0:00
Prawa autorskie: Dawid Zuchowicz / Agencja GazetaDawid Zuchowicz / Ag...
10 sierpnia 2022

ETPCz chroni sędziego SN prof. Wróbla. A sędziowie apelacyjni bronią represjonowanych koleżanek

Już czterech sędziów, w tym prof. Włodzimierz Wróbel, dostało ochronę przed zawieszeniem przez nową Izbę Odpowiedzialności Zawodowej SN. W tym samym czasie sędziowie apelacyjni i SN bronią dwóch sędzi odsuniętych od spraw karnych przez „słynnego” Przemysława Radzika

Wydrukuj

Trybunał w Strasburgu wydał we wtorek 9 sierpnia 2022 roku zabezpieczenie wobec sędziego SN prof. Włodzimierza Wróbla z Izby Karnej - na zdjęciu u góry - chroniące go przed nagłym zawieszeniem przez nową Izbę SN. W tym zabezpieczeniu ETPCz zobowiązał polski sąd do poinformowania o wyznaczeniu sprawy o uchylenie immunitetu prof. Wróblowi najpóźniej na trzy dni przed jej rozpoznaniem.

Najważniejsze w tym zabezpieczeniu jest to, że obejmuje ono każdy organ do rozpoznania sprawy sędziego, w tym nową Izbę Odpowiedzialności Zawodowej SN, która zastąpi zlikwidowaną nielegalną Izbę Dyscyplinarną. To sygnał dla polskich władz, że nowa Izba też może być uznana za nielegalną.

Oprócz prof. Wróbla zabezpieczenie ETPCz obejmujące nową Izbę Odpowiedzialności Zawodowej dostało w ostatnich dniach jeszcze trzech polskich sędziów.

To: Adam Synakiewicz z Sądu Okręgowego w Częstochowie, Agnieszka Niklas-Bibik z Sądu Okręgowego w Słupsku i Marzanna Piekarska-Drążek z Sądu Apelacyjnego w Warszawie.

O takie zabezpieczenie wystąpiła też sędzia Anna Głowacka z Sądu Okręgowego w Krakowie i sędzia Joanna Hetnarowicz-Sikora z Sądu Rejonowego w Słupsku. I lada dzień je dostaną. Wszyscy oni są ścigani przez ludzi Ziobry i grozi im zawieszenie za stosowanie wyroków ETPCz i TSUE.

Ci sędziowie na początku 2022 roku dostali już zabezpieczenia od ETPCz, ale obejmowały one Izbę Dyscyplinarną. Po jej likwidacji, wystąpili więc z nowymi wnioskami do ETPCz, obejmującym też nową Izbę Odpowiedzialności Zawodowej.

„Taki wniosek był konieczny, bo nie wiemy jak będzie ukształtowana nowa Izba. A nie możemy pozwolić by los sędziów, a zwłaszcza prof. Wróbla, był w rękach składu orzekającego, nie dającego gwarancji procesowych” - mówi OKO.press adwokat Sylwia Gregorczyk-Abram, pełnomocniczka prof. Wróbla.

Chodzi o to, że w składzie mogą być neo-sędziowie, których legalność już podważył ETPCz i TSUE.

Gregorczyk-Abram dodaje: „To zabezpieczenie to sygnał ostrzegawczy ETPCz dla rządu i SN, że będzie weryfikował sposób powołania tych osób i zabezpieczy interesy sędziów. A już wiemy, że osoby, które dostały nominację od neo-KRS nie dają gwarancji bezstronnego procesu. Inni sędziowie też mogą składać takie wnioski o zabezpieczenie, niezależnie od rodzaju spraw, które im wytoczono”.

Dlatego o zabezpieczenie do ETPCz wystąpili też sędziowie, których chce dopaść prokuratura Ziobry. I ETPCz dał im wcześniej takie zabezpieczenie obejmujące Izbę Dyscyplinarną. To sędzia SN Andrzej Stępka z Izby Karnej, Tomasz Zawiślak z Sądu Okręgowego we Wrocławiu i stołeczny sędzia wojskowy Piotr Raczkowski.

Wsparcie mają też dwie represjonowane służbowo sędzie Sądu Apelacyjnego w Warszawie Ewa Leszczyńska-Furtak i Ewa Gregajtys. Od lat sądzą one sprawy karne. Ale niedawno bez ich zgody zostały przesunięte do wydziału pracy. To decyzja wiceprezesa stołecznego sądu apelacyjnego Przemysława Radzika, który jest jednocześnie zastępcą rzecznika dyscyplinarnego dla sędziów.

Radzik od niedawna jest wiceprezesem tego sądu. Dostał tę nominację od ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Od niedawna ten sąd ma też nowego prezesa. To Piotr Schab, jednocześnie główny rzecznik dyscyplinarny.

Teraz w obronie sędzi Leszczyńskiej-Furtak i Gregajtys stanęło 73 stołecznych sędziów apelacyjnych i 30 sędziów SN, w tym prezes legalnej Izby Karnej Michał Laskowski i prezes legalnej Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Piotr Prusinowski.

W środę 10 sierpnia 2022 roku złożyli oni w sekretariacie wiceprezesa Radzika stosowne oświadczenie, w którym zarzucili, że jego decyzja narusza konstytucyjną zasadę nieusuwalności i niezawisłości sędziów. Porównali też te represje do represji wobec sędziów w PRL-u. Więcej o obronie sędzi piszemy w dalszej części tekstu.

mężczyzna w okularach stoi przed drzwiami na korytarzu
Znany ze ścigania niezależnych sędziów Przemysław Radzik, wiceprezes Sądu Apelacyjnego w Warszawie i zastępca głównego rzecznika dyscyplinarnego dla sędziów. Fot. zrzut ekranu z TVN24.

Jak ludzie Ziobry ścigają niezależnych sędziów

Zabezpieczenie jakie uzyskał teraz od ETPCz sędzia SN prof. Włodzimierz Wróbel to mocny sygnał dla władzy PiS ws. nowej Izby Odpowiedzialności Zawodowej.

PiS ją powołał, by rzekomo wykonać orzeczenia TSUE z lipca 2021 roku, podważające legalność Izby Dyscyplinarnej i zasiadających w niej neo-sędziów. Piszemy neo-sędziowie, bo powołała ich nielegalna, upolityczniona neo-KRS, której legalność też podważył w wyrokach TSUE i ETPCz.

Wykonanie orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z lipca 2021 roku to jeden z warunków odblokowania miliardów euro funduszy dla Polski z Krajowego Planu Odbudowy. Tyle, że władza PiS orzeczeń nie wykonała. Bo w nowej Izbie zmienia się tylko szyld. Nadal będą sądzić w niej neo-sędziowie.

We wtorek 9 sierpnia Małgorzata Manowska, neo-sędzia na stanowisku I prezesa SN, wylosowała kandydatów do tej Izby. I wylosowała aż 17 neo-sędziów i 16 legalnych sędziów SN. Teraz 11 członków nowej Izby wskaże prezydent, czyli przedstawiciel władzy wykonawczej. I są spore szanse, że wskaże neo-sędziów. Dlatego składy w nowej Izbie też mogą być uznane za nielegalne. Z tego powodu zastrzeżenia do losowania złożyli starzy, legalni sędziowie SN, którzy są w Kolegium Sądu Najwyższego.

Te argumenty będą też podnosić niezależni sędziowie, którzy są ścigani przez prokuraturę i rzeczników dyscyplinarnych Ziobry. A są ścigani za byle co - za niezależne orzeczenia, krytykę „reform” Ziobry, obronę wolnych sądów.

Takim ściganym przez Prokuraturę Krajową jest też prof. Włodzimierz Wróbel z SN. Prokuratura chce mu postawić bezpodstawne, naciągane zarzuty za błąd pracownika sekretariatu Izby Karnej. W tle jest to, że Wróbel był najpoważniejszym kontrkandydatem Manowskiej na I prezesa SN, po skończonej kadencji prezes Małgorzaty Gersdorf.

Wróbel nie boi się też krytykować zamachu władzy PiS na sądy. Zarzuty, które chce mu postawić prokuratura, można więc traktować jako pretekst do uderzenia w sędziego, który jest też autorytetem w dziedzinie prawa karnego. Ale nawet nielegalna Izba Dyscyplinarna odmówiła uchylenia immunitetu prof. Wróblowi.

Odwołała się jednak od tego prokuratura i w II instancji rozpozna to już nowa Izba Odpowiedzialności Zawodowej. Jeśli by uchyliła immunitet i zgodziła się na ściganie sędziego, to może jednocześnie go bezterminowo zawiesić. Dlatego ETPCz wydała zabezpieczenie chroniące, go przed nagłym zawieszeniem, w czym specjalizowała się Izba Dyscyplinarna.

Zabezpieczenie wobec prof. Wróbla było pierwszym w historii ETPCz środkiem zapobiegawczym wydanym wobec europejskiego sędziego. Co pokazuje jak ważne są dla ETPCz sprawy represjonowanych, polskich sędziów.

Obecny środek zapobiegawczy obejmujący nową Izbę może być rozszerzony o całkowite zablokowanie sprawy o zawieszenie prof. Wróbla. I będzie trwał do czasu rozpoznania przez ETPCz jego skargi na Polskę za naruszenie artykułu 6 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności.

Artykuł ten gwarantuje obywatelom prawo do procesu przed niezależnym i bezstronnym sądem, ustanowionym ustawą. A sąd z neo-sędziami w składzie jest wadliwy. Bo neo-sędziów nominuje nielegalny i upolityczniony organ jakim jest neo-KRS. Sędziów wybrali do niej posłowie PiS. A teraz członków nowej Izby Odpowiedzialności Zawodowej też wybierze polityk, czyli prezydent. Dlatego można podważać legalność sądu z neo-sędziami oraz wydane przez nich orzeczenia. Co już się dzieje.

Sędziów, którym grozi zawieszenie reprezentują prawnicy. To adwokatki Sylwia Gregorczyk-Abram i Agnieszka Helsztyńska (obie są pełnomocniczkami prof. Wróbla), adwokaci Piotr Zemła i Michał Gajdus oraz Marcin Szwed i Piotr Kładoczny z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

Sędzia SN, prof. Włodzimierz Wróbel przed Izbą Dyscyplinarną wraz ze swoimi pełnomocniczkami - adwokatkami Sylwią Gregorczyk-Abram (w środku) i Agnieszką Helsztyńską. Fot. Mariusz Jałoszewski.

Kto został już zawieszony i komu grozi jeszcze zawieszenie

Likwidowanej Izbie Dyscyplinarnej udało się jednak zawiesić sześciu sędziów. To sędziowie: Paweł Juszczyszyn z Sądu Rejonowego w Olsztynie, Igor Tuleya z Sądu Okręgowego w Warszawie, Maciej Ferek z Sądu Okręgowego w Krakowie, Piotr Gąciarek z Sądu Okręgowego w Warszawie, Maciej Rutkiewicz z Sądu Rejonowego w Elblągu i Krzysztof Chmielewski z Sądu Okręgowego w Warszawie.

Wszyscy zostali zawieszeni za wydawane orzeczenia, głównie za stosowanie wyroków ETPCz i TSUE. Jak na razie do pracy po ponad dwóch latach zawieszenia wrócił tylko Juszczyszyn. Było to możliwe, bo jego zawieszenie uchylił prezes Izby Dyscyplinarnej Adam Roch.

Do pracy został też dopuszczony sędzia Tuleya. Była to decyzja nowej prezes stołecznego sądu apelacyjnego Joanny Przanowskiej-Tomaszek. Ale Tuleya nie wrócił do pracy, bo decyzję prezeski nagle uchylił Przemysław Radzik, jako wiceprezes nadrzędnego sądu apelacyjnego.

Do pracy powinien wrócić również Piotr Gąciarek, który podobnie jak Tuyleya i Juszczyszyn został przywrócony do orzekania przez sąd (w ramach tzw. zabezpieczenia). Ale prezeska Sądu Okręgowego w Warszawie odmówiła mu.

O dalszym zawieszeniu Gąciarka, Chmielewskiego, Rutkiewicza i Ferka zdecyduje we wrześniu nowa Izba Odpowiedzialności Zawodowej, która rozpozna ich odwołania od decyzji o zawieszeniu wydanej przez Izbę Dyscyplinarną w I instancji.

Zawieszenie przez nową Izbę grozi jeszcze grupie sędziów ściganych przez prokuraturę i przez rzeczników dyscyplinarnych Ziobry. Ich „winą” jest to, że stosowali prawo UE, wydawali niezależne wyroki oraz krytykowali „reformy” Ziobry.

To sędziowie: Marta Pilśnik z Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia, Andrzej Sterkowicz z Sądu Okręgowego w Warszawie, Olimpia Barańska-Małuszek z Sądu Rejonowego w Gorzowie Wielkopolskim, Anna Bator-Ciesielska z Sądu Okręgowego w Warszawie, Irena Piotrowska i Aleksandra Janas z Sądu Apelacyjnego w Katowicach, Rafał Lisak, Wojciech Maczuga i Kazimierz Wilczek z Sądu Okręgowego w Krakowie.

Obrona sędzi represjonowanych przez Radzika

Sędziów represjonuje się nie tylko ścigając ich na drodze karnej, czy dyscyplinarnej. Są też represje służbowe. Uderzyły one w dwie doświadczone sędzie karnistki z Sądu Apelacyjnego w Warszawie - Ewę Leszczyńską-Furtak i Ewę Gregajtys. Obie nagle zostały przesunięte bez ich zgody z wydziału karnego do wydziału pracy.

To decyzja wiceprezesa sądu apelacyjnego Przemysława Radzika. Nie ma ona uzasadnienia, ale sędzie zostały odsunięte od sądzenia spraw karnych, bo w swoich orzeczeniach powołują się na wyroki ETPCz i TSUE podważające legalność neo-KRS i neo-sędziów.

To nie koniec „porządków” Radzika. Odwołał on jednocześnie nagle dotychczasowego przewodniczącego III wydziału karnego sędziego Jerzego Ledera. W kuluarach sądu apelacyjnego słychać, że ma go zastąpić neo-sędzia. Jerzy Leder w odpowiedzi sam złożył rezygnację z tej funkcji.

Stołeczni sędziowie mają jednak wsparcie innych sędziów. W obronie Leszczyńskiej-Furtak i Gregajtys stanęło 73 stołecznych sędziów apelacyjnych i 30 sędziów SN.

Wcześniej w podobny sposób byli represjonowani sędziowie Waldemar Żurek z Sądu Okręgowego w Krakowie (jeden z symboli wolnych sądów, został przesunięty do innego wydziału cywilnego, co TSUE uznał za naruszenie prawa) i Łukasz Biliński z Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia (za uniewinnianie ulicznej opozycji z wydziału karnego zesłano go do wydziału pracy).

Do innego wydziału zostali też przeniesieni sędziowie Sądu Okręgowego w Krakowie Beata Morawiec, Katarzyna Wierzbicka, Wojciech Maczuga, Maciej Czajka i Grzegorz Buła. To była kara za wykonywanie orzeczeń TSUE i ETPCz.

Karnie zmieniono też wydział sędziom Sądu Okręgowego w Warszawie Piotrowi Gąciarkowi (został przesunięty przed zawieszeniem go przez Izbę) i Annie Ptaszek. Oboje z wydziału karnego zostali przeniesieni do wydziału, który wykonuje wyroki innych sędziów. W ten sposób ukarano ich za wykonywanie prawa UE.

A ostatnio do innego wydziału został przeniesiony sędzia Paweł Juszczyszyn z Sądu Rejonowego w Olsztynie. Z wydziału cywilnego trafił do wydziału rodzinnego.

Sędziów do innych wydziałów karnie zsyłają prezesi sądów z nominacji ministra Ziobry - Dagmara Pawełczyk-Woicka w Krakowie, Maciej Nawacki w Olsztynie i Piotr Schab oraz Przemysław Radzik w Warszawie.

Sędzia Marzanna Piekarska-Drążek z Sądu Apelacyjnego w Warszawie ma już zabezpieczenie ETPCz chroniące ją przed zawieszeniem przez nową Izbę Odpowiedzialności Zawodowej. Zawieszenie grozi jej za stosowanie prawa UE. Obok niej stoi sędzia Piotr Gąciarek, który za stosowanie prawa UE został zawieszony w 2021 roku przez Izbę Dyscyplinarną I instancji. Teraz jego odwołanie rozpozna Izba Odpowiedzialności Zawodowej. Oboje pod SN nie raz dawali wsparcie represjonowanym sędziom. Fot. Mariusz Jałoszewski.

Sędziowie: Przeniesienie sędzi narusza Konstytucję

We środę 10 sierpnia list protestacyjny został złożony w sekretariacie wiceprezesa Przemysława Radzika. Publikujemy go w całości wraz z listą podpisanych pod nim sędziów.

"Oświadczenie sędziów orzekających w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie

W nawiązaniu do pism wiceprezesa Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 5 sierpnia 2022 r. w sprawie zmiany przydziału i przeniesienia SSA Ewy Leszczyńskiej-Furtak oraz SSA Ewy Gregajtys z II Wydziału Karnego do III Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wyrażamy głęboki sprzeciw wobec tej bezprecedensowej decyzji, w tym okoliczności i motywów jej podjęcia. Działanie to rażąco narusza konstytucyjne zasady nieusuwalności i niezawisłości sędziów oraz niezależności sądów.

Jest faktem powszechnie znanym, że orzekanie w wydziale karnym sądu apelacyjnego wymaga, ze względu na wagę i ciężar gatunkowy rozpoznawanych tam spraw, najwyższych kompetencji, których nabycie poprzedza wiele lat ciężkiej pracy. Dobra praktyka realizowana dotychczas w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie polegała na tym, że status sędziego tego Sądu uzyskiwały osoby cieszące się dobrą opinią środowiska, wyróżniające się wynikami w zakresie stabilności orzecznictwa, a także mające duże doświadczenie orzecznicze, zdobyte w pierwszej kolejności na poziomie sądów rejonowych, a następnie sądów okręgowych.

Pozwalało to na zapewnienie odpowiedniego poziomu merytorycznego kadry sędziowskiej i nie rodziło wątpliwości co do kwalifikacji tworzących ją osób. Rezygnacja z tak doświadczonych orzeczników, jak SSA Ewa Leszczyńska-Furtak oraz SSA Ewa Gregajtys, poprzez przeniesienie ich do innego wydziału, nie tylko godzi w interes sądu, lecz przede wszystkim w interesy uczestników postępowań karnych, którym służy prawo do sprawnego i rzetelnego procesu.

Gwarantami tego prawa są SSA Ewa Leszczyńska-Furtak oraz SSA Ewa Gregajtys. Jest także oczywiste, że sędzia od wielu lat wyspecjalizowany w rozpoznawaniu spraw karnych, nie posiada niezbędnego doświadczenia do tego, aby orzekać w innym pionie, przy zachowaniu tych samych, najwyższych standardów orzeczniczych. Strony uczestniczące w postępowaniach sądowych przed sądami pracy i ubezpieczeń społecznych oczekują od sędziów wysokich kwalifikacji merytorycznych w tej dziedzinie prawa, zwłaszcza na poziomie apelacyjnym.

Zwracamy przy tym uwagę na treść art. 22a § 1 pkt 1 Prawa o ustroju sądów powszechnych, zgodnie z którym pierwszym kryterium przydziału sędziów do poszczególnych wydziałów jest ich specjalizacja, co wprost potwierdza intencję ustawodawcy, aby wykorzystana została unikalna wiedza każdego sędziego, w tym wynikająca z wieloletniej pracy orzeczniczej w konkretnym pionie.

W naszej ocenie całkowicie niezrozumiałe jest postępowanie zmierzające do przeniesienia doświadczonych sędziów z wydziału karnego, skoro ów wydział, z racji znacznego obciążenia, wymaga wsparcia kadrowego. Potrzeby w tym zakresie określane są na 8-10 etatów sędziowskich. Pozornie zdaje się to dostrzegać wiceprezes Sądu Apelacyjnego w Warszawie, kierując do różnych jednostek w kraju pismo z dnia 27 lipca 2022 r. (Kd-128-5/22) informujące o możliwości delegowania sędziów do orzekania m.in. w II Wydziale Karnym naszego Sądu.

Co przy tym istotne, w piśmie tym podkreślono wagę sprawy, a więc potrzebę pilnego zwiększenia liczby orzeczników, toteż zalecono, aby zostało ono przedstawione także sędziom korzystającym z urlopów wypoczynkowych czy zwolnień lekarskich. Nie sposób nie zauważyć zbieżności pomiędzy liczbą sędziów, którzy wedle treści pisma wiceprezesa Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 19 lipca 2022 r. (Kd-123-102/22) mieliby zostać przeniesieni z II Wydziału Karnego do III Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych a liczbą sędziów, którzy powinni zasilić II Wydział Karny przechodząc z innych sądów.

W obydwu przypadkach dotyczy to trzech sędziów. Skoro więc w wyniku opisanych zmian ogólny stan kadrowy II Wydziału miałby pozostać na dotychczasowym poziomie, a faktyczne zwiększenie obsady dotyczyłoby wyłącznie III Wydziału, nasuwa się dość oczywiste pytanie, na które trudno znaleźć logiczną odpowiedź, dlaczego nie sięgnięto po nowych sędziów wyspecjalizowanych w rozpoznawaniu spraw pracowniczych oraz spraw z zakresu ubezpieczeń społecznych.

Trudno oprzeć się wrażeniu, że przeniesienie SSA Ewy Leszczyńskiej-Furtak oraz SSA Ewy Gregajtys nie stanowi elementu racjonalnej polityki kadrowej, lecz przejaw represji za działalność orzeczniczą opartą na Konstytucji, orzeczeniach Trybunałów Europejskich i Sądu Najwyższego.

To zaś powinno spotkać się z właściwą reakcją środowiska sędziowskiego. Sposób, w jaki potraktowano nasze Koleżanki, budzi głęboki sprzeciw i jest przez nas odbierany także jako brak szacunku dla ich wieloletniej, ciężkiej pracy oraz jako próba wywołania „efektu mrożącego”.

Trudno w zakresie działań podjętych przez wiceprezesa Sądu Apelacyjnego w Warszawie nie odnaleźć analogii do metod stosowanych wobec sędziów warszawskich w latach 1981-1988, kiedy to miało miejsce nasilenie łamania praworządności, a szczególnie podczas stanu wojennego (vide: „Sędziowie warszawscy w czasie próby 1981-1988”, monografia Instytutu Pamięci Narodowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, autorstwa Marii Stanowskiej i Adama Strzembosza, Warszawa 2005).

Wobec sędziów wskazujących na bezprawność decyzji prezesów sądów, czy też wydających orzeczenia niezgodne z oczekiwaniami politycznymi, stosowano represje w postaci karnego przenoszenia ich w ramach „przeglądu kadrowego” na podstawie ówcześnie obowiązującego art. 58 § 1 ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych, do innych wydziałów.

W szczególności, w Sądzie Wojewódzkim w Warszawie m.in. sędzia Grażyna Ruiz została przeniesiona z wydziału karnego rewizyjnego do wydziału ubezpieczeń społecznych, sędzia Wojciech Welman - z wydziału penitencjarnego do wydziału ubezpieczeń społecznych, zaś sędzia Barbara Sierpińska - z Wydziału VII Karnego Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy została przeniesiona do wydziału rodzinnego i nieletnich. Nagminnie wszczynane były też postępowania dyscyplinarne wobec niepokornych sędziów.

Wzywamy zatem do zmiany decyzji, pozbawionej merytorycznych podstaw, motywowanej niechęcią do sędziów, którzy nie poddają się presji i mają odwagę bronić swojej niezależności orzeczniczej i postępować zgodnie z rotą ślubowania sędziowskiego”.

List podpisali sędziowie Sądu Apelacyjnego w Warszawie:

Agnieszka Ambroziak Paulina Asłanowicz Beata Byszewska Bernard Chazan Maciej Dobrzyński Alicja Fronczyk Marzanna Góral Anita Górecka Marcin Graczyk Katarzyna Jakubowska-Pogorzelska Edyta Jefimko Anna Kalbarczyk Ewa Kaniok Aleksandra Kempczyńska Marzena Konsek-Bitkowska Magdalena Kostro-Wesołowska Beata Kozłowska Grażyna Kramarska Przemysław Kurzawa Bożena Lasota Jerzy Leder Danuta Malec Dorota Markiewicz Marzena Miąskiewicz Anna Michalik Joanna Mrozek Robert Obrębski Marzanna Piekarska-Drążek Katarzyna Polańska-Farion Jacek Sadomski Ksenia Sobolewska-Filcek Anna Strączyńska Marcin Strobel Ewa Stryczyńska Dorota Szarek Renata Szelhaus Marta Szerel Adrianna Szewczyk-Kubat Bogdan Świerczakowski Magdalena Tymińska Dorota Tyrała Agnieszka Wachowicz-Mazur Marzena Wasilewska Małgorzata Micorek-Wagner Urszula Wiercińska Joanna Wiśniewska-Sadomska Agata Wolkenberg Agata Zając Anna Zdziarska

List podpisali sędziowie Sądu Apelacyjnego w Warszawie w stanie spoczynku wspierający powyższe oświadczenie:

Grażyna Bobrowska Zbigniew Cendrowski Józef Ciurko Marek Czecharowski Izabella Fick - Brzeska Maria Gleixner - Dyk Barbara Godlewska - Michalak Romana Górecka Krystyna Karolus-Franczyk Grażyna Kornas Grażyna Korycińska Jan Krośnicki Wanda Lasocka Barbara Lubańska-Mazurkiewicz Małgorzata Mojkowska Maria Mrozik – Sztykiel Witold Okniński Anna Orłowska Regina Owczarek-Jędrasik Anna Prokopiuk Maria Rodatus Paweł Rysiński Barbara Trębska Aldona Wapińska

List podpisali sędziowie Sądu Najwyższego oraz sędziowie Sądu Najwyższego w stanie spoczynku wspierający powyższe oświadczenie:

Tomasz Artymiuk Teresa Bielska – Sobkowicz Bohdan Bieniek Krzysztof Cesarz Dariusz Dończyk Jolanta Franczak Katarzyna Gonera Jerzy Grubba Józef Iwulski Monika Koba Marian Kocon Anna Kozłowska Michał Laskowski Jarosław Matras Grzegorz Misiurek Anna Owczarek Marek Pietruszyński Agnieszka Piotrowska Piotr Prusinowski Zbigniew Puszkarski Krzysztof Rączka Marta Romańska Barbara Skoczkowska Romualda Spyt Krzysztof Strzelczyk Andrzej Tomczyk Roman Trzaskowski Katarzyna Tyczka-Rote Paweł Wiliński Dariusz Zawistowski

Udostępnij:

Mariusz Jałoszewski

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne