Tucker Carlson usprawiedliwia napaść Hitlera na Polskę. Co to mówi o amerykańskiej prawicy?
Nie jest to już tylko internetowa prowokacja. W otoczeniu ruchu MAGA coraz częściej pobrzmiewa przekonanie, że agresor może mieć rację, jeśli wystarczająco długo mówi o dawnych granicach. Dla Warszawy to test wiarygodności sojusznika, od którego oczekuje gwarancji bezpieczeństwa.
Tucker Carlson pyta Jacoba Rees-Mogga, dlaczego Wielka Brytania w ogóle walczyła w II wojnie światowej. Były brytyjski minister odpowiada, że Hitler zajmowałby kolejne kraje, dopóki ktoś by go nie powstrzymał. Carlson przechodzi do Polski. Przywołuje niemieckie roszczenia terytorialne i uznaje je za uzasadnienie napaści. Opublikowana 2 października rozmowa zaczęła się od przygotowań do możliwej wojny z Rosją. Po półgodzinie dotyczyła już jednak samego sensu przeciwstawienia się Hitlerowi.
Carlson to były prowadzący jeden z najważniejszych programów Fox News, dziś gospodarz własnego programu internetowego i wpływowy komentator związany z ruchem MAGA. Wystąpił na republikańskiej konwencji w 2024 roku. Nie pełni funkcji państwowej, ale dociera do publiczności, o której poparcie zabiegają politycy obozu prezydenta.
Rees-Mogg również pochodzi z prawicy. Był posłem Partii Konserwatywnej, ministrem odpowiedzialnym za biznes i zwolennikiem Brexitu. Broni odstraszania Rosji i zasady nienaruszalności granic. Carlson dopytuje, dlaczego Brytyjczycy mieliby ryzykować życie w obronie innych narodów. Wątek wojny światowej pojawia się po sporze o bombardowania Hiroszimy i Nagasaki: Carlson potępia zabijanie cywilów, Rees-Mogg uważa użycie bomb za usprawiedliwione zakończeniem wojny.

Komentarze