Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Friedrich Merz, kandydat na kanclerza, nie zdobył wymaganej liczby głosów. To pierwszy taki przypadek w powojennej historii Niemiec.
Friedrich Merz, 69-letni lider CDU/CSU przegrał we wtorek pierwszą turę głosowania, które miało zagwarantować mu objęcie stanowiska kanclerza. W poniedziałek chadecy podpisali umowę koalicyjną z centrolewicową SPD. Merz potrzebował w Bundestagu 316 głosów i według niemieckiej prasy dzisiejsze głosowania miały być jedynie formalnością. Okazało się jednak, że zagłosowało na niego tylko 310 parlamentarzystów. To precedens w powojennej historii Niemiec. Posiedzenia zostało przerwane, a grupy parlamentarne udały się na konsultacje. Jak podaje Reuters, izba niższa ma teraz 14 dni na wybranie Merza lub innego kandydata na kanclerza bezwzględną większością głosów. Najbliższe głosowanie może odbyć się we wtorek.
W lutym 2025 roku odbyły się przyspieszone wybory po rozpadzie koalicji SPD z Zielonymi i liberałami. Pierwsze miejsce z wynikiem 28,5 proc. zajęło CDU/CSU. Za nią uplasowała się skrajnie prawicowa AfD, którą poparło 20,8 proc. wyborców. Na trzecie miejsce spadła rządząca do tej pory SPD (16,4 proc.). Dalej są Zieloni (11,6) i Die Linke (8,8 proc.).rozkład mandatów daje chadekom i socjaldemokratom większość.
CDU/CSU i SPD razem mają 328 deputowanych. To tylko 12 głosów ponad większość, ale i szansa na w miarę stabilne rządy bez konieczności szukania trzeciego koalicjanta.
Przeczytaj także: