Jak ustaliło OKO.press, resorty cyfryzacji i MSWiA dają sobie trzy miesiące, by wdrożyć zapisy rozporządzenia do już obowiązujących w Polsce przepisów. To oznacza, że małżeństwa jednopłciowe będą wpisywane do rejestrów już jesienią tego roku. Bez konieczności chodzenia do sądów czy oczekiwania na podpis prezydenta pod ustawą
„Podpisałem dziś nowy projekt rozporządzenia zmieniającego wzory aktu małżeństwa. To rozwiązanie systemowe, zapewniające godność i równość dla każdej pary” – ogłosił w środę po godzinie 19:30 wicepremier Krzysztof Gawkowski.
To historyczny moment dla małżeństw jednopłciowych. Pomysł, by kwestie transkrypcji aktów małżeństwa zawieranego za granicą załatwić jednym podpisem, na mocy rozporządzenia (które nie wymaga zgody prezydenta) Lewica forsowała w styczniu. Wtedy jednak, jak pisaliśmy w OKO.press, nie było zgody konserwatywnego skrzydła Koalicji Obywatelskiej, z ministrem Marcinem Kierwińskim z MSWiA na czele.
Treść nowego projektu wkrótce ma pojawić się na stronach Rządowego Centrum Legislacji.
Co się zmieniło? Po tym, jak ujawniliśmy, że rząd zamierza ograniczyć skutki wyroków TSUE oraz polskiego NSA do jednej pary – skazując kolejne małżeństwa na wyczerpującą walkę w sądzie, w parlamencie zawrzało. Pod kancelarią premiera doszło do pierwszego antyrządowego protestu (drugi zaplanowano na najbliższą niedzielę, 17 maja), a MSWiA, resort cyfryzacji i kancelaria premiera usiedli do rozmów.
W międzyczasie kolejne pary LGBT+ wychodziły z sądów z decyzją nakazującą transkrypcję. Dziś to siedem wyroków, w tym cztery decyzje wydane przez Naczelny Sąd Administracyjny. Dotyczyły one zarówno par, które przez jakiś czas żyły za granicą, jak i tych, które poza Polskę wyjechały wyłącznie po to, by się pobrać. Sędziowie wskazywali nie tylko na wyrok TSUE, który nakazał opracowanie takich przepisów, które umożliwią uznawanie małżeństw jednopłciowych w Polsce, ale i serię wyroków Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który już w 2023 roku uznał, że brak możliwości rejestracji związków jednopłciowych w Polsce narusza Konwencję o ochronie praw człowieka.
Sprawy nie dało się dłużej zamiatać pod dywan. Wyborcy publicznie krytykowali tak Lewicę, jak i premiera Donalda Tuska, ministrom coraz trudniej było pojawiać się w przestrzeni publicznej i nie odpowiadać na pytania o to, co z wyrokiem TSUE i jak mają się hasła o praworządności i konieczności realizacji wyroków sądów europejskich dotyczących neosędziów, przy jednoczesnym ignorowaniu wyroków tych samych sądów dotyczących osób LGBT+. Jak słyszymy w rządzie, społeczności paradoksalnie znów pomógł Zbigniew Ziobro. Jego ucieczka do USA i blamaż polskiego wymiaru sprawiedliwości spowodowały, że rząd musiał szybko okrzyknąć sukces. Zwłaszcza że orzeczona sądowo transkrypcja aktu małżeństwa pierwszej pary jednopłciowej musi się pojawić w najbliższym miesiącu.
We wtorek, 12 maja, premier Donald Tusk nieoczekiwanie przeprosił osoby LGBT+ i zapowiedział, że kwestia transkrypcji zostanie uregulowana na mocy rozporządzenia. Zobowiązał nawet ministrów cyfryzacji i MSWiA do pracy. Poszło szybko – zaledwie dzień później Krzysztof Gawkowski ogłosił, że projekt rozporządzenia jest już gotowy.
Najnowszy projekt rozporządzenia zakłada zmianę określeń „kobieta” w jednej rubryce i „mężczyzna” w drugiej, na wspólne „mężczyzna/kobieta”. Urzędnik będzie wybierał ręcznie płeć, skreślając tę drugą – a więc w odpisie aktu dla pary jednopłciowej będziemy czytać dane mężczyzny i mężczyzny lub kobiety i kobiety.
Analogicznie, w przypadku rodziców będziemy wpisywać dane „ojca mężczyzny/kobiety”. Kierownicy urzędów stanu cywilnego, przygotowując akt dla pary jednopłciowej, będą dodawać zdanie: „Akt sporządzony w trybie art. 99, 104 lub 109 ustawy z dnia 28 listopada 2014 r. – Prawo o aktach stanu cywilnego dla małżeństwa zawartego za granicą".
Przepisy miałyby wejść w życie po trzech miesiącach od wejścia w życie rozporządzenia, czyli jesienią 2026 roku.
To znaczne przyspieszenie prac, bowiem pierwotny projekt rozporządzenia (z małżonkiem pierwszym i drugim) zakładał konieczność ośmiomiesięcznego okresu dostosowania wytycznych do obowiązujących przepisów. Resort wskazuje, że kluczowe dla powodzenia projektu są prace programistyczne implementujące nowy wzór odpisu aktu małżeństwa wraz z jego obsługą w procesie nanoszenia przypisków i wzmianek oraz przeprowadzeniem testów całego rejestru stanu cywilnego. A także wykonanie niezbędnych prac w rejestrze PESEL.
„Transkrypcja małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą będzie możliwa w każdym Urzędzie Stanu Cywilnego w Polsce. W akcie małżeństwa będzie jasny opis wskazujący, czy chodzi o małżeństwo kobiety i mężczyzny, kobiety i kobiety czy mężczyzny i mężczyzny” – zapowiedział we wpisie w mediach społecznościowych Krzysztof Gawkowski, który podpisał projekt rozporządzenia.
Resort ma dać zaledwie kilka dni na konsultacje projektu. Głównie dlatego, że jego formuła nie zmienia się od stycznia i była już oficjalnie konsultowana (a nawet krytykowana) przez ministerstwa. Zmianie uległo właściwie tylko nazewnictwo. Jak dowiadujemy się ze źródła zbliżonego do rządu, szef MSWiA powinien otrzymać gotowy do podpisu projekt jeszcze w przyszłym tygodniu.
Zgodnie z zapowiedzią premiera, oprócz rozporządzenia powstanie projekt ustawy doprecyzowujący konsekwencje podpisania rozporządzenia. Jego szczegóły nie są jednak znane. Mówi się, że te miałyby znaleźć się w ustawie o statusie osoby najbliższej. Prace nad nią są już na finiszu, ta pod koniec maja miałaby trafić do drugiego czytania w Sejmie. Dziś jednak nie ma w niej mowy o małżeństwach jednopłciowych. Co więcej, brak rozwiązań ustawowych nie uniemożliwi systemowej transkrypcji.
Jeśli projekt rozporządzenia przygotowany i opublikowany właśnie przez resort zostanie wcielony w życie bez przeszkód, zacznie on formalnie obowiązywać dopiero od jesieni. To oznacza, że akt małżeństwa Jakuba Cupriaka-Trojana i Mateusza Trojana będzie wydany tymczasowo, tzn. na szablonie niedostosowanym do projektowanych zmian. O tym, jak miałby wyglądać ten dokument, pisaliśmy na łamach OKO.press tutaj. Został on mocno skrytykowany przez samych urzędników, jak i bezpośrednio zainteresowanych. „Jeśli dostaniemy akt sporządzony w tej wersji, znów pójdziemy do sądu” – zapowiedział nam Jakub Cupriak-Trojan.
– Ta koncepcja do mnie nie przemawia i podobne zdanie mają wszyscy kierownicy, z którymi o tym rozmawiałem. Nie widzę potrzeby, by komplikować sprawę i tworzyć akt o ograniczonej mocy dowodowej, który nawet po zmianie rozporządzenia w sprawie wzoru dokumentów wydawanych z rejestru będzie nadawał się do unieważnienia, bo nie będzie można z niego wydawać normalnych odpisów – mówi OKO.press Rafał Bednarz, prezes śląskiego oddziału Stowarzyszenia Urzędników Stanu Cywilnego.
Zdaniem urzędnika małżonków można wpisać po prostu w polach „mężczyzna” i „kobieta”, wyjaśniając sprawę w adnotacjach. – Oczywiście czekamy na oficjalne stanowisko Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, ponieważ od kilku miesięcy do Urzędów Stanu Cywilnego w całej Polsce zgłaszają się osoby, które są zainteresowane transkrypcjami ich aktów małżeństw – dodaje Bednarz.
Warszawski Urząd Stanu Cywilnego ma mniej niż 30 dni, by wydać Trojanom akt małżeństwa. Prezydent Rafał Trzaskowski zapowiedział, że nie będzie tyle czekać i dokona wpisu tak szybko, jak to możliwe.
LGBT+
Krzysztof Gawkowski
Marcin Kierwiński
Katarzyna Kotula
Karol Nawrocki
Donald Tusk
Kancelaria Prezesa Rady Ministrów
Ministerstwo Cyfryzacji
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji
Urząd Miasta Warszawy
akt małżeństwa
małżeństwa jednopłciowe
Naczelny Sąd Administracyjny
równość małżeńska
transkrypcja
Urząd Stanu Cywilnego
Wyrok TSUE
Dziennikarka OKO.press. Pisze o prawach pracowniczych, lokatorskich i sprawach społecznych. Absolwentka Szkoły Praw Człowieka przy HFHR. Finalistka nagrody im. Dariusza Fikusa za dziennikarstwo najwyższej próby, Pióra Nadziei Amnesty International czy Korony Równości Kampanii Przeciw Homofobii. W latach 2017-2025 związana z "Gazetą Wyborczą".
Dziennikarka OKO.press. Pisze o prawach pracowniczych, lokatorskich i sprawach społecznych. Absolwentka Szkoły Praw Człowieka przy HFHR. Finalistka nagrody im. Dariusza Fikusa za dziennikarstwo najwyższej próby, Pióra Nadziei Amnesty International czy Korony Równości Kampanii Przeciw Homofobii. W latach 2017-2025 związana z "Gazetą Wyborczą".
Rocznik ‘92. Dziennikarz i reporter. Uhonorowany nagrodami: Amnesty International „Pióro Nadziei” (2018), Kampanii Przeciw Homofobii “Korony Równości” (2019). W OKO.press pisze o migracjach, społeczności LGBT+, edukacji, polityce mieszkaniowej i sprawiedliwości społecznej. Członek n-ost - międzynarodowej sieci dziennikarzy dokumentujących sytuację w Europie Środkowo-Wschodniej. Gdy nie pisze, robi zdjęcia. Początkujący fotograf dokumentalny i społeczny. Zainteresowany antropologią wizualną grup marginalizowanych oraz starymi technikami fotograficznymi.
Rocznik ‘92. Dziennikarz i reporter. Uhonorowany nagrodami: Amnesty International „Pióro Nadziei” (2018), Kampanii Przeciw Homofobii “Korony Równości” (2019). W OKO.press pisze o migracjach, społeczności LGBT+, edukacji, polityce mieszkaniowej i sprawiedliwości społecznej. Członek n-ost - międzynarodowej sieci dziennikarzy dokumentujących sytuację w Europie Środkowo-Wschodniej. Gdy nie pisze, robi zdjęcia. Początkujący fotograf dokumentalny i społeczny. Zainteresowany antropologią wizualną grup marginalizowanych oraz starymi technikami fotograficznymi.
Komentarze