zachowała się altruistycznie: komuniści oddali władzę i zgodzili się na wolne wybory (naprawdę nie były w pełni wolne) z troski o dobro Polski. Według czarnej legendy wszystko było „ustawką”, mrocznym spiskiem przypieczętowanym rozmowami w Magdalence. Jak było naprawdę?

Okrągły Stół. Starcie dwóch potężnych sił? Podstęp władzy? Spisek w Magdalence? Stół pijacki?

Dlaczego komuniści i opozycja w ogóle usiedli do rozmów? W skrócie: ponieważ obie strony były słabe. Partia postanowiła dopuścić „Solidarność” do udziału we władzy, ale chciała, by odbyło się to na jej warunkach. "Solidarność" nie szła po władzę. Obie strony wciągnęła logika negocjacji, a nie perfidia zawieranego potajemnie układu

Prezes IPN: Okrągły Stół to była druga Jałta, porozumienie ponad Polakami. Że co?!

Prezes IPN dr Jarosław Szarek porównał konferencję w Jałcie w 1945 roku - podczas której Zachód oddał Polskę pod wpływy Stalina - do rozmów Okrągłego Stołu, od których zaczęła się III RP. Wyjaśniamy prezesowi różnicę: to dzięki Okrągłemu Stołowi mógł zostać prezesem