Zwymiotowałam raz, drugi, trzeci. Dziesiąty. Ciąża to dla mnie najgorsza choroba [TAKA PANI URODA]
Ciąża jest gorsza od grypy, od covida, od wszystkich chorób razem wziętych. Najgorsze jest, że nie wiesz, kiedy to się skończy. Niektóre kobiety wymiotują kilka tygodni, inne parę miesięcy, a jeszcze inne są w tym piekle do rozwiązania. Byłam nastawiona na to, że nie wywinę się do samego końca.
Przez dekady medycyna nie widziała choroby i cierpienia, tylko histerię. Słabość. Widziała kobietę, która „nie radzi sobie z ciążą”. Niepowściągliwe wymioty ciężarnych, czyli hyperemesis gravidarum (HG), przez większą część XX wieku funkcjonowały bardziej jako opowieść o psychice, niż o fizjologii. Kobiety izolowano, zamykano w szpitalach psychiatrycznych, karmiono na siłę.
Moja mama przechodziła to w ciąży ze mną, co powiedziała mi dopiero, gdy przeczytałam jej historię Justyny, bohaterki tego odcinka „Taka pani uroda”. Mama wyznała, że przez pierwsze trzy miesiące leżała w łóżku, a wszyscy wokół mówili: „tak bywa, trzeba zagryźć zęby, dla dziecka”. Dla mnie.

Komentarze