Trump zmienia Amerykę w brutalne widowisko. Blisko połowa Amerykanów jest przeciw
Prezydent USA miał 80. urodziny. W normalnych okolicznościach byłaby to ciekawostka. Tym razem okrągła rocznica stała się widowiskiem, jakiego Biały Dom jeszcze nie widział. Według sondażu Reuters/Ipsos poparcie dla takiej gali zadeklarowało jedynie 16 proc. Amerykanów
Na trawniku Białego Domu stanęła klatka MMA, nad Waszyngtonem przeleciały wojskowe myśliwce, a wśród gości miliarderzy, celebryci, sportowcy i zagraniczni przywódcy. Trudno o bardziej charakterystyczny obraz Ameryki Donalda Trumpa. Tym bardziej że wszystko wydarzyło się w roku, w którym własne, znacznie ważniejsze urodziny obchodzi sama amerykańska republika.
W swoje osiemdziesiąte urodziny Trump pozostaje jednocześnie najbardziej wpływowym politykiem Partii Republikańskiej, jednym z najbardziej rozpoznawalnych ludzi na świecie i postacią budzącą emocje porównywalne z niewieloma prezydentami w historii kraju.
Z Owalnego Gabinetu na ring
A obchody tego jubileuszu nie miały w Ameryce precedensu. Wieczór rozpoczął się od tego, że nad Waszyngtonem przeleciało dwanaście wojskowych myśliwców, a chwilę później zawodnicy UFC (Ultimate Fighting Championship) zaczęli wychodzić do oktagonu nie z tunelu hali sportowej, lecz bezpośrednio z rezydencji prezydenta. Ich droga prowadziła przez Gabinet Owalny i kolumnadę Białego Domu. Całość bardziej przypominała ceremonię otwarcia igrzysk lub widowisko przygotowane na potrzeby kina niż tradycyjną galę sportową.

Komentarze