Ósemka kandydatów, dwie eks-koleżanki, jeden cyrk z podpisami. Kraków szykuje się na wybory
Osiem osób wystartuje w wyborach prezydenta Krakowa. Zebranie 3 tys. ważnych podpisów pod listą poparcia okazało się dla większości chętnych zbyt trudne – w tym dla Bartosza Bocheńczaka z Konfederacji. Co dalej? OKO.press podsumowuje, co trzeba wiedzieć o tych wyborach.
Na stronie Państwowej Komisji Wyborczej zegar odlicza czas do przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa. W momencie, kiedy ogłaszano ostateczną listę kandydatów i kandydatek, wskazywał 18 dni i 13 godzin.
Krakowianie 8 września 2026 dowiedzieli się, że będą mogli zagłosować na jedną z ośmiu osób, które ostatecznie biorą udział w wyścigu po stanowisko prezydenta. To o wiele mniej, niż można było się spodziewać jeszcze w wakacje, kiedy zgłoszono aż 24 komitety. Część kandydatów – w tym influencerka Marianna Schreiber – wycofała się w przedbiegach. Większości nie udało się nawet zebrać wymaganych trzech tysięcy ważnych podpisów pod listą poparcia.
Wybory prezydenckie odbędą się 27 września; cztery miesiące po referendum, w którym odwołano prezydenta Aleksandra Miszalskiego (KO). Początkowo wybory miały odbyć się w sierpniu – do 90 dni od momentu odwołania Miszalskiego. Termin się opóźnił przez składane do sądu protesty referendalne. Sąd te protesty odrzucił, ale w efekcie wybory przesunięto na koniec września.

Komentarze