02 marca 2020

Francuskie Douai zawiesza współpracę z Puławami za strefę anty LGBT. Mer: „Przemoc zaczyna się od słów”

„Jestem głęboko wstrząśnięty decyzją Rady Miasta Puławy. [...] Dopóki to stanowisko nie zostanie oficjalnie cofnięte, nasze partnerstwo uważam za zawieszone” - pisze mer 42-tysięcznego Douai do burmistrza Puław Pawła Maja. Po apelu OKO.press kolejne europejskie miasta i gminy zamrażają współpracę z polskimi „strefami wolnymi od LGBT”

„Podobnie jak 88 innych miejscowości w Polsce, Pańskie miasto postanowiło ogłosić się »strefą wolną od LGBT«. Wielu mieszkańców Douai i lokalnych polityków wyraziło swoje oburzenie tą decyzją. Uważam, że jest ona szokująca, a wręcz niebezpieczna” - czytamy w liście mera francuskiego miasta Douai z 28 lutego do burmistrza Puław Pawła Maja.

Na koniec maja 2019 roku puławska Rada Miasta zajęła stanowisko „w sprawie powstrzymania ideologii lansowanej przez subkulturę »LGBT« w mieście Puławy".

„W związku z próbą podważenia gwarantowanych konstytucyjnie praw rodzin [...] oraz prawnej tożsamości i ustrojowej pozycji małżeństwa, jako samorząd reprezentujący mieszkańców Miasta Puławy, chcemy dla dobra życia, rodziny i wolności zadeklarować, że zgodnie z naszą polską kulturą życia społecznego, podejmujemy działania oparte na trzech filarach, które mają powstrzymać ekspansję ideologii lansowanej przez tzw. subkulturę LGBT” - napisali puławscy radni.

Jakie to filary? Samorządowcy obiecywali:

  • zakazać instalowania w szkołach „funkcjonariuszy politycznej poprawności” - tzw. latarników;
  • zrobić wszystko, by do placówek nie mieli wstępu „gorszyciele zainteresowani wczesną seksualizacją polskich dzieci” w myśl standardów WHO;
  • nie pozwolić na „wywieranie administracyjnej presji na rzecz stosowania poprawności politycznej (słusznie zwanej niekiedy po prostu homopropagandą)".

Radni argumentowali, że stanowisko było odpowiedzią na „liczne zapytania i apele” ze strony mieszkańców. Puławianie mieli prosić Radę o ustosunkowanie się do "zagrożeń wynikających z prób wprowadzenia idei lansowanej przez subkulturę LGBT w szkołach i przedszkolach".

„Orientacja seksualna to fakt, nie wybór” - przypomina władzom Puław mer Douai Frédéric Chéreau. I ogłasza, że do czasu wycofania stanowiska zawiesza współpracę między miastami.

Intymne sprawy międzyludzkie

Oprócz Douai zerwanie porozumienia z Puławami rozważa także niemieckie Stendal.

Przewodnicząca puławskiej Rady Miasta Bożena Krygier w rozmowie z OKO.press 21 lutego uznała, że jeśli gminy partnerskie zerwą współpracę to będzie to „niesprawiedliwe”. „Stanowisko rady nie jest przeciwko osobom LGBT, ale przeciwko ideologii LGBT” - podkreślała kilkakrotnie.

Krygier stwierdziła, że jeżeli miasta partnerskie zerwą współpracę z Puławami „to trudno".

„Nie będziemy za wszelką cenę prosić o współpracę. Ja nie uważam, że jest to powód, żeby cokolwiek przerywać, bo współpracujemy od wielu lat i szkoda by było” - powiedziała.

Mer Douai uznał jednak, że stanowisko puławskich radnych jest dla niego nie do zaakceptowania.

"W ludzkich społecznościach od zawsze istniały różne preferencje seksualne, które występowały z podobą częstotliwością we wszystkich krajach na przestrzeni wieków. Bez względu na ustrój polityczny, dominującą religię czy przekonania. Państwo ani żadne władze nie powinny regulować tak intymnych spraw"

- pisze Frédéric Chéreau.

„Szacunek dla wolności, tożsamości i intymności każdej osoby to podstawowa wartość, którą my, narody zrzeszone w Unii Europejskiej, powinnyśmy z dumą podtrzymywać i promować. Artykuł 14 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, ratyfikowanej przez Polskę, zakazuje dyskryminacji ze względu na orientację seksualną” - przypomina.

I wskazuje, że porzucenie tej fundamentalnej wartości to prosta droga do przemocy i prześladowań.

„Przemoc zawsze zaczyna się od słów” - podkreśla.

Wstrzymana współpraca

„Jestem głęboko wstrząśnięty decyzją Rady Miasta Puławy. Z tego powodu nie wydaje mi się możliwe, aby wzięli Państwo udział w kolejnym Święcie Gayant lub je współorganizowali. Dopóki to stanowisko nie zostanie oficjalnie cofnięte, nasze partnerstwo uważam za zawieszone” - pisze Frédéric Chéreau.

Święto Gayant to doroczne wydarzenie kulturalne, element wielowiekowej tradycji do dziś kultywowanej w niektórych miastach Belgii i północnej Francji. W jego ramach organizowane są parady gigantów - olbrzymich figur o wielkości do 9 metrów - związanych z historią danego miasta. Podczas Święta Gayant ulicami Douai „przechadza się” olbrzym Gayant, jego żona Marie Cagenon oraz ich dzieci. W tym roku wydarzenie odbędzie się 12 lipca.

Douai to 42-tysięczne miasto i gmina w północno-wschodniej Francji, 35 kilometrów od Lille.

Puławy są jego miastem partnerskim od maja 2004 roku - to wtedy Polska dołączyła do Unii Europejskiej. W ramach wymiany kulturowej przedstawiciele puławskich władz wielokrotnie brali udział w Święcie Gayant. Była to także okazja do wymiany doświadczeń i rozmów o potencjalnych obszarach współpracy.

„Licząc, że już wkrótce będziemy mogli wznowić współpracę w duchu humanizmu, przesyłam najlepsze życzenia mieszkańcom Puław” - kończy swój list mer Douai.

OKO.press interweniuje ws. homofobicznych uchwał

W środę 19 lutego 2020 OKO.press rozesłało 52 apele o zerwanie lub zawieszenie współpracy z 13 gminami, miastami, województwami w Polsce, które ogłosiły, że są „strefą wolną od LGBT”.

Na liście adresatów znalazły się podmioty z 17 krajów Unii Europejskiej. Wśród nich najwięcej ze Słowacji (9), Francji i Węgier (po 6), oraz Belgii, Chorwacji i Niemiec (po 5).

„Ustanawianie »stref wolnych od LGBT« niebezpiecznie przypomina bowiem eksterminacyjną retorykę ubiegłego wieku, a w codziennym życiu przekłada się na poziom bezpieczeństwa osób nieheteronormatywnych i transpłciowych żyjących w Polsce. Nie pozwólmy na normalizację mowy nienawiści, reagujmy!” – pisaliśmy.

Zdecentralizowana współpraca regionów i miast w krajach UE polega m.in. na wymianach między liceami, kulturalnych i naukowych. Kolejne polskie miasta i gminy tracą na nie szanse przez homofobiczne rozporządzenia.

Po naszym apelu francuskie Nogent-sur-Oise zawiesiło współpracę z Kraśnikiem. Nasz reporter był na ostatniej sesji kraśnickiej Rady Miasta 28 lutego 2020, gdzie debatowano nad uchyleniem przyjętej w ubiegłym roku uchwały. Z podobnego stanowiska zamierza wycofać się także podwarszawska Kobyłka.

Największa jednostka administracyjna, która jak dotąd postanowiła zareagować na łamanie praw człowieka w Polsce to francuski Region Centralny-Dolina Loary. W komunikacie z 24 lutego jego władze poinformowały o zawieszeniu współpracy z Małopolską.

„Nie mogę utrzymywać oficjalnych stosunków z przedstawicielami samorządów, które wydają takie uchwały” – powiedział mediom prezydent regionu.

Udostępnij:

Maria Pankowska

Dziennikarka śledcza OKO.press, absolwentka ILS UW i College of Europe. Wcześniej pracowała m.in. w Komisji Europejskiej, na Uniwersytecie Narodów Zjednoczonych w Tokio oraz w Polskim Instytucie Dyplomacji.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne