Trauma to morderstwo duszy. Jak ratować dzieci – ofiary wykorzystania seksualnego? [ROZMOWA]
Potrzebujemy dyskusji o tym, czym naprawdę jest trauma wykorzystania seksualnego i dlaczego nasze społeczeństwo w tak straszliwy sposób opuszcza dzieci. I opuściło je właśnie po raz kolejny – mówi psychotraumatolożka
- O traumie wiemy naprawdę dużo, chodzi zarówno o wiedzę psychoanalityczną, ale także z zakresu neurobiologii. Ale wiedza, którą dysponują specjaliści, nie osadza się w społeczeństwie. To dotyczy lekarzy, prawników, ale też i innych członków społeczeństwa.
- Cierpienie dzieci nie miałoby tak katastrofalnych skutków, gdyby społeczeństwo jasno uznawało i deklarowało: to jest krzywda. Ten pan nie miał prawa ci tego zrobić. Tata nie mógł ci tego zrobić. Tata jest bardzo chory, musi się leczyć. Musi odpowiedzieć za to, co zrobił.
- Niezwykle niszczące jest wykorzystywanie seksualne przez księży, ponieważ dziecku nie zostaje wtedy już nic. Nie może powiedzieć rodzicom, którzy są religijni. To przecież się zdarza w katolickich rodzinach, często bardzo związanych z Kościołem. Ale nie ma jeszcze jednej instancji, do której mogłoby się odwołać, ponieważ został zniszczony Bóg.
- Dziś o traumie wiele się mówi, ale się jej nie rozumie. A chodzi o to, żeby trauma została przez społeczeństwo zrozumiana, z całym cierpieniem, które się z nią wiąże. Zależy mi na tym, by przywrócić wagę pojęciu cierpienia.

Komentarze