0:00
Prawa autorskie: Dawid Zuchowicz / Agencja GazetaDawid Zuchowicz / Ag...
06 października 2021

Dwa ciosy w reformę Ziobry na kanwie sprawy sędziego Żurka - jest ważny wyrok TSUE

W odpowiedzi na pytania zadane przez Izbę Cywilną Sądu Najwyższego na kanwie sprawy sędziego Żurka, Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł, że przenoszenie sędziów jako forma represji jest sprzeczne z prawem Unii. A do tego, że postanowienia „neo-sędziów" powinny być uznane za niebyłe

Wydrukuj

6 października 2021 Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok w odpowiedzi na pytanie zadane przez Izbę Cywilną Sądu Najwyższego na kanwie sprawy sędziego Waldemara Żurka.

Orzekł, że przeniesienie sędziego bez jego zgody do innego sądu lub między dwoma wydziałami tego samego sądu może naruszać zasady nieusuwalności i niezawisłości sędziów.

Co kluczowe, w wyroku w sprawie TSUE wypowiedział się też w sprawie postanowień wydanych przez neo-sędziów, czyli osoby powołane do sądów lub awansowane z rekomendacji nowej Krajowej Rady Sądownictwa utworzonej w 2018 roku.

Trybunał orzekł, że sądy powinny uznawać postanowienia wydane jednoosobowo w ostatniej instancji przez sędziów za niebyłe, jeśli:

  • z całokształtu warunków i okoliczności, w jakich został przeprowadzony proces powołania sędziego wydającego postanowienie, wynika, że powołanie nastąpiło z rażącym naruszeniem podstawowych norm stanowiących integralną część ustroju i funkcjonowania systemu sądownictwa;
  • i że w związku z tym jednostki mogą mieć uzasadnione wątpliwości co do niezawisłości czy bezstronności sędziego.

Jeśli te warunki są spełnione, to taki sędzia nie tworzy sądu, który spełnia wymogi niezawisłości w rozumieniu prawa unijnego: artykułu 19 ust. 1 akapit drugi Traktatu o UE. Z tego artykułu wynika, że państwa członkowskie są zobowiązane do ustanowienia środków niezbędnych do zapewnienia jednostkom poszanowania ich prawa do skutecznej ochrony prawnej w dziedzinach objętych prawem UE

Zgodność z konstytucją interpretacji przez TSUE tego przepisu kwestionuje premier Morawiecki, ponieważ nie chce, żeby w Polsce obowiązywały wyroki TSUE takie jak ten wydany 6 października 2021 roku, czy wyrok TSUE w sprawie sędziów rumuńskich.

Z powyższych względów Trybunał (wielka izba) orzeka, co następuje:

Artykuł 19 ust. 1 akapit drugi TUE oraz zasadę pierwszeństwa prawa Unii należy interpretować w ten sposób, że sąd krajowy rozpoznający wniosek o wyłączenie sędziego zgłoszony w związku z odwołaniem, w którym sędzia sądu umocowanego do dokonywania wykładni i stosowania prawa Unii kwestionuje decyzję o przeniesieniu go bez jego zgody, powinien – gdy taka konsekwencja jest z punktu widzenia danej sytuacji procesowej nieodzowna dla zagwarantowania pierwszeństwa prawa Unii – uznać za niebyłe postanowienie, na mocy którego organ orzekający w ostatniej instancji i w składzie jednego sędziego odrzucił to odwołanie, jeżeli z całokształtu warunków i okoliczności, w jakich został przeprowadzony proces powołania tego sędziego orzekającego jednoosobowo, wynika, że owo powołanie nastąpiło z rażącym naruszeniem podstawowych norm stanowiących integralną część ustroju i funkcjonowania rozpatrywanego systemu sądownictwa oraz że zagrożona jest prawidłowość skutku, do którego doprowadził wspomniany proces, przez co w przekonaniu jednostek mogły powstać uzasadnione wątpliwości co do niezawisłości i bezstronności sędziego, o którym tu mowa, wobec czego owego postanowienia nie można uznać za wydane przez niezawisły i bezstronny sąd ustanowiony uprzednio na mocy ustawy w rozumieniu przywołanego powyżej art. 19 ust. 1 akapit drugi TUE.

Dlaczego to ważne? TSUE dał sądom w Polsce i innych krajach UE wytyczne, jak mają postępować w przypadku, gdy rozpatrują np. odwołania od postanowienia wydanego jednoosobowo przez sędziego, który został powołany w wadliwej procedurze. Według TSUE sądy powinny takie postanowienie uznać za niebyłe.

Izba Cywilna w Sądzie Najwyższym będzie mogła powołać się na ten wyrok TSUE i uznać za niebyłe wydane jednoosobowo przez Aleksandra Stępkowskiego postanowienie dotyczące sędziego Żurka.

Stępkowski został powołany do Sądu Najwyższego przez Prezydenta Dudę w procedurze z udziałem nowej Krajowej Rady Sądownictwa. W Sądzie Najwyższym zasiada już prawie 50 osób tak powołanych.

W wyroku TSUE z 15 lipca 2021 dotyczącym Izby Dyscyplinarnej, TSUE orzekł, że utworzona w 2018 roku w Sądzie Najwyższym Izba nie spełnia wymogu niezawisłego sądu w rozumieniu prawa Unii, bo wszystkie osoby w niej zasiadające zostały powołane w procedurze z udziałem nowej Krajowej Rady Sądownictwa. Udział nowej KRS w procedurze powołania i awansowania sędziów jest powodem, dla którego w ocenie TSUE i Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, obsadzane przez takie osoby składy sądów naruszają prawo UE i Europejską Konwencję Praw Człowieka.

Wyjaśnialiśmy to w OKO.press:

Sprawa Żurka

We września 2018 roku sędzia Waldemar Żurek, rzecznik prasowy starej KRS, krytykujący zmiany w sądownictwie wprowadzane po 2015 roku, decyzją prezes Sądu Okręgowego w Krakowie Dagmary Pawełczyk-Woickiej został dyscyplinarnie przeniesiony do innego wydziału sądu.

Sędzia Żurek uznał, że był to rodzaj represji i odwołał się do nowej KRS. Ta po trzech dniach umorzyła postępowanie. Sędzia Żurek odwołał się od tej decyzji do Sądu Najwyższego, wnioskując o wyłączenie wszystkich sędziów Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych z rozpatrywania jego sprawy, argumentując, że sposób ich wyboru sprawia, że nie są w jego ocenie niezawiśli. Ten wniosek rozpatrywała Izba Cywilna w SN.

Jak na konferencji prasowej inicjatywy Wolne Sądy przypomniała prawniczka Maria Ejchart-Dubois, zasiadający w Izbie Cywilnej Aleksander Stępkowski, powołany do SN w 2018 roku w procedurze z udziałem nowej KRS, jednoosobowo odrzucił wniosek Żurka. Dlatego Izba Cywilna w składzie siedmioosobowym zapytała TSUE, czy osoba, która została powołana do SN z rażącym naruszeniem prawa, stanowi niezawisły sąd ustanowiony ustawą w rozumieniu prawa UE.

Żurek odwoływał się do SN od decyzji o jego przeniesieniu do innego wydziału sądu, które uważał za formę represji i naruszania niezawisłości.

TSUE potwierdził, że arbitralne, nieuzasadnione przeniesienia sędziów między wydziałami mogą naruszać chronioną w prawie unijnym niezawisłość sędziowską.

Przeniesienia sędziów jako forma represji

Trybunał orzekł także, że arbitralne przenoszenie sędziów między wydziałami sądu bez ich zgody może godzić w zasadę nieusuwalności i niezawisłości sędziów - być formą kontroli ich orzeczeń.

Unijny trybunał dał kolejny mocny prawny argument polskim sędziom, którzy są poddawani represjom za krytykowanie „reformy sądowniczej" PiS i Solidarnej Polski.

Mariusz Jałoszewski dokumentował w OKO.press, że taką formę represji zastosowano wobec sędziów z Warszawy Piotra Gąciarka i Łukasza Bilińskiego. A niedawno - wobec krakowskich sędziów, którzy protestowali przeciwko zawieszeniu swoich kolegów za stosowanie wyroków TSUE i odmowę orzekania z "neo-sędziami".

Prezes Sądu Okręgowego w Krakowie Dagmara Pawełczyk-Woicka w trybie natychmiastowym przeniosła karnie do innych wydziałów sędziów Macieja Czajkę, Beatę Morawiec, szefową stowarzyszenia Themis i Katarzynę Wierzbicką. Sędzia Czajka, który od 20 lat sądzi sprawy karne, został przeniesiony do wydziału cywilnego. Za krakowskimi sędziami stoją jednak murem sędziowie w całej Polsce.

Czy wyrok TSUE zostanie wykonany?

Jak wyjaśnialiśmy w OKO.press, wiele zależy od nowej prezes Izby Cywilnej w Sądzie Najwyższym Joanny Misztal-Koneckiej, powołanej do SN w 2020 roku w procedurze z udziałem nowej KRS. Pytanie do TSUE zadała Izba Cywilna w siedmioosobowym składzie, ale trójka sędziów z oryginalnego składu przeszła od tej pory w stan spoczynku - sędziowie Jacek Gudowski, Wojciech Katner i Mirosława Wysocka. Prezes Izby będzie musiała zatem wyznaczyć do składu brakujące osoby. A te mogą zablokować wykonanie wyroku TSUE.

Do tego 7 października Trybunał Konstytucyjny pod kierunkiem Julii Przyłębskiej będzie dalej obradował nad wnioskiem premiera o zbadanie, czy zgodna z konstytucją jest interpretacja unijnych traktatów, jaką TSUE przedstawia w swoich orzeczeniach dotyczących niezawisłości sądownictwa. Jeśli TK wyda wyrok po myśli premiera (oraz zgadzających się z nim prezydenta, prokuratora generalnego, ministra spraw zagraniczych, sejmowej większości PiS), to neo-sędziowie w Izbie Cywilnej będą mieć para-prawną wymówkę, żeby orzeczenia TSUE nie stosować.

Udostępnij:

Anna Wójcik

Pisze o praworządności, demokracji, prawie praw człowieka. Prowadzi Archiwum Osiatyńskiego i Rule of Law in Poland. Doktor nauk prawnych. Badaczka w Polskiej Akademii Nauk, Rethink.CEE fellow think tanku The German Marshall Fund oraz Re:Constitution Fellow.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne