Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
„Imigranci stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa, to jest oczywiste” – powiedział lider Prawa i Sprawiedliwości podczas wiecu wyborczego w Otwocku, w trakcie którego wsparł kampanię do PE Małgorzaty Gosiewskiej i Tobiasza Bocheńskiego
Jarosław Kaczyński zachęcał w Otwocku do udziału w wyborach do Parlamentu Europejskiego, które już za dwa tygodnie, 9 czerwca 2024. Lider PiS wsparł kampanię Małgorzaty Gosiewskiej, która jest jedynką na liście PiS w okręgu nr 4, czyli tzw. obwarzanku warszawskim (województwo mazowieckie z wyłączeniem miasta Warszawa), oraz Tobiasza Bocheńskiego, który startuje z miejsca drugiego.
W swoim wystąpieniu Jarosław Kaczyński przekonywał, że udział w tych wyborach jest ważny z dwóch powodów:
1) od momentu dojścia do władzy obecnej ekipy rządzącej załamał się „polski model gospodarczy” zbudowany przez władzę PiS, dzięki któremu zdaniem Kaczyńskiego, Polska za czasów rządów Zjednoczonej Prawicy „niezwykle dynamicznie goniła Zachód w kwestii zarobków i stopy życiowej”; Kaczyński nie wyjaśnił jednak, w jaki sposób wygrana PiS w wyborach do Parlamentu Europejskiego miałaby temu zaradzić;
2) PiS w Parlamencie Europejskim będzie chciał przeciwdziałać „wielkiemu europejskiemu (choć w istocie francusko niemieckiemu, jak twierdzi prezes PiS) planowi podporządkowania słabszych państw europejskich silniejszym”; sposobem na realizację tego planu, zdaniem Kaczyńskiego, ma być zmiana unijnych traktatów, lub zmiana zasad funkcjonowania UE przeprowadzona bez zmiany traktatów tak, by takie kraje jak Polska zupełnie utraciły suwerenność i stały się jedynie „terenem zamieszkałym przez ludność danej narodowości”.
Ten „wielki europejski plan” zniszczenia suwerenności Polski to motyw znany już z kampanii przed wyborami parlamentarnymi w październiku 2015. Pisowską dezinformację na temat kwestii potencjalnej reformy UE i ewentualnej zmiany traktatów wyjaśnialiśmy w OKO.press już wielokrotnie, m.in. tu i tu.
Lider Prawa i Sprawiedliwości sięgnął też po inne znane już z pisowskiej opowieści tematy: postraszył paktem migracyjnym, na mocy którego Polska będzie zobowiązana do partycypowania we wspólnej polityce migracyjnej („Imigranci stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa, to jest oczywiste” – stwierdził lider PiS podczas wiecu wyborczego w Otwocku), tłumaczył, w jaki sposób interesy Niemiec są odmienne od interesów Polski, co zdaniem prezesa objawia się tym, że Niemcy mają rzekomo blokować „na różne sposoby” rozwój polskich portów czy budowę elektrowni atomowej w Polsce „żeby Polska nie miała dostępu do taniej energii”.
Prezes Prawa i Sprawiedliwości sięgnął też po nowy wątek, a mianowicie odniósł się do zaproponowanego przez prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego ograniczenia w eksponowaniu symboli religijnych w urzędach tak, by zachować ich neutralny światopoglądowo charakter.
„To jest uderzenie w tą wolność, która jest matką wszystkich wolności — w wolność poglądów [...]. To jest czymś absolutnie nie do przyjęcia [...], to jest bezpośrednie zagrożenie. Najpierw będą krzyże w urzędach [ściągać — red.], później krzyże w przestrzeni publicznej, choćby te przydrożne [...]. W końcu może się skończyć i na tym, co w niejednym kraju już ma miejsce, że także krzyże na kościołach przeszkadzają, że każdy znak chrześcijaństwa przeszkadza [...] Powinniśmy, proszę państwa, naszą wolność we wszystkich dziedzinach obronić” – wzywał Jarosław Kaczyński.